Archiwum kategorii 'Streszczenia'

Odcinek 30: „Abandoned”

6 lip 2006

Sayid każe Shannon pozbierać swoje rzeczy i iść za nim. Zabiera ją do dużego namiotu, który dla niej zbudował. Całują się, Shannon go obejmuje i wyczuwa broń za paskiem spodni. Sayid ją wyjmuje i wyjaśnia, że nosi ją przy sobie, bo musi kogoś chronić. Kochają się. Jest noc. Ana i pozostali odpoczywają. Cindy uważa, że minęła już godzina i powinni ruszać dalej, bo inni mogą nadejść. Ana uważa, że powinni dać jeszcze odpocząć Sawyer’owi, a on uważa, że po prostu Ana zabłądziła i nie wie, w którą stronę iść. Ana uważa, że to z winy Michael’a pana Ecko nie ma z nimi. Sawyer oświadcza, że nie ma nic wspólnego z Michael’em, który troszczy się tylko o siebie i swojego syna. Michael stwierdza, że dobrze, że Sawyer tak uważa. Sawyer jest zaskoczony jego widokiem i robi mu się głupio. Jin coś mówi do niego, a Sawyer stwierdza, że wie, że ta ręka mu niedługo odpadnie. Pan Ecko mówi, że ich widział i muszą natychmiast ruszać. Ana daje znak, że ruszają. Jin pomaga wstać, Sawyerowi. Shannon i Sayid leżą przytuleni do siebie. Shannon chce wiedzieć czy ten namiot i kwiaty oznaczają, że wkraczają w poważny związek. Sayid oznajmia z powagą, że absolutnie nie, że robi to dla każdej dziewczyny, którą poznał na wyspie. Shannon chce iść po wodę, ale Sayid każe jej zostać i on idzie. Po chwili powiew powietrza gasi świecę. Shannon dziwi się, że Sayid wrócił tak szybko, ale w namiocie stoi ociekający wodą Walt, który mówi coś w dziwnym języku. Shannon głośno krzyczy. Sayid sprawdza, ale Walta nigdzie nie ma. Uważa, że Shannon to się śniło, ale ona jest pewna, że to nie był sen. Nadbiega, Charlie i pyta co się stało. Sayid wyjaśnia, że Shannon miała zły sen, a ona bez słowa idzie do namiotu. Sayid idzie za nią. Przychodzi Claire z dzieckiem. Charlie ma do niej pretensje, że obudziła małego, bo teraz nie zaśnie i będzie marudny przez cały dzień. Bierze go od Claire i przytula. Shannon bierze swoje rzeczy i wychodzi z namiotu. Sayid prosi by z nim porozmawiała. Ona pyta czy jej wierzy, on patrzy na nią bez słowa, a ona odchodzi powtarzając, że wie, co widziała. Shannon przypomina sobie jak prowadziła lekcję baletu dla małych dziewczynek. Zadzwoniła do niej macoch za informacją, że jej ojciec miał wypadek, ona jedzie do niego do szpitala i spotkają się na miejscu. W szpitalu Shannon minął Jack. Lekarz powiedział jej macosze, że jej mąż nie żyje, zderzył się z mini – vanem, na miejscu wypadku ustała czynność oddechowa i nie mogli go uratować. Pani Rutherford chciała zobaczyć męża. Shannon była załamana. Ana chce wiedzieć czy daleko jeszcze do obozu, ale pan Ecko stwierdza, że dzień drogi, albo mniej. Sawyer czuje się coraz gorzej. Potyka się i klęka na jedno kolano. Libby chce obejrzeć jego ramię, bo jest psychologiem klinicznym. Stwierdza, że jest źle, ale nie tragicznie i będzie dobrze. Michael pomaga Sawyer’owi wstać, ale ten nie chce by Michael mu pomagał i twierdzi, że da sobie radę. Hurley i Rose robią pranie. Hurley dziwi się, że suszą je na sznurku skoro w bunkrze jest suszarka. Rose wyjaśnia, że nie lubi tam przebywać, a zresztą, po co im suszarka skoro mają słońce i świeże powietrze. Shannon pyta ich czy nie wiedzą gdzie są rzeczy Walta i Michael’a, których nie zabrali na tratwę. Rose wyjaśnia, że chyba w ich namiocie. Shannon daje Vincentowi do powąchania koszule Walta i każe mu go szukać. Pies biegnie w las a Shannon za nim. Puszcza jego smyczę dopiero przy grobie Boone’a. Claire kołysze Aarona, ale on nie chce spać i głośno płacze. Przechodzący obok Locke pokazuje jej, że dzieci lubią by ciasno je zawijać. Mały się uspokaja, a Claire stwierdza, że wszyscy wiedzą o jej dziecku więcej niż ona. Np. Charlie miał wczoraj rację i zachowuje się tak jakby byli rodzicami Aarona, a ona nie pamięta by brali ślub. A Charlie jest być może jakimś fanatykiem religijnym, bo nosi przy sobie figurkę Matki Boskiej, którą znalazł w dżungli. Locke wie, co to za figurka. Shannon siedzi przy grobie Boone’a i przypomina sobie pogrzeb ojca. Przyjechał na niego Boone z Nowego Jorku i mocno ją przytulił. Poszli do jej pokoju, a on poczęstował ją alkoholem i zaprosił by odwiedziła go w Nowym Jorku. Ona miała nadzieję, że dostanie pracę w szkole tańca a wtedy tam zamieszka. Boone poprosił ją by porozmawiała z jego matką. Shannon uważała, że każda z nich przeżywa to na swój sposób, a zresztą macocha nienawidzi jej i tego, co łączyło ją z ojcem. Cała grupa posuwa się skalistą plażą. Pan Ecko zarządza 5 minut przerwy i mówi Anie, że będą musieli wejść w głąb lądu, bo przed nimi jest skalisty półwysep i raczej tamtędy nie przejdą. Ana uważa, że robi to by szybciej zaprowadzić, Sawyera do obozu. By mu pomóc zaryzykuje życie ich wszystkich. Claire jest szczęśliwa, że Aaron nadal śpi. Daje go John’owi do potrzymania, a on stwierdza, że mały ładnie pachnie. Nadchodzi Charlie i mówi, że weźmie Aarona by Claire mogła iść na spacer. Locke mu go daje, bo też już musi iść. Pan Ecko prowadzi ich ostrożne przez dżunglę. Sawyer i Jin robią dużo hałasu i Ana każe im być cicho, bo inaczej wszyscy zginą. Michael chce wiedzieć, dlaczego. Stwierdza, że mogą z nimi iść, ale jeśli ma być cicho to chce wiedzieć, co się im przydarzyło. Ana patrzy na resztę i wyjaśnia, że przyszli do nich dzień po katastrofie i zabrali troje z nich. Po dwóch tygodniach przyszli i zabrali dziewięcioro z nich. Oni są mądrzy i to zwierzęta. Mogą być wszędzie i o każdej porze. A teraz idą przez dżunglę, ich dżunglę, by mogli uratować Sawyera i jedna kula z jednego pistoletu ich nie powstrzyma. Michael przypomina, że oni zabrali jego syna. Ana stwierdza, że oni wiele im zabrali. Shannon nadal siedzi przy grobie Boone’a. Podchodzi do niej Sayid i mówi, że wie, co to znaczy stracić kogoś bliskiego. Shannon wyjaśnia, że nic chodzi tylko o Boone’a. Powtarza, że widziała Walta i idzie go szukać z Vincentem. Shannon przypomina sobie jak dostała list z odpowiedzią. Bardzo się ucieszyła, bo dostała pracę. Zadzwonił do niej właściciel domu, że jej czek na czynsz nie ma pokrycia. Poszła, więc do macochy by zapytać, kiedy dostanie pieniądze po ojcu zapisane jej w testamencie. Macocha wyjaśniła jej, że nie ma żadnego testamentu. Ona i ojciec Shannon podpisali umowę i cały majątek przeszedł na nią. Shannon nie mogła uwierzyć, że ojciec mógł zrobić coś takiego. Macocha uważała, że może ojciec chciał by Shannon sama do czegoś doszła. Shannon zamierzała pracować, wyjaśniła jej, że właśnie dostała się na bardzo prestiżowy staż. Będzie dużo pracować za niewielkie pieniądze, ale musi dostać się do Nowego Jorku. Shannon zapewniła ją, że zwróci jej te pieniądze, ale macocha odmówiła i stwierdziła, że Shannon musi radzić sobie sama. Locke i Charlie grają w grę Locke’a. Locke ma nadzieję, że Charlie sobie czegoś nie pomyślał, kiedy zobaczył go z dzieckiem. Wie, że Charlie i Claire są sobie bliscy, a on nie chce nikomu wchodzić w drogę. Charlie uważa, że Claire musi się wiele nauczyć o odpowiedzialności, o byciu mamą. Locke zauważa, że to interesujące stwierdzenie z ust narkomana. Charlie przypomina mu, że byłego. Idą przez dżunglę. Jin pomaga iść Sawyer’owi. Michael chce go zastąpić, ale Sawyer stwierdza by obaj go zostawili, bo sam da sobie radę. Idzie kilka kroków i upada. Michael opiera go o siebie, a Sawyer przypomina mu, że on by go zostawił i zostawił go. Michael stwierdza, że dobrze, że on nie jest nim. Sawyer traci przytomność. Dają mu wodę, ale to nie pomaga, bo ma gorączkę, wdało się zakażenie i jest odwodniony. Ana przypomina, że muszą iść. Libby proponuje by tu chwilę odpoczęli to może Sawyer odzyska przytomność. Ana przypomina jej, co Inni im zrobili, co stało się z Goodwinem. Michael stwierdza, że on nie znał Goodwina. Pyta pana Ecko czy pomoże mu zbudować nosze. Pan Ecko kiwa głową i znika miedzy drzewami. Michael prosi Bernarda o cztery długie kije i zapewnia Anę, że oni poniosą Sawyera. Sayid nie może zrozumieć, czemu Shannon to robi. Uważa, że może się zgubić lub zranić, a Walt jest na tratwie i go tu nie ma. Shannon wyjaśnia, że Walt nie jest na, tratwie, bo znalazły na plaży butelkę z wiadomościami. Shannon jest przekonana, że tratwy już nie ma, a Walt jest tu gdzieś całkiem sam. Michael i Jin niosą Sawyera na noszach. Podchodzą pod strome wzniesienie i wszyscy muszą podawać sobie nosze. Z trudem wciągają je na górę, a Ana stwierdza, że Cindy znikła. Ana chce iść po nią, ale pan Ecko jej nie puszcza. Ana uważa, że to wina pana Ecko, bo weszli do dżungli by ratować Sawyera, który i tak jest martwy, a narazili siebie. Nagle w całej dżungli słychać szepty. Nie wiadomo skąd dobiegają. Ana każe uciekać. Shannon przypomina sobie jak się pakowała w swoim mieszkaniu. Przyszedł Boone i powiedział jej, że jego matka się nie zgodziła. Shannon chciała się zatrzymać u niego w Nowym Jorku, ale Boone wyjaśnił, że ona wyjeżdża z Nowego Jorku, bo matka zaoferowała mu świetną pracę. Dał jej trochę pieniędzy, ale ona nie chciała ich przyjąć, bo uważała, że sama da sobie radę. Ponieważ Boone też nie wierzył, że ona sobie poradzi, Shannon się rozgniewała, kazała mu wziąć swoje pieniądze i wracać do mamusi. Pada deszcz. Shannon biegnie za Vincentem i się przewraca. Sayid chce jej pomóc wstać, ale ona nie chce jego pomocy. Pyta, czemu jej nie wierzy. Stwierdza, że nikt w nią nie wierzy i wszyscy mają ją za nic nie wartą idiotkę. Sayid zapewnia, że jej wierzy. Shannon uważa, że teraz tak mów, ale jak tylko wydostaną się z tej wyspy to ją zostawi. Sayid zapewnia, że nigdy jej nie zostawi, kocha ją i jej wierzy. Przytulają się i nagle słychać szepty. Rozglądają się i oboje zauważają Walta, który pokazuje by byli cicho. Shannon go woła i biegnie w stronę Walta, który znika między drzewami. Sayid biegnie za nią, ale się potyka i upada. Nagle pada strzał. Shannon się odwraca a z jej piersi płynie krew. Sayid łapie ją i przytula do piersi. Przed nim stoi Ana z bronią. To ona strzeliła do Shannon. Michael i Jin patrzą przerażeni na Sayida, który strasznym wzrokiem patrzy na Anę, tuląc Shannon do piersi.

Odcinek 29: „…And Found”

2 lip 2006

Claire i Sun robią razem pranie nad brzegiem morza. Sun się martwi, bo minęło już cztery dni odkąd tratwa wypłynęła. Nagle przerażona stwierdza, że zgubiła swoją obrączkę. Zaczyna jej szukać, ale nigdzie jej nie ma. Przypomina sobie jak ubierała się na spotkanie. Matka kazała jej założyć buty na niskim obcasie i zauważyła, że gdyby Sun znalazła sobie męża na studiach to teraz nie potrzebowałyby swatki. Sun uważała, że poszła na studia zdobyć dyplom, a męża znajdzie we właściwym czasie. Jin przypominał sobie jak się ubierał przed rozmową w sprawie pracy, a jego współlokator czytał Księgę Przepowiedni i stwierdził, że w tym roku Jin spotka miłość i będzie to miłość pomarańczowa. Jin uważał, że nie może się ożenić, bo ledwie umie troszczyć się o siebie. Michael starał się pocieszyć Jina zapewniając go, że wkrótce zobaczy Sun. Oni we trzech siedzieli z boku, a pozostali dyskutowali o czymś w swoim gronie. W końcu podeszli do nich Ana i oznajmiła, że muszą im pomóc zdobyć wodę i jedzenie, bo czeka ich długi marsz do miejsca, z którego przyszli. Wychodzą ostrożnie z bunkra i Ana poleca, że muszą szukać jedzenia szybko i cicho. Olbrzymi Murzyn i Cindy idą sprawdzić teren. Libby i Michael idą poszukać owoców, a Jin przyłącza się do Any i Bernarda, którzy mają nałowić ryb. Jack zauważa, że Sun przeszukuje swój namiot. Pyta ją co się stało, a ona wyjaśnia mu, że zgubiła obrączkę, ale nie pamięta kiedy ostatni raz ją widziała, bo tak bardzo do niej przywykła. Jack wyznaje jej, że on też zgubił kiedyś obrączkę i szukał jej w najdziwniejszych miejscach jak worki ze śmieciami czy rury w łazience, bo myślał, że wpadła mu do zlewu. Jego żona nigdy się o tym nie dowiedziała, bo zamówił kopię u jubilera, a teraz obrączka poniewiera się z szufladzie. Jack chciał pomóc Sun szukać, ale ona odmówiła. Ana chciała by Jin pomógł jej i Bernardowi, ale Jin łowił po swojemu i już po chwili miał kilka ryb. Jin przypomniał sobie swoją rozmowę w sprawie pracy w Hotelu Seoul Getaway. Ku swojemu zaskoczeniu dostał ją, został portierem, a kierownik zabronił mu otwierać drzwi ludziom jego pokroju. Libby przeprosiła Michael’a za to jak ich potraktowali. Wyjaśniła, że to ze strachu. Na drzewach nie było już owoców i Michael był ciekawy, czemu nie idą w głąb wyspy. Libby wyjaśniła, że oni tam są. Bernard, Jin i Ana pakują jedzenie. Olbrzymi Murzyn daje Sawyer’owi maczetę dla obrony na czas drogi. Mówi, że nazywa się pan Ecko. Nadbiega, Libby z wiadomością, że Michael uciekł w głąb wyspy. Ana decyduje, że od razu ruszają, bo Michael uciekł. Jin zaczyna coś mówić po koreańsku i w końcu powtarza kilka razy Walt. Jin chce by Sawyer poszedł z nim szukać Michael’a, ale Sawyer stwierdza, że tu każdy dba o własny tyłek i Michael musi się troszczyć sam o siebie. Jin decyduje się iść sam. Pan Ecko go zatrzymuje, a Jin go uderza. Pan Ecko mu oddaje, ale potem go przepuszcza. Mówi mu, że idzie w złą stronę, daje broń i oświadcza Anie, że idzie pomóc Jinowi odszukać jego przyjaciela i nie oczekuje, że oni będą czekać na niego. Hurley pomaga, Sun szukać obrączki. Każe jej przypomnieć sobie, co robiła po kolei. Kiedy ona wspomina, że karmiła Vincenta, Hurley stwierdza, że to jest to. Pilnują, z Sun Vncenta i czekają, aż zrobi kupę. Sun uważa, że to głupi pomysł, ale Hurley zapewnia ją, że psy jedzą wszystko i opowiada jej o swoim psu z dzieciństwa. Pyta Sun czy ona miała psa. Ona mówi, że tak. Jin go jej podarował. Miał na imię Popo, co znaczy pocałunek. Sun przypomina sobie jak przyjechała na spotkanie z ewentualnym kandydatem na męża w Hotelu Seoul Getaway, panem Lee. Ten hotel i 12 innych należały do jego rodziny. Kiedy zostawiono ich samych by mogli się lepiej poznać rozmawiali o presji jaką wywierają na nich rodzice i o tym co studiowali. Oboje doszli do wniosku, że to spotkanie jest inne od wcześniejszych umówionych spotkań. Pan Ecko i Jin idą przed dżunglę szukając Michael’a. Nagle Jin słyszy hałas. Myśli, że to Michael i biegnie w tamtym kierunku, mimo, że pan Ecko go zatrzymuje. Z krzaków wypada dzik i przewraca Jin’a, który spada kawałek w dół. Kiedy wstaje zauważa zwłoki mężczyzny z kołkiem wbitym w pierś. Nadchodzi pan Ecko i mówi, że ten mężczyzna miał na imię Goodwin. Jin pyta czy to robota innych, a pan Ecko kiwa głową, że tak. Idą dalej. Pan Ecko daje Jinowi sok z agawy na skaleczenie. Zauważa, że Jin jest żonaty i pyta czy żona była z nim w samolocie. Jin mówi, że tak. Sun przeszukuje grządki w swoim ogródku, a w końcu zdenerwowana krzyczy i wyrywa rośliny. Potem siada i głośno płacze. Nadchodzi, Locke, daje jej chusteczkę i przysiada się. Stwierdza, że czasem żałuje, że nie ma ogródka, który mógłby zdewastować. Sun jest zdziwiona, bo nigdy nie wiedziała by Locke się złościł. On jej wyjaśnia, że kiedyś złościł się cały czas, był sfrustrowany, ale już się odnalazł. Zrobił to tak jak znajdują się inne zagubione rzeczy: przestał szukać. Sun przypomina sobie jak czekała w restauracji hotelu Seoul Getaway na spotkanie z panem Lee. On nadjechał swoim kabrioletem, Jin otworzył mu drzwi, a on poprosił go by dał mu różę, którą Jin miał przy uniformie. Jin mu ją dał, a on zapytał go o imię i mu podziękował. Sun dobrze się bawiła w towarzystwie pana Lee i była zaskoczona, że jest on taki normalny. On uważał, że ona jest wspaniała i chciał by nadal się spotykali. Ich rodzice będą zachwyceni, będzie koniec ze swatkami i przymuszaniem. Pan Lee zdradził jej sekret, że studiując na Harvardzie poznał pewną Amerykankę, nie mówił jeszcze o tym ojcu, ale za 6 miesięcy zamierzał przeprowadzić się do Stanów i ją poślubić. Sun poczuła się zraniona, ale udawała, że cieszy się jego szczęściem, pogratulowała mu i szybko wyszła, tłumacząc się spotkaniem. Pan Ecko i Jin znajdują ślady Michael’a i idą za nimi. Pan Ecko wyjaśnia, że oni nie zostawiają śladów. Idą za śladami i nagle rozlega się jeden trzask gałązki. Pan Ecko zatrzymuje się, rozgląda i nadsłuchuje. Każe Jinowi milczeć, a potem obaj chowają pod krzewami. Po pewnym czasie przechodzi przed nimi bezszelestnie kilka osób. Wszyscy idą boso, a oni widzą tylko ich nogi. Ostatnia osoba ciągnie za sobą na sznurku pluszowego misia. Po ich przejściu wychodzą i Jin myśli, że oni dopadli Michael’a, ale pan Ecko wyjaśnia mu, że miał szczęście i zdążył przejść przed nimi. Jin chce iść dalej sam, ale pan Ecko mówi, że idą razem. Jin przypomina sobie jak wpuścił do hotelu ubogiego mężczyznę z synkiem, bo chłopczykowi chciało się sikać. Kierownik na niego nakrzyczał i kazał mu iść poszukać mężczyznę i wyprowadzić, bo jak dla niego mogli sikać w rynsztoku. Jin oddał mu rękawiczki, kapelusz, podziękował za danie mu szansy i odszedł z pracy. Do siedzącej nad brzegiem morza Sun przysiada się Kate. Wie o obrączce Sun od Hurley’a. Sun tłumaczy sobie, że to głupie tak się przejmować, że to tylko przedmiot. Czuje, że coś się stało i mówi Kate o butelce z tratwy, którą znalazła Claire, a która ona zakopała. Sawyer źle się czuje. Idzie na końcu i w reszcie siada. Ana uprzedza go, że jak będzie tak się wlókł to go zostawią. On jest ciekawy jak znajdą ich obozowisko bez niego. Ana uważa, że wystarczy iść wzdłuż plaży. Sawyer jest ciekawy czy ona ma męża. Kiedy Ana mówi, że on stwierdza, że to szkoda, bo nadaje się na żonę. Sawyer wstaje i stwierdza, że trzeba iść. Pan Ecko i Jin dochodzą do rzeki. Piją i napełniają bukłak. Pan Ecko każe Jinowi tu czekać, a sam wraca poszukać tropu. Po drugiej stronie rzeki pojawia się Michael i każe Jinowi wracać, ale Jin biegnie za nim. Michael biegnie i woła Walta. Jin próbuje go uciszyć. Pojawia się pan Ecko i stwierdza, że Michael musi z nim wrócić. Wie, że zabrali mu syna, ale Michael nie wie, do czego oni są zdolni. I nie znajdzie ich, jeśli oni nie będą tego chcieli. Michael powtarza, że oni wyrwali go prosto z jego rąk i nie wróci bez Walta. Pan Ecko patrzy na niego bez słowa, a Jin mówi Michael’owi, że znajdzie Walta. Michael zawraca z nimi. Sun odkopuje butelkę i pokazuje ją Kate, która ją otwiera i ogląda listy. Sun stwierdza, że tak nie można, że to prywatne. Kate wyjaśnia, że ni pożegnała się z Sawyer’em. Sun przegląda pozostałe kartki, a Kate pokazuje jej na piasek, gdzie leży obrączka. Sun ją podnosi i płacze ze szczęścia. Zakłada na palec. Jin, Michael i pan Ecko idą przez dżunglę. Jin przypomina sobie jak po rzuceniu pracy spacerował nad rzeką. Obejrzał się za dziewczyną w pomarańczowej sukience i wpadł na Sun, której wytrącił torebkę. Pomógł jej pozbierać rzeczy, przeprosił, a kiedy na nią spojrzał, został zauroczony.

Odcinek 28: „Everybody Hates Hugo”

28 cze 2006

Hurley zasnął pilnując komputera i śni mu się, że się objada wszystkim, co jest w spiżarni: batonikami, płatkami, chrupkami. Nagle pojawia się Jin i Hugo rozmawiał z nim po koreańsku. Budzi go sygnał alarmu. Locke wrócił na plażę, a Kate zamierzała wziąć kolejną zmianę. Hurley wpisuje cyfry i zegar pokazuje 108. Sawyer, Michael i Jin mają już dość siedzenia w tej dziurze. Wszyscy są zdenerwowani, chce im się pić, a rana Sawyera brzydko wygląda. Nagle olbrzymi Murzyn podnosi klapę, zrzuca linę i pokazuje by Jin po niej wszedł. Sawyer mówi by tego nie robił, ale pojawia się Ana-Lucia i grozi, że zabije Sawyera. Potem wspina się Michael po tym jak Ana-Lucia rzuca Sawyer’owi w głowę kamieniem. Sawyer stwierdza, że jeśli chce go mieć to musi do niego zejść, a ona zamyka klapę. Hugo przypomina sobie jak dowiedział się, że wygrał rekordową wygraną i zemdlał. Jego mama przestraszyła się, że to coś z jego sercem. On się nie przyznał, że wygrał, a ona zrzędziła, że za dużo je a za mało ćwiczy. Stwierdziła, że Hugo musi zmienić styl życia, bo nikt za niego tego nie zrobi. Hurley zauważył, że może on lubi swoje życie. Charlie chciał wiedzieć, co jest we włazie. Hurley stwierdził, że właściwie nic takiego, że to taki bunkier. Charlie uważał, że Hurley go okłamuje tak samo jak w sprawie swojej wygranej i odszedł obrażony. Rose robiła pranie. Hurley był zdziwiony, że ona nie chce wiedzieć, co jest we włazie, bo wszyscy go o to pytają. Rose uważała, że cokolwiek tam jest nie zrobi za nią prania. Hurley stwierdził, że właściwie może i zabrał ją do bunkra. Rose była zdziwiona, że ktoś tu mieszkał. Jack chciał wiedzieć, komu Hurley jeszcze powiedział. Hurley zapewnił go, że nikomu, a to ciężka praca i potrzebował pomocy. A Rose nikomu nie powie. Szczęśliwa Claire spacerowała brzegiem morza, kiedy fale wyrzuciły na brzeg butelkę z ich listami w środku. Jack uczynił Hurley’a odpowiedzialnym za spisanie całej żywności. Potem się mieli zastanowić jak to rozsądnie podzielić między wszystkich. Hurley był odpowiedzialny by do tego czasu nikt nic nie brał z magazynu. Rose pomagała mu sporządzić spis. Wspominała, że jej mąż uwielbia słodycze. Była przekonana, że on żyje. Hurley uważał, że wszyscy go znienawidzą. Rose nie mogła w to uwierzyć. Kate zabrała butelkę szamponu i kostkę mydła mimo słabych protestów Hurley’a. Rose stwierdziła, że to tylko jedna butelka, a Hurley uważał, że od tego się zaczyna. Hurley przypomina sobie jak pracował w Mr. Cluck’s. Wezwał go szef, Randy i pokazał nagranie z kamer ochrony. Widać była jak Hurley zjada osiem kawałków kurczaka. Szef stwierdził, że jeśli Hurley ma za dużo pieniędzy to może powinien odejść z pracy i Hurley odszedł. Potem się denerwował, a jego kolega, Johnny też rzucił pracę. Charlie śledził Locke’a, ale on go oczywiście zauważył i kazał mu wyjść. Charlie go śledził, bo John znał tu wszystkie tajemnice, a on miał dość bycia odsuwanym na bok. Chciał wiedzieć, co tu się dzieje. Sayid próbował się przebić przez ścianę, za którą coś pracowało, ale za tą ścianą był kolejny mur gruby, na co najmniej trzy metry. Jack pokazał mu jak pole magnetyczne zza ściany unosi jego kluczyk. Sayid uważał, że przez tą ścianę się nie przedostaną, ale pokazał Jackowi pobliską kratkę w podłodze i stwierdził, że może tędy uda się im przejść. Sawyer siedział sam w dziurze. W końcu olbrzymi Murzyn spuścił linę i kazał się mu jej złapać. Sawyer chciał wiedzieć, że jego przyjaciołom nic się nie stało i wyszedł dopiero wtedy, gdy zobaczył Michael’a, który wyjaśnił mu, że trochę pogadali i oni już wierzą, że byli w samolocie. Ana zauważyła, że Sawyer ma w ręce kamień i kazała mu go wyrzucić, a gdy jej nie posłuchał, znokautowała go, a potem kazała mu by jej słuchał bez gadania. Sawyer potwierdził, że zrozumiał, ale powiedział jej, że jeśli jeszcze raz go uderzy to ją zabije. Ana kazała im iść, bo zaczynało się robić ciemno. Locke opowiedział, wszystko Charlie’mu, który zastanawiał się czy Desmond ogóle spał, jeśli naciskał ten klawisz, co 108 minut i dokąd w ogóle uciekł. Locke nie wiedział. Próbował odszukać Desmonda, ale ten nie zostawił zbyt wielu śladów. Charlie zastanawiał się co się stanie jeśli nie nacisną guzika. Locke stwierdził, że tego się nie dowiedzą. Opracowywał system dyżurów po dwie osoby, co 6 godzin. Charlie był ciekawy, co Hurley tam robi i zaskoczyło go, że zarządza jedzeniem. Hurley siedział nad brzegiem morza. Przysiadł się do niego Charlie, wyjaśnił, że już wszystko wie od Locke’a i chciał słoik masła orzechowego dla Claire. Kiedy Hurley odmówił, Charlie stwierdził, że się zmienił stał się wielkim managerem, a on myślał, że są przyjaciółmi. Hurley przypomniał sobie jak z Johnny’m poszli do sklepu muzycznego, a pracująca tam dziewczyna Starla była zaskoczona, że obaj rzucili pracę. On zaprosił ją na imprezę, a ona się zgodziła ku jego zaskoczeniu. Johnny był zdziwiony, że Hurley tak po prostu ją zaprosił po miesiącach podchodów. Hurley wyjaśnił mu, ze chciał ją zaprosić zanim…Sayid i Jack chodzą podziemnymi tunelami. Dochodzą do miejsca, za którym jest ściana i Sayid stwierdza, że tu też wszystko wylali betonem, a ściany są równie grube. Sayidowi wydaje się, że za tą ścianą jest geotermiczny generator i to on jest źródłem energii. Rury nad nimi są bardzo gorące, a ściany nie można obejść. Jack chce wiedzieć, co Sayid myśli o tym miejscu, o komputerze, o tym, co tu się dzieje. Sayid przypomina, że kiedy ostatni raz wylewano w ten sposób beton to chodziło o Czarnobyl. Nagle rozlega się dźwięk jakby coś się otworzyło. Idą do źródła dźwięku i Jack zastaje Kate owijającą się w ręcznik po wzięciu prysznicu. Oboje są zaskoczeni. Jack jest ciekawy jak było. Kate mówi, że jest słabe ciśnienie, woda śmierci siarką i przez chwilę leciała zimna, ale to wciąż prysznic. Kate zbiera swoje ciuchy i wychodzi, stwierdzając, że Jackowi też by się przydał. Po drodze Michael rozmawia z jedną z kobiet o imieniu Libby. Mówi mu ona, że z tej strony wyspy katastrofę przeżyło 23 osoby. Olbrzymi Murzyn przeprasza, Sawyera, tłumacząc się, że to było nieporozumienie. Dochodzą ściany krzewów, Ana je rozgarnia, a za nimi są drzwi, takie same jak do bunkra. Puka w umówiony sposób i otwiera im starszy mężczyzna. Wchodzą do środka i idą korytarzem podobnym do tego w stacji Łabędź, ale tu nie ma mebli i wszystko wygląda na dawno opuszczone. W środku przy ognisku siedzi jeszcze jedna dziewczyna. Michael jest zdziwiony, bo miało ich być 23, a Libby wyjaśnia, że tak było. Sun plewi swój ogródek. Przychodzą do niej Claire i Shannon. Claire wyjaśnia, że znalazła na plaży ich butelkę z wiadomościami i to Sun powinna zdecydować, co z tym zrobić. Locke ogląda karabin z lunetą. Hurley ma do niego żal, że powiedział Charlie’mu, bo teraz on trafi na czarną listę. Hurley chce zrezygnować z tej pracy, ale Locke stwierdza, że każdy ma swoje zadania, a on w życiu wykonywał wiele prac, których nie znosił, a jednak je robił. Hurley wymyka się do lasu i odnajduje ukryte dwie laski dynamitu. Przypomina sobie jak z Johnny’m kradli krasnale z ogródków. Ułożyli z nich napis przed domem Randy’ego: ?Pieprz się”. Hurley poprosił Johnny’ego by mu obiecał, że cokolwiek się stanie, oni zawsze będą przyjaciółmi. Przyjechali na stację benzynową, a tam była telewizja. Johnny pobiegł sprawdzić, co się stało, a po chwili pracownik stacji rozpoznał, Hurley’a jako tego, który wygrał. Johnny patrzył na niego niewierzącym wzrokiem. Hurley chciał odpalić dynamit w magazynie. Rose zastała go na zakładaniu lontu i nie rozumiała, czemu to robi. Hurley wyjaśnił jej, że to ich wszystkich poróżni. Da Steve’owi chrupki to Charlie będzie zły, że nie jemu, ale nie na Steva tylko na Hurley’a. I tak dalej, a w końcu wszyscy zapytają, czemu Hurley dostał wszystko, czemu on o tym decydował i wszyscy go znienawidzą. Hurley przekonuje Jacka, że trzeba rozdać cały zapas jedzenia. Przy takiej jego ilości jeden człowiek mógłby się żywić przez trzy miesiące, jedząc 3 posiłki dzienni, ale ich jest 40-ścioro. Ku jego zaskoczeniu Jack się zgadza i Hurley rozdaje jedzenie. Charlie dostaje masło orzechowe i Claire jest szczęśliwa. Wszyscy siedzą przy ogniskach i się zajadają. Wszyscy poklepują Hurley’a po plecach, a Charlie go przytula. Na uboczu Sun zakopuje butelkę w piasku. Do Michael’a, Jina i Sawyera podchodzi starszy, biały mężczyzna i pyta ich czy tam skąd przyszli jest kobieta o imieniu Rose. Kiedy oni mówią, że tak mężczyzna zaczyna płakać i przedstawia się. To on jest Bernard. Rose chowa batonik dla Bernarda.

Odcinek 27: „Orientation”

25 cze 2006

Olbrzymi Murzyn powala ciosem kija Sawyera, Jina i Michael’a, a potem nieprzytomnych zaciągają do wykopanej w dżungli dziury przykrytej drewnianą kratą i tam ich wrzucają. Michael krzyczy by oddali mu syna, ale Murzyn zamyka kratę i odchodzi. John pyta Locke’a czy to jest jego przeznaczenie i John przypomina sobie jak uczestniczył w sesji terapeutycznej i wyśmiał Francine, której matka ukradła 30 dolarów. Opowiedział im swoją historię i stwierdził, że on chce odzyskać swoją nerkę. Po sesji podeszła do niego Helen, która stwierdziła, że on powiedział to, co ona sama wiele razy chciała im powiedzieć. Wiedziała, że John nie pojawi się na następnej sesji i uważała, że szkoda, bo podobali się jej łysi faceci. Jack chciał wiedzieć gdzie jest Kate, a Desmond rozkazywał, by rzucił broń. Kate znalazła kolejną kratkę w rurze i zeskoczyła do jakiegoś pomieszczenia. Kiedy uchyliła drzwi, przekonała się, że jest w magazynku z bronią i jest jej tu mnóstwo. Wybrała strzelbę, naładowała ją i po cichu podeszła od tyłu do Desmonda, a potem uderzyła go kolbą w głowę. On upadł, a jego broń wypaliła. Jack mu ją zabrał, a kiedy Desmond zauważył, że kula rozbiła komputer, był przerażony i stwierdził, że wszyscy umrą. Desmond chciał by Jack go puścił, bo musi naprawić komputer. Pokazał mu zegar na ścianie, który pokazywał 97. Wyjaśnił, że to licznik, który zbliża się do zera, a on musi wpisać kod i wcisnąć wykonać. Jack chciał wiedzieć, co się stanie, jeśli go nie wpisze, ale Desmond przyjrzał mu się uważniej i chciał wiedzieć czy oni się znają. Jack pozwolił mu podejść do komputera, a Kate miała go na muszce. Desmond stwierdził z rozpaczą, że komputer nie działa. Locke spojrzał znacząco na Jacka i przypomniał sobie jak ubierał się po cichu po nocy spędzonej z Helen. Ona się obudziła i chciała wiedzieć, dokąd on idzie. On wyjaśnił, że nie umie spać w obcym łóżku, a ponieważ ona poczuła się dotknięta, starał się ją przekonać, że to nie ma z nią nic wspólnego. Potem czekał w samochodzie przed domem swojego ojca. On wsiadł do samochodu i chciał wiedzieć, czego John od niego chce. Brutalnie stwierdził, że nie Johna pierwszego oszukano. On potrzebował nerki, a John ojca i to wszystko. Poradził mu by dał sobie spokój i więcej tu nie wracał, bo nie jest mile widziany. Po odejściu ojca John się rozpłakał. Desmond przeszukiwał półki. John chciał mu pomóc, ale on stwierdził, że jeśli nie umie naprawić komputera to nie może mu pomóc. Kate zauważyła, że Sayid umie naprawiać komputery. Locke poprosił ją by go przyprowadziła. Kate stwierdziła, że musi tu być inne wyjście. Desmond kazał jej iść prosto korytarzem i uprzedził, że dźwignia ciężko działa. Kate wychodzi. Desmond znajduje słoik z częściami. Jack mu go zabiera i chce wiedzieć, co tu się dzieje i jak Desmond tu się znalazł. Desmond uważa, że to nie czas na to, ale opowiada, że 3 lata temu podróżował dookoła świata i jego łódź rozbiła się o rafy. Z lasu wybiegł Calvin i zabrał go ze sobą. Przyprowadził tutaj, zegar już pikał, więc wpisał kod i pikanie ustało. Calvin twierdził, że ratuje świat. Przez jakiś czas ratowali świat razem, a potem Calvin umarł i on został tu sam. Zegar pokazuje 84. Jack nie wierzy w słowa Desmonda, ale Locke zauważa, że to jedyne, co mają. Desmond stwierdza, że Jack nie musi mu wierzyć na słowo i może sobie obejrzeć film, który jest na półce. John wyciąga z półki pudełko z taśmą z napisem ?Instruktaż”. Wszyscy są na plaży. Hurley się cieszy, że przetrwali noc i zaczyna się robić normalnie, kiedy z dżungli wybiega, Kate i mówi Sayidowi, że potrzebują jego pomocy. Sawyer usiłuje się dogadać na migi z Jin’em. Chce wiedzieć ilu ich jest, ale Jin pokazuje, że zasłonili mu oczy. Podsadzają Sawyera, ale nie może ruszyć kraty, bo czymś ją przygnietli. Nagle pojawia się olbrzymi Murzyn, spycha Sawyera na dół, otwiera klapę i wrzuca do dołu nieprzytomną dziewczynę. John i Jack przygotowują projektor. Jack chce wiedzieć, co się działo zanim on się pojawił i zauważa, że John jest bardzo spokojny jak na kogoś, kto wierzy, że za 45 minut nastanie koniec świata. John jest przekonany, że Desmond naprawi komputer. Jack uważa, że to, co mówi Desmond to szaleństwo i jest niemożliwe. John uważa, że Jack jest taki zdenerwowany, bo Desmond go rozpoznał, a to przecież jest prawie niemożliwe. Włączają film, która nazywa się Projekt Dharma i jest 3 z 6 instruktaży. Dotyczy stacji nr 3 o nazwie Łabędź. Na ekranie pojawia się dr Marvin Candle, który udziela prostych instrukcji jak dwuosobowe zespoły mają wykonywać obowiązki związane ze stacją. Przedstawia też historię projektu Dharma, który został zaprojektowany w 1970 roku przez dwoje doktorantów z Uniwersytetu Michigan. Wymyślili oni wielki ośrodek badań, w którym naukowcy i myśliciele z całego świata prowadzą badania z meteorologii, psychologii, parapsychologii, zoologii, elektromagnetyzmu. Ich marzenie o wielozadaniowym ośrodku badań zostało zrealizowane dzięki finansowemu wsparciu magnata Alvara Honso. Załoga Łabędzi miała w nim pozostać przez 540 dni. Stacja nr 3 początkowo miała być laboratorium, w którym naukowcy mieli badać unikalne fale elektromagnetyczne, wytwarzane w tej części wyspy. Ale wkrótce od rozpoczęcia eksperymentu zdarzył się wypadek i od tego czasu obowiązuje następujący protokół: co 108 minut trzeba wcisnąć klawisz. Od włączenia alarmu jest 4 minuty na wprowadzenie kodu i ponowne uruchomienie programu. Dr Candle podkreślił, że to bardzo ważne by kod został wprowadzony poprawnie przed upływem 4 minut. Po 540 dniach przybędą zmiennicy. Locke uważa, że trzeba ten film obejrzeć jeszcze raz. Przypomina sobie jak dostał od Helen prezent, bo spotykali się już od 6 miesięcy. Dała mu klucz do swojego mieszkania, ale postawiła jeden warunek, że jeśli będzie spędzał u niej noc to całą. Przyznała się, że zeszłej nocy pojechała za nim do tego domu i domyśliła się, że to dom jego ojca. On miał żal, że go śledziła, ale ona wyjaśniła, że martwiła się o niego. Wyjaśniła mu, że zmarnowała 20 lat żyjąc w gniewie. Myślała, że sama się z tym upora, ale dopiero, John jej pomógł. Ona chciała pomóc jemu, ale poprosił by obiecał jej, że nigdy już nie pojedzie do tego domu. On jej obiecał i schował klucz do kieszeni. Locke jeszcze raz włącza film, a Jack odchodzi, bo nie ma ochoty drugi raz go oglądać. Dziewczyna odzyskuje przytomność. Jest przestraszona widokiem trzech facetów. Okazuje się, że też leciała lotem 815. Siedziała w tylnej części, która odpadła w powietrzu, ale nie wie jak przeżyła, bo czyjaś walizka uderzyła ją w głowę. Odzyskała przytomność w wodzie, wypłynęła na powierzchnię i dopłynęła do brzegu. Była sama, zdobywała pożywienie i szukała innych ludzi, a wczoraj oni ją złapali. Na imię ma Ana-Lucia. Jack chce wiedzieć czy Desmond kontaktuje się z kimś, kto nakręcił ten film. Desmond zauważa, że gdyby tak było to by tu nie siedział. Nie wiedział o nich, bo nie wychodzi stąd za często. Calvin umarł czekając na swoich zmienników. Jack przekonuje Desmonda, że to wszystko jest grą. Wsadzili go tutaj i kazali wciskać przycisk by się przekonać czy to zrobi. Oni spędzili na zewnątrz 40 dni i nikt z nich nie zachorował. Że to wszystko jest eksperymentem. Desmond każdego dnia o tym myśli i ma nadzieję, że tak jest ze względu na nich wszystkich. Ale na filmie mówią, że to była stacja badań fal elektromagnetycznych, a za każdym razem, gdy mija tamtą ścianę, bolą go plomby w zębach. Desmond kończy naprawę i włącza komputer, ale następuje zwarcie i gaśnie prąd w całym pomieszczeniu. Włącza się światło awaryjne. Desmond stwierdza, że to koniec. Na zegarze jest 48. Pakuje do plecaka trochę jedzenia, leków i wychodzi, choć Locke próbuje go przekonać by został. Jack idzie za Desmondem. Uważa, że nic nie trzeba robić, bo to nie jest prawdziwe. Locke prosi by z nim został, ale Jack mówi mu, że jest zdany wyłącznie na siebie. John próbuje naprawić komputer, ale zrzuca narzędzia i zdenerwowany krzyczy, co ma robić. Przypomina sobie jak nocował u Helen. Ona spała, a on nie. W końcu wstał i znowu przyjechał pod dom ojca. Po jakimś czasie Helen przyjechała za nim. Wyjęła mu kluczyki i wrzuciła za ogrodzenie. Uważała, że John ciągle tu przyjeżdża, bo boi się normalnie zacząć żyć, z nią. Kazała mu wybrać: ona albo ojciec. On nie potrafił. Ona zapewniła go, że nie musi być sam i wyciągnęła do niego rękę, a on podał jej swoją. Kate przyprowadziła Sayida i Hurley’a. John poprosił by mu pomogli. Kate i Hurley szukali skrzynki. Hurley trafił do spiżarni i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Sawyer ma plan: Jin udaje martwego a Michael wzywa pomocy. Ana-Lucia jest ciekawa skąd Sawyer ma broń. Jest tak dociekliwa, że wzbudza podejrzenia Sawyera. Nagle uderza go w twarz i odbiera mu broń, a potem krzyczy, że wychodzi. Murzyn spuszcza jej sznur i wyciąga ją na górę. Pyta ją, kim oni są. Jack dogania Desmonda i każe mu się zatrzymać. Desmond myśli, że chce znać kod, ale Jack krzyczy na niego, że ucieka, a nawet nie wie, przed czym. Desmond stwierdza, że za 15 minut wszystko się wyjaśni i przypomina sobie skąd zna Jacka: Los Angeles, trenowanie skręcona noga. Pyta Jacka co się stało z tą dziewczyną, czy wyzdrowiała. Jack na wszystkie pytania odpowiada, że to nieważne, w końcu ze łzami w oczach mówi, że ożenił się z nią. Desmond domyśla się, że już nie są małżeństwem, a Jack potwierdza skinieniem głowy. Desmond spokojnie się odwraca, mówi do zobaczenia w następnym życiu i odchodzi. Zostało 5 minut. Sayid stara się naprawić komputer. Stwierdza, że nie musi wiedzieć, dlaczego, bo wystarczy mu, że ten licznik tyka. Uważa, że jeśli naprawi ten komputer to John mu wszystko wyjaśni. Kate znajduje skrzynkę. Zostaje 4 minuty i słuchać pikanie. Sayid wymienił transformator i podłączył procesor. Włącza komputer i wszystko działa. John przypomina sobie, że trzeba wpisać jakiś kod. Wpisuje go, a Hurley chce by przestał. John omyłkowo wpisuje 32, a Hurley nic nie mówi. Zjawia się jednak Jack i mówi, że ostatnia cyfra to 42. John wpisuje, ale waha się przed wciśnięciem przycisku. Stwierdza, że Jack powinien wcisnąć przycisk. Jack nie zamierza, bo według niego to nie jest prawdziwe. Sayid uważa, że ta kłótnia nie ma sensu i chce wcisnąć przycisk, ale Locke mu zabrania. Zostało jeszcze 2 minuty. John pyta Jacka, czemu tak trudno mu uwierzyć. Jack uważa, że John wierzy za łatwo, ale Locke wyjaśnia, że to nigdy nie było łatwe. Została minuta i włącza się alarm. Jack nie ma zamiaru wciskać, bo wg niego to zwykły klawisz. John stwierdza, że sam nie da rady i nie chce i trzeba mieć odrobinę wiary. Zostało 25 sekund. Jack wciska klawisz i na liczniku pojawia się 108. Locke stwierdza, że on obejmie pierwszą wartę. Jack kręci głową i wychodzi.

Odcinek 26: „Adrift”

22 cze 2006

Sawyer wypływa na powierzchnię, słyszy krzyki Michael’a i Walta. Woła Mika i Jina, ale nikt mu nie odpowiada. Dookoła płoną szczątki tratwy. Sawyer dopływa do fragmentu tratwy i mimo postrzelonego ramienia wyciąga z wody Mike’a, który poszedł pod wodę. Ponieważ jest on nieprzytomny, reanimuje go. Locke przekonuje się, że Kate znikła. Przywiązuje linę do drzewa i schodzi po niej na dół. Sawyer ciągle reanimuje Michael’a i ten w końcu zaczyna oddychać. Pyta gdzie jest Walt i się wyrywa, ale Sawyer przytrzymuje go na resztkach tratwy. Michael przypomina sobie jak spotkał się z adwokatem po tym jak został potrącony przez samochód. Matka Walta dostała pracę w Rzymie i chciała tam zabrać chłopca. Jej chłopak chciał adoptować Walta, ale Michael musiał się najpierw zrzec praw do niego. Nie zamierzał tego robić i chciał walczyć o syna, mimo, że adwokat ostrzegł go, że to pochłonie mnóstwo pieniędzy. Michael ciągle woła Walta, a Sawyer radzi mu by oszczędzał siły, bo Walt go i tak nie słyszy. Michael uważa, że musi krzyczeć, bo jeśli jednak Walt go słyszy to będzie wiedział, że on żyje i przyjdzie po niego. Locke schodzi na dół i trafia do korytarza, by iść ciszej zdejmuje buty przy ścianie, na jednym z urządzeń zauważa symbol węża. Dochodzi do pomieszczenia mieszkalnego, przekonuje się, że okno jest tylko imitacją i znajduje Kate leżącą na podłodze. Każe się jej nie ruszać, a ona ostrzega go, że za nim. Locke się odwraca i widzi Desmond’a, który mierzy do niego z broni i pyta czy to on nim jest. Sawyer woła Jina. Michael uważa, że zżera go poczucie winy, bo gdyby nie zmusił go do wystrzelenia flary to nigdy by ich nie znaleźli. Sawyer nie czuje się winny, a Michael każe mu się wynosić ze swojej tratwy. Nagle coś dużego uderza w tratwę od spodu. Sawyer ciągle ma pistolet, ale Michael uważa, że nie zadziała, bo wpadł z nim do wody. Sawyer sprawdza czy kule są suche, a wtedy to coś znowu uderza w tratwę i kule wpadają do wody. Sawyer usiłuje je złapać i stwierdza, że to rekin. Michael zauważa, że kręci się tu przez krwawiące ramię Sawyera. Kłócą się, bo Sawyer uważa, że został ranny broniąc Walta, a Michael, że swojego tyłka. Wściekły Sawyer podpływa do mniejszego fragmentu tratwy i na nią się przesiada. Stwierdza, że ratował Walta. Michael przypomina sobie jak spotkał się z Susan i jej adwokatami. Adwokatka Susan uświadomiła mu, że wcale nie zna swojego syna, nie wie, co on lubi, a ostatni raz widział go 14 miesięcy temu. Michael powiedział tylko, że jest jego ojcem. Mimo okropnego bólu, Sawyer palcami wyjął sobie kulę z ramienia, a potem stracił przytomność. Locke potwierdził, że on jest tym, kogo Desmond oczekuje. Mężczyzna chciał wiedzieć, kim jest Kate. Locke wyjaśnił, że jest z nim. Kiedy Desmond zapytał co jeden bałwanek powiedział do drugiego, Locke musiał przyznać, że nie wie o czym on mówi. Desmond stwierdza, że Locke nie jest nim i każe mu odrzucić nóż. Locke zapewnia, że nie przyszli go skrzywdzić, a Kate wyjaśnia, że ich samolot się rozbił 44 dni temu. Desmond każe im przejść dalej i Locke zauważa na ścianach kreski jakby ktoś coś odliczał. Desmond każe Kate związać Locke kablem, ale Locke stwierdza, że on nie jest groźny tylko Kate, bo jest zbiegiem. Desmond każe mu związać Kate, która nie rozumie, co Locke wyprawia. On niepostrzeżenie wkłada jej składany nóż za pasek i stwierdza, że robi to, co najlepsze dla nich. Wiąże jej ręce i mimo jej krzyków zamyka ją w ciemnym pomieszczeniu. Jack wraca do włazu, a Claire zastanawia się co on zamierza. Daje Charlie’mu Aarona, a sama wyciąga z jego plecaka figurkę Matki Boskiej. Charlie prosi by obchodziła się z nią ostrożnie. Oddaje jej synka i stwierdza, że to Dziewica Maryja, nie jest religijny, ale dobrze ją mieć pod ręką, bo może się przydać. Sawyer mówi Michael’owi, że to nie przez flarę. Przyjrzał się łodzi tych ludzi i to nie byli rybacy, ani piraci. Takimi łodziami wypływa najwyżej na 170 km od lądu, bo woda wlewa się do nich przy większej fali. Więc ta łódź musiała wypłynąć z portu gdzieś blisko np. z wyspy. I znaleźli ich, bo ich szukali, szukali Walta. Tratwa Sawyera się rozpada i musi on przesiąść się na tratwę Michael’a. Próbuje go pocieszyć, ale Michael każe mu milczeć, bo jego zdaniem Sawyer nie wie, co to znaczy troszczyć się o drugą osobę. Michael przypomina sobie jak Susan spotkała się z nim bez prawników. Chciała wiedzieć, czemu Michael walczy o Walta. Uważała, że dzięki tej pracy w Rzymie będzie mogła dać mu wszystko. Uważała, że Michael najpierw powinien zatroszczyć się o siebie i stanąć na nogi finansowo by znowu mógł wrócić do sztuki. Przekonała go, że jeśli czuje się odpowiedzialny za Walta to powinien pozwolić mu wyjechać. Kate udało się przełożyć związane ręce przez nogi zza pleców. Wyjęła składany nóż zza paska i trzymając go w kolanach, przecięła nim kabel. Obszukała ściany i znalazła kontakt. Włączyła światło i przekonała się ze z tej strony drzwi nie mają klamki. Była zamknięta w magazynie z żywnością. Stało jej mnóstwo na półkach. Na wszystkich słoikach i puszkach były nalepki z czarnym wężem. Kate zauważyła w suficie klatkę wentylacyjną. Podstawiła sobie dwie skrzynie. Wzięła kilka batonów, wypchnęła kratkę i weszła do kanału wentylacyjnego. Locke opowiedział Desmond’owi jak doszło do katastrofy. Desmond zdziwił się, że świat nadal istnieje i chciał wiedzieć ilu z rozbitków zachorowało i zmarło. Locke zapewnił go, że nikt nie zachorował. Nagle z głośników rozmieszczonych we wszystkich pomieszczeniach rozległo się charakterystyczne pikanie. Desmond każe John’owi podejść do komputera i wpisać dokładnie to, co mu dyktuje, a dyktuje mu liczby: 4, 8, 15, 16, 23, 42. Potem każe wcisnąć przycisk wykonać. John się waha i pyta, co się stanie, ale Desmond nalega by nacisnął. John wciska i zegar zeruje się na 108 minut i zaczyna odmierzać do 0. W tym momencie słychać wołanie Jacka i Locke go poznaje. Desmond widzi Jacka przy pomocy specjalnie ustawionych lusterek i zauważa, że ma on broń. Locke wyjaśnia, że Jack to ich lekarz. Desmond włącza płytę i puszcza ją przez głośniki. Kate widzi Jacka przez kratkę. Woła go, ale on jej nie słyszy, bo muzyka ją zagłusza. Pojawiają się Locke z Desmond’em, który każe Jackowi odłożyć broń i strzela ostrzegawczo akurat w kratkę, za którą jest Kate. Desmond grozi, że zabije Johna jeśli Jack nie odłoży broni, a kiedy się pokazuje, Jack go rozpoznaje. Sawyer i Michael nadal siedzą na fragmencie tratwy. Sawyer zauważa fragment tratwy zbudowany na pontonie i wiosłuje w jego kierunku. Nie słucha ostrzeżeń Michaela, że w ten sposób obciąża tratwę i ona pęknie. Fragment tratwy się rozpada i Sawyer wpada do wody. Decyduje, że popłynie do pontonu. Daje Michael’owi broń i każe mu strzelać gdyby zobaczył rekina. Sawyer płynie wolno, bo boli go ramię. Nagle za nim pojawia się płetwa rekina. Michael strzela, ale rozlega się tylko suchy trzask. Ponownie naciska spust i tym razem broń strzela. Oddaje kilka strzałów i w końcu pojawia się krew. Rekin znika, ale Sawyer też. Michael go woła i wiosłuje w kierunku pontonu. Sawyer wynurza się po drugiej stronie i Michael wciąga go na ponton. Sam też się na niego przesiada i kładzie się na nim. Michael przypomina sobie jak Susan przyprowadziła do parku Walta by mógł się z nim pożegnać. Dał synkowi białego misia, zapewnił, że czeka go wspaniałe życie i że jego tatuś zawsze będzie bardzo go kochał, niezależnie od tego gdzie będzie. Poprosił Susan by powiedziała kiedyś, Waltowi, że to od niego, a kiedy oni odeszli, on się rozpłakał. Robi się dzień. Sawyera budzi głośny płacz Michael’a, który zasłania sobie twarz rękami. Sawyer nie wie, co robić. Michael się uspokaja i stwierdza, że to była jego wina, bo nie powinien był brać Walta na tratwę i podejmuje mocne postanowienie, że odzyska syna. Sawyer zauważa, że są w pobliżu wyspy, bo prąd zniósł ich z powrotem. Stwierdza, że są w domu. Po pewnym czasie docierają na brzeg. Z ulgą upadają na piasek. Nagle z dżungli słyszą krzyki. Rozpoznają głos Jina, który po chwili wybiega na plażę. Ma związane z tyłu ręce i coś do nich krzyczy, ale oni go nie rozumieją. Michael go rozwiązuje. W końcu Jin mówi po angielsku ?inni” i patrzy w stronę skąd przybiegł. Na plaży pojawia się pięć osób, z prymitywną bronią w ręku.

Odcinek 25: „Man of Science, Man of Faith”

18 cze 2006

Mężczyznę budzi pikanie komputera. Zeskakuje z piętrowego łóżka, wpisuje coś i daje polecenie wykonać. Włącza płytę, zmywa naczynia, ćwiczy, bierze prysznic, robi pranie i przygotowuje sobie koktajl. Robi sobie zastrzyk, kiedy pomieszczeniem wstrząsa wybuch. Zakłada mundur, bierze broń, wyłącza światło w całym pomieszczeniu i sprawdza teren przy pomocy lunety. Tak właśnie wygląda wnętrze bunkra, do którego właz wysadzili Jack, Locke, Kate i Hurley. Jack i Locke przyświecali sobie pochodnią i zaglądali w pionowy otwór po boku, którego biegła drabinka. Hurley uważał, że zaglądają we wrota piekieł i już po nich. Jack uważa, że nie dadzą rady spuścić na linie w dół 40 osób, a drabina jest zepsuta. Wysadzili ten właz po to by się tam ukryć, ale ponieważ to jest niemożliwe muszą wrócić do reszty w jaskiniach i wymyślić inny sposób. Locke chce wiedzieć, czemu Jack nie chce zejść na dół. Jack przypomina sobie jak do szpitala, w którym pracował przywieźli kobietę z czołowego wypadku, która miała kawałek deski rozdzielczej wbity w pierś. Druga karetka przywiozła kierowcę z drugiego samochodu, 57-letniego mężczyznę, Adama Rutherforda (ojca Shannon), którego należało natychmiast zaintubować, a Jack był sam. Zajął się kobietą, wyjął jej deskę z piersi i ściągnął krew z worka osierdziowego. Jej ciśnienie się ustabilizowało, a w tym czasie mężczyzna zmarł. Kobieta odzyskała przytomność i powiedziała, że chce zatańczyć na swoim weselu. Charlie przekonuje wszystkich, że nikogo tam nie ma i nikt do nich nie idzie, a Danielle brakuje piątej klepki i sama rozpaliła to ognisko. Shannon szuka Vincenta. Bierze pochodnię i idzie do lasu, a Sayid biegnie za nią. Hurley nie rozumie, czemu Locke podpalił lont skoro on krzyczał by tego nie robił. Locke wyjaśnia, że bardzo chce tam wejść. Kate pokazuje im drzwi od włazu, a których pisze kwarantanna. Shannon szuka psa, bo pierwszy raz ktoś ją poprosił o opiekę. Sayid uważa, że to zły pomysł i powinni wrócić do jaskiń. Nagle słychać szczekanie psa. Vincent siedzi sobie spokojnie, ale kiedy Sayid do niego podchodzi, pies ucieka, Sayid biegnie za nim, a Shannon za Sayidem, ale go gubi. Woła go, ale nikt nie odpowiada. Upada i rozgląda się przerażona. Nagle widzie ociekającego wodą Walta, który pokazuje jej by była cicho. Nadbiega Sayid, a Walt znika. Kate wraca z Locke do obozu. Nie dziwi go, że Jack ma go za wariata, że chce wejść do bunkra. Ale z drugiej strony kilka godzin temu został wciągnięty pod ziemię przez coś, co wyglądało jak słup czarnego dymu. Kate też to widziała. Jack idzie, z Hurley’em i chce wiedzieć, o co chodzi z tymi liczbami. Hurley opowiada mu, że był w psychiatryku, gdzie był gość Leonard, który w kółko powtarzał te liczby: 4, 8, 15, 16, 23, 42, więc gdy wyszedł ze szpitala, wytypował je w loterii i wygrał 114 mln i wtedy zaczął się pech. Dlatego, gdy zobaczył te liczby na włazie, nie chciał by go otwierali, bo ten właz jest przeklęty. Jack nie wierzy Hurley’owi i on to widzi. Stwierdza, że Jack jest to kitu w poprawianiu samopoczucia pacjentowi. Jack przypomina sobie jak kobieta z wypadku odzyskała przytomność na OIOM’ie i chciała wiedzieć, co się stało z kierowcą drugiego samochodu. Jack powiedział jej, że tamten kierowca zmarł, a ponieważ kobieta nie miała czucia, wyjaśnił jej, że ma złamany kręgosłup i uszkodzony rdzeń kręgowy. Powiedział jej także, że będzie ją operował i poskłada, co się da, ale ma minimalne szanse na odzyskanie czucia poniżej pasa. Kobieta była przerażona. Ojciec poprosił go na bok i uświadomił, że powinien dać pacjentowi przynajmniej cień nadziei. On uważał, że to by była fałszywa nadzieja, ale ojciec stwierdził, że wciąż nadzieja. Shannon mówi wszystkim, że widziała Walta i wszędzie słyszała szepty. Wszyscy są przerażeni. Wracają Jack, Locke, Kate i Hurley. Jack mówi im o włazie, który znalazł Locke i który wysadzili, ale nie zdążą się tam schronić. Zapewnia ich, że nic im się nie stanie. Zostaną na noc w jaskini, będą trzymać się razem. Mają 4 pistolety, więc będą pilnować wszystkich wejść, a za 3 godziny wszyscy razem obejrzą wschód słońca. Locke bierze kabel i zamierza zejść do bunkra. Zgadza się z Jackiem, że nie jest to rozsądne posunięcie, ale ma dość czekania. Kate pyta Jacka czy wierzy w to, że wszystko będzie dobrze. Jack zapewnia ją, że tak. Kate stwierdza, że ona też jest taka sam, dla niej szklanka jest w połowie pełna. Chwali Jacka, że dobrze postąpił mówiąc pozostałym wszystko. Zauważa, że Jack troszczy się o wszystkich i podnosi ich na duchu. Mówi mu, że idzie za Locke do włazu. Rozumie, że Jack tu musi zostać, a ona nie chce by Locke umierał w samotności, gdyby coś mu się stało. Jack przypomina sobie jak rozmawiał z narzeczonym Sarah, któremu wyjaśnił, że dopiero na stole operacyjnym przekona się jak poważny jest jej stan. Mieli się pobrać za 8 miesięcy i Sarah jechała na przymiarkę sukni ślubnej. Narzeczony chciał wiedzieć czy Sarah będzie mogła się kochać i był wstrząśnięty, kiedy Jack mu wyjaśnił, że być może do końca życia Sarah będzie wymagała profesjonalnej opieki. Kiedy Jack wszedł na salę, Sarah poprosiła by podszedł bliżej, pogodziła się z faktem, że nie zatańczy na swoim weselu, ale przynajmniej na nim będzie. Zaprosiła na nie Jacka, a on obiecał, że ją wyleczy. Kate przychodzi do Locke, który był pewien, że ona przyjdzie. Zamierza spuścić ją pierwszą, bo jest lżejsza, więc łatwo będzie mu ją spuścić i wyciągnąć. Obwiązuje Kate liną w pasie i ona schodzi powoli po drabince. Kiedy drabinka się kończy Locke powoli spuszcza ją na dół. Nagle łamie się drzewko, wokół którego Locke owinął linę i Kate leci w dół. Locke udaje się zatrzymać linę, ale latarka Kate upada na sam dół. Locke spuszcza ją na dół powoli, mimo, że krwawi mu ręka. Kate jest zdenerwowana i by się uspokoić liczy. Nagle zauważa, że coś zostało zamknięte, bo światło widoczne z dołu, znika. Słychać skrzypienie i światło znowu się pojawia. Kate krzyczy do Locke, że chyba coś tu jest. Nagle z otworu bucha snop jasnego światła. Locke pyta Kate czy nic się jej nie stało, ale nikt nie odpowiada. Coś gwałtownie ciągnie linę na dół. Locke stara się ją zatrzymać, ale, mimo, że dłonie mu krwawią, coś cały czas ciągnie linę w dół. Potem lina się zatrzymuje, światło gaśnie, a Kate znika. Jack decyduje się wrócić do włazu. Kiedy przychodzi przy włazie nie ma nikogo, a lina, przywiązana do drzewa zwisa do środka. Jack woła Kate i Locke’a, ale nikt nie odpowiada. Owija sobie ręce kawałkiem koszuli i zjeżdża na dół po linie. Jack przypomina sobie jak biegał nocą po wszystkich schodach na pustym stadionie i próbując ścigać się z innym facetem o mało nie skręcił sobie nogi. Facet zwierzył mu się, że jego wymówką do biegania są treningi, a Jack wyjaśnił, że próbuje się uporać z kilkoma sprawami. Facet domyślił się, że chodzi o dziewczynę. Jack wyznał mu, że złożył Sarah obietnicę, że ją wyleczy, a nie mógł jej dotrzymać, bo w jej sytuacji to by był prawdziwy cud. Facet miał na imię Desmond i pożegnał Jacka słowami: „Do zobaczenia w następnym życiu”. Jack zjechał na samo dno włazu. Znalazł latarkę Kate i wejście do wykutego w skale korytarza, który był oświetlony światłem elektrycznym. Dotarł do pomieszczenia, w którym były jakieś urządzenia, rury, a przy jednej ze ścian stały sobie adidasy. Na jednej ze ścian zauważył namalowane graffiti. Za jedną ze ścian był jakiś magnes, bo kluczyk, który Jack miał na szyi, uniósł się. Nagle poruszyło się jedno z lusterek, stanowiące system podglądu. Rozlega się muzyka i włącza się jaskrawe światło. Chowając się przed nim Jack trafia do dużego pomieszczenia z kopułą u góry, które wygląda jak centrum dowodzenia. Stoi w nim kilka urządzeń wyglądających jak stare komputery lub maszyny liczące. Jack zauważa maszynę z migającym kursorem, chce nacisnąć ?wykonać” (execute), kiedy pojawia się Locke i mówi by tego nie robił. Jack mierzy do niego z broni i pyta gdzie jest Kate, zauważa, że jeszcze ktoś trzyma Locke na muszce. Jack przypomina sobie jak Sarah się obudziła po operacji i powiedziała mu, że śmierdzi. Jack wyjaśnił jej, że biegał. Sarah spytała go o operację, a Jack ze łzami w oczach powiedział, że jej kręgosłup został poważnie uszkodzony i choć zrobił, co było w jego mocy, ona będzie do końca życia sparaliżowana od pasa w dół. Sarah stwierdziła, że Jack sobie żartuje, bo przeczcież może ruszać palcami stóp i na dowód poruszyła nimi. Jack nie mógł w to uwierzyć. Sarah miała czucie w nogach i oboje z Jackiem popłakali się ze szczęścia. Jack pyta gdzie jest Kate, a facet każe mu odłożyć broń, bo inaczej zabije Locke. Jack odmawia, bo chce widzieć, co z Kate. Locke zapewnia go, że wszystko w porządku, Kate nic nie jest i prosi by odłożył broń. Jack nie ma zamiaru. Mężczyzna strzela ostrzegawczo w górę i grozi, że zabije Locke, jeśli Jack nie odłoży broni. Jack pyta Locke czy to jest jego przeznaczeniem. Kiedy mężczyzna nazywa Jacka bratem i pokazuje twarz, Jack rozpoznaje Desmond’a, mężczyznę ze stadionu.

Odcinek 24: „Exodus (2)”

12 cze 2006

Wszyscy przenoszą się do jaskiń. Tylko Claire nie zamierza nigdzie iść. Jest zmęczona, dziecko płacze, jest mokre i oblepione piaskiem, a skończyły się pieluchy. Charlie chce by Sayid dał mu broń by mógł chronić Claire. Ale Sayid uważa, że Charlie za bardzo angażuje się emocjonalnie i powinien teraz pomóc Claire spakować się i przenieść do jaskiń. Wszyscy są zdziwieni jak coś takiego jest możliwe: okręt w środku dżungli. Danielle odchodzi. Stwierdza, że oni potrzebują dynamitu, a nie jej. Locke, Jack i Kate wchodzą do okrętu, a Hurley i Artz zostają na zewnątrz. W środku są szkielety niewolników przykutych kajdanami. Locke uważa, że ten okręt musiał płynąć do jakiejś kopalni pewnie ze wschodniego wybrzeża Afryki. Kate znajduje skrzynie z dynamitem. Artz opowiada Hurley’owi o sobie, ale ten go wcale nie słucha. Artz jest zawiedziony, że nie należy do ich paczki. Zresztą w szkole inni nauczyciele też się nie chcieli z nim zadawać. Artz zauważa Jacka i Locke wynoszących dynamit z okrętu. Każe im go ostrożnie położyć i odsunąć się. Wyjaśnia, że w takiej temperaturze z dynamitu wycieka nitrogliceryna. Dynamit to nitrogliceryna wymieszana z gliną. A nitrogliceryna to najbardziej niebezpieczny i niestabilny materiał wybuchowy. Artz moczy koszulę Kate w wodzie i owija nią laskę dynamitu. Uważa, że teraz jest bezpieczna, a w tym momencie ona wybucha i rozrywa go na kawałki, które spadają na pozostałych. Jin przypomina sobie jak na lotnisku Sun niechcący wylała mu kawę na spodnie, a on poszedł do łazienki się umyć. Po drodze minął Sayida, którego ochrona lotniska przepraszała za nieporozumienie i tłumaczyli się, że jego torby nikt nie pilnował. W łazience Jin spotkała białego faceta, który mówił po koreańsku. Facet powiedział, że pracuje dla pana Paika i śledzi Jina, bo wie, że ten chce uciec. Ostrzegł Jina, że jeśli zrobi cokolwiek innego niż dostarczenie zegarka przyjacielowi pana, Paika, to straci Sun. Uświadomił Jinowi, że on nigdy nie był wolny i nie będzie. Jin, Walt, Michael i Sawyer podziwiają wyspę z morza. Zauważają, że są na niej także duże góry i zastanawiają się jak taka duża wyspa mogła pozostać niezauważona. Sun ze smutkiem patrzy na morze i na swoją obrączkę. Sayid zauważa wysiłki Shannon, która nie może sobie poradzić z dwiema walizkami i psem. W jednej z walizek są rzeczy Boone’a, ale Shannon twierdzi, że ich potrzebuje. Płacze i mówi, że to dla niej zbyt wiele. Uważa, że i tak ich znajdą. Sayid stwierdza, że będzie jej lżej, jeśli jej pomoże i prosi by z nim poszła, bo musi zaprowadzić grupę do jaskiń. Kate przysiada się do Hurley’a, który siedzi wstrząśnięty po tym, co zobaczył, że Artz tak po prostu eksplodował. Hurley uważa, że to jego wina, bo przynosi pecha, ale Kate go zapewnia, że to był wypadek. Locke wyjmuje bardzo ostrożnie trzy laski dynamitu i kładzie je na mokrej koszuli. Uważa, że dwie wystarczą, ale trzecią bierze dla pewności. Prawie wszyscy już poszli do jaskiń. Charlie pokazuje, Claire nosidełko z koca, które zrobił dla dziecka. Nagle zjawia się Danielle i pyta gdzie jest, Sayid, bo pilnie go potrzebuje. Charlie biegnie po niego, a Claire zostaje sama, z Danielle i czuje się nieswojo, bo Danielle wpatruje się w dziecko. Chce go potrzymać i wyciąga ręce. Claire zauważa zadrapania na jej ręce i przypomina sobie, że to ona je zrobiła. Pyta Danielle, czemu ją podrapała. Charlie przypomina sobie jak 2 godziny przed odlotem samolotu przeszukiwał swój pokój hotelowy w poszukiwaniu narkotyków. W końcu je znalazł, ale schował przed dziewczyną, z którą spędził noc i twierdził, że nic im nie zostało. Ona mu nie uwierzyła. Zauważyła, że coś chowa w ręce i zaczęła go bić by mu odebrać narkotyki. W końcu zrezygnowała, stwierdziła, że jest żałosny i wyszła. Charlie dogania grupę i mówi Sayidowi, że Danielle go potrzebuje. Nagle obaj słyszą krzyki o pomoc i wracają na plażę. Krzyczy Sun, która klęczy nad leżącą Claire, z której głowy cieknie krew, a dziecka nie ma. Claire zaczyna krzyczeć. Charlie uważa, że to wina Sayida, bo to on tu wpuścił Danielle i uderza go. Sayid ostrzega go by nigdy więcej to nie bił. Stwierdza, że Danielle ma przewagę, ale on wie, dokąd ona idzie, więc ją odnajdą. Jack uważa, że on powinien nieść cały dynamit, ale Locke się nie zgadza. Uważa, że powinni wziąć dwa razy po trzy i nieść oddzielnie, gdyby któryś nie doszedł. Kate uważa, że to ona powinna wziąć jedną część. Jack się nie zgadza. Locke rozsądza, że będą losować, kto niesie. Oni są coraz bliżej, więc to nie czas na kłótnie. Losują i wypada, na Kate i Locke’a. Michael włącza radar. Walt zauważa, że Sawyer czyta listy z butelek. Walt uważa, że to nie w porządku, ale Sawyer stwierdza, że muszą czymś zabić czas. Sayid uważa, że Danielle idzie do czarnego dymu. 16 lat temu zabrali jej dziecko i teraz chce się wymienić. Sayid wyjmuje walizkę i daje Charlie’mu broń. Uświadamia mu, że to nie jest osobista wendetta. Nadbiega zapłakana Claire. Chce iść z nimi, bo uważa, że to jej wina, że pozwoliła zabrać dziecko. Charlie próbuje ją uspokoić. W końcu Claire prosi go by odzyskał jej synka, by odzyskał Aarona. Charlie obiecuje jej to. Michael przypomina sobie jak siedziała na lotnisku z Waltem, który go ignorował. Michael poszedł zadzwonić z automatu do mamy. Miał nadzieję, że ona weźmie, Walta, bo on musiał pracować, a mieszkał w wynajętej pracowni. Walt słyszał tą rozmowę. Michael, który steruje, oddaje ster zaskoczonemu, Waltowi. Pokazuje mu na kompasie, że płyną mniej więcej na północny wschód, bo mają nadzieję dopłynąć do jakiegoś szlaku morskiego. Michael sugeruje by Walt płynął w kierunku chmury, którą widać na horyzoncie. Walt pyta, czemu rodzice nie zostali razem. Michael wyjaśnia, że im nie wyszło, a nigdy wcześniej się nie spotkali, bo mama tego nie chciała. Walt stwierdza, że nie miała racji. Nagle tratwa w coś uderza i odpada ster. Sawyer skacze za nim do wody. Jin zwija żagiel. Sawyer łapie ster, a Michael rzuca mu linę. Każe mu nią owinąć ster, a oni go wyciągną. Wyciągają ster i Sawyera. Michael stwierdza, że uratował im tyłki. Jack zakłada plecak Kate. Locke stwierdza, że słońce zajdzie za 90 minut, więc muszą iść szybko. I powinni iść w rozproszeniu. Najpierw idzie Jack, potem Kate, potem Hurley i na końcu Locke. Wszyscy docierają do jaskiń. Sun prowadzi Claire. Zauważa przygnębienie Shannon i mówi jej, że Boone umarł jako bohater. Sun zastanawia się czy to wszystko, co ich spotyka to kara losu za to, co ukrywali, za ich kłamstwa. Claire uważa, że nikt ich nie każe, bo nie ma czegoś takiego jak los. Sayid biegnie szybo i Charlie z trudem za nim nadąża. W końcu Charlie się gubi i Sayid decyduje, że muszą chwilę odpocząć. Zatrzymują się przy samolocie, w którym spadł Boone. Sayid wyjaśnia, że lecieli nim przemytnicy, a w samolocie jest pełno heroiny. Rozbija jedną z figurek pod nogami Charliego i stwierdza, że trzeba ruszać. Charlie patrz zafascynowany na narkotyki. Wszyscy starają się iść szybko, ale ostrożnie. Hurley zastanawia się, co może być za włazem. Locke uważa, że nadzieja. Jack, który idzie pierwszy, zauważa coś w rodzaju przelatującego roju. Kate też to widziała i oboje dochodzą do wniosku, że trzeba się stąd szybko wynosić. Zaczynają biec, kiedy tuż za nimi kilka drzewa zostaje gwałtownie wyrwanych i słychać znajomy ryk. Kate zdejmuje plecak i uciekają. Locke też zdejmuje plecak, ale idzie w kierunku ryku. Jack to zauważa i idzie z nim. Jedno z drzew, tuż za Locke;m, zostaje wyrwane i on upada. Uśmiecha się, ale po chwili na jego twarzy pojawia się przerażenie i zaczyna uciekać, a to coś go goni. Kate zauważa, że nie ma za nią Jacka i też wraca. Locke zostaje złapany za nogę i jest ciągnięty po ziemi. Jack go zauważa i łapie go za ręce, próbując zatrzymać. Locke zostaje wciągnięty pod ziemię, ale Jackowi udaje się zatrzymać na powierzchni. Z trudem trzyma głowę Lockę nad ziemią. Odnajduje ich Kate. Jack każe jej przynieść dynamit, który jest w jego plecaku. Kate go przynosi i Jack każe jej jeden wrzucić do dziury, ale Locke prosi by tego nie robiła. Chce by Jack go puścił. Uważa, że nic mu się nie stanie. Jack krzyczy na Kate by wrzuciła dynamit i ona to robi. Dynamit wybucha gdzieś głęboko. I słychać ryk i przelatuje czarna chmura. Michael zauważa kartkę ze słowami, którą Sun napisała dla Jina. Stwierdza, że z niego szczęściarz. Jin kończy umocowywać ster i znowu mogą kierować tratwą. Michael daje mu zegarek, który Jin zdjął. Jin przez chwilę trzyma go w ręce, a potem daje zaskoczonemu Michael’owi. Sun zaparzyła herbatę dla Claire. Mówi jej, że Aaron to bardzo ładne imię. Sun jest pewna, że odnajdą synka Claire, bo Charlie to obiecał. Charlie i Sayid biegną przez dżunglę. Nagle pod drzewem zauważają kocyk. Charlie go bierze mimo ostrzeżeń Sayida. Okazuje się, że to pułapka i na Charliego spada kilka kamieni. Mocno krwawi z rany na czole. Sayid stwierdza, że rana jest głęboka i Charlie powinien wrócić. Charlie nie ma zamiary wracać bez dziecka i chce by Sayid opatrzył ranę. Sayid otwiera nabój i wsypuje proch na ranę Charlie’ego, a potem go podpala. Charlie strasznie krzyczy. Hurley przypomina sobie jak obudził się późno, bo zegarek był wyłączony. Miał tylko 20 minut do odlotu samolotu, a chciał na niego zdążyć by być na urodzinach mamy. Szybko wybiegł z hotelu i wsiadł do samochodu, który zepsuł się po kilku minutach. Ale był już blisko lotniska, więc pobiegł. Potwierdził rezerwację, a pracownica kasy zmusiła go by wykupił dwa miejsca. Był przy terminalu krajowym, a wpuszczano już pasażerów do terminalu międzynarodowego, więc Hurley znowu tam pobiegł. Ale do terminalu stała kolejka, a obsługa kazała mu w niej stanąć. Hurley odkupił wózek od starszego mężczyzny. Na wózku dojechał do wejścia i ubłagał pracownicę by go wpuściła na pokład mimo zamkniętych drzwi. Zrobiło się ciemno. Hurley idzie za Kate i szepcze w kółko: 16, 16, 20, 44. Kate pyta czy coś mówił, bo usłyszała 23. Hurley jest ciekawy czy ta liczba coś dla niej znaczy. Kate wyjaśnia, że facet, który na nią nasłał federalnych w Australii zrobił to dla 23 tys. dolarów. Locke uważa, że Jack nie powinien iść tak blisko niego. Jack chce zrozumieć, czemu Locke chciał by Jack go puścił. Locke wyjaśnia, że wg niego to był test. Jack jest naukowcem, a on jest człowiekiem wiary. Locke uważa, że to nie przypadek, że przeżyli katastrofę bez większych obrażeń, że rozbili się akurat na tej wyspie. Locke uważa, że każdego z nich sprowadzono tu z jakiegoś powodu. Że sprowadziła ich ta wyspa, która nie jest zwyczajnym miejscem. Że to ich przeznaczenie. Jack pyta czy z Boonem też rozmawiał o przeznaczeniu. Locke stwierdza, że Boone był ofiarą, której domagała się ta wyspa, że był częścią łańcucha wydarzeń, które doprowadziły ich do tego dnia i tego miejsca. A ta droga kończy się przy włazie. To wszystko dzieje się po to by go otworzyli. Jack uważa, że go otworzą by przetrwać, ale dla Locke przetrwanie to pojęcie względne. Jack stwierdza, że on nie wierzy w przeznaczenie. Locke uważa, że Jack wierzy tylko jeszcze o tym nie wie. Już jest noc. Sawyer włącza radar. Stwierdza, że Michael ma cierpliwość świętego, bo on już dawno sprałby Walta. Michael jest ciekawy czy tak właśnie postępował ojciec Sawyera. Sawyer wyjaśnia, że jego ojciec zastrzelił się jako on miał 8 lat. Michael jest ciekawy czy to, dlatego Sawyer chce umrzeć. Bo jego zdaniem wypłynął z nimi, bo jest bohaterem albo chce umrzeć. Nagle radar pokazuje, że coś jest w ich pobliżu, ale niczego nie widzą. Locke przypomina sobie jak tuż przed wejściem na pokład samolotu siedział przygnębiony. Obsługa nie mogła znaleźć specjalnego wózka do transportu niepełnosprawnych na pokład i przez to mógł nie polecieć, ale steward zaproponował, że mogą go wnieść na pokład i Locke się zgodził. Posadzili go na jego miejscu. Potem Locke wypadła z ręki kartka, a on nie mógł jej podnieść. W końcu przy świetle pochodni docierają do włazu. Hurley odnosi dodatkowe laski dynamitu na bok, Kate rozwija lont, a Jack i Locke zakładają ładunki. Sayid i Charlie docierają na plażę, gdzie pali się olbrzymie ognisko wytwarzające czarny dym. Na piasku są tylko ślady stóp, ale nie ma nikogo. Nagle słychać płacz dziecka. Sayid prosi by Danielle wyszła, bo i tak ją słyszą. Danielle się pokazuje. Mały cały czas płacze. Sayid prosi by go im oddała, bo on potrzebuje swojej matki. Danielle płacze i wyznaje, że ich tu nie zastała, że ona tylko chciała wymienić to dziecko na swoją Alex. Danielle oddaje dziecko Sayidowi, a ten przekazuje je Charlie’mu. Charlie uważa, że nigdy nie było żadnych innych, że Danielle sama rozpaliła ten ogień. Danielle zaprzecza. Twierdzi, że słyszała ich szepty jak mówili, że idą po dziecko, że idą po chłopca. Locke i Jack przymocowują drutem po lasce dynamitu do każdego zawiasa. Locke decyduje, że on podpali lont, a reszta się schowa. Jack i Kate cofają się do tyłu. Kate ma pretensje do Jacka, że schował dynamit do swojego plecaka. Jack stwierdza, że jeśli przeżyją tą noc to będą mieć problem z Locke’m i on musi wiedzieć czy może liczyć na Kate. Ona potwierdza, że może. Hurley wraca i latarka upada ma na właz. Zauważa liczby na jego boku i zaczyna krzyczeć by nie wysadzali włazu, bo te liczby są złe. Biegnie w ich stronę i krzyczy by nie wysadzali. Locke go nie słucha tylko podpala lont. Hurley próbuje go zgasić. W końcu Locke przewraca go na ziemię i następuje wybuch. Radar nadal pokazuje, że coś jest w ich pobliżu, ale niczego nie widać. Sawyer chce użyć flary, ale wg Michael’a to równie dobrze może być kawałek drewna. Walt zauważa, że to się od nich oddala. Wszyscy patrzą w napięciu na Michael’a Michael w końcu on wystrzeliwuje flarę. To coś znika z radaru, ale po chwili wraca. Jin każe im słuchać i wszyscy słyszą warkot. Po chwili zapala się światło i w ich kierunku płynie łódź. Wszyscy się cieszą, że są uratowani. Łódz podpływa do tratwy i brodaty mężczyzna pyta, co robią na tym odludziu. Michael wyjaśnia mu, że przeżyli katastrofę lotu 815. A na wyspie, na której się rozbili jest jeszcze cała grupa ludzi. Facet stwierdza, że będzie musiał zabrać chłopca. Michael nie rozumie, o czym on mówi i kim on jest. Oznajmia, że nikogo im nie odda. Facet gasi reflektor i Sawyer do niego strzela, a on do Sawyera, który wpada do morza. Jin skacze za Sawyer’em. Próbują wciągnąć Walta na łódź. On głośno krzyczy, Michael stara się go zatrzymać na, tratwie, ale po kilku ciosach wpada do wody. Wrzeszczący Walt zostaje zabrany na łódź. Kobieta z łodzi wrzuca granat na tratwę. Łódź odpływa, a tratwa wybucha. Walt krzyczy by ojciec mu pomógł, pomógł Michael patrzy bezradnie jak łódź odpływa i krzyczy imię syna. Charlie i Sayid wracają do jaskini z Aaronem. Claire strasznie się cieszy, podobnie w jak wszyscy pozostali. Shannon zauważa Sayida, który myje twarz, biegnie w jego kierunku i mocno się do niego przytula. Claire pomaga Charlie’mu obmyć twarz. Z jego plecaka wystaje figurka Matki Boskiej. Wspomnienie: pokazany moment jak wszyscy bohaterowie wsiadali do samolotu i zajmowali miejsca. Locke, Jack, Kate i Hurley podchodzą do włazu. Jack i Locke z trudem podnoszą właz i zaglądają do środka. Widzą tylko długi, pusty tunel.

Odcinek 23: „Exodus (1)”

10 cze 2006

Walt przypomina sobie noc w hotelu tuż przed odlotem. Obudził ojca o 5:30 oglądając telewizję, kiedy ojciec poprosił go by ściszył, on podgłosił, gdy ojciec wyłączył telewizor, usiłował wyjść z Vincentem na dwór, ale Michael prawie siłą wciągnął go do pokoju. Walt wykrzykiwał by go zostawił, bo nie jest jego ojcem. Walt budzi się wczesnym rankiem przytulony do ojca. Idzie na bok się wysikać i zauważa obcą kobietę z bronią. Obserwuje ją przez chwilę, a potem biegnie do ojca i krzyczy się obudził. Jego krzyk budzi pozostałych. Wszyscy z niepokojem patrzą na Danielle. Ona się rozgląda i jej uwagę przyciąga płaczące dziecko. Sayid pyta ją, co tu robi, a ona stwierdza, że Inni tu idą. Danielle opowiada wszystkim, że ona i jej załoga, sześć osób, rozbili się w pobliżu tej wyspy. Ona była w ciąży i dziecko urodziła sama. Kiedy miało tydzień zobaczyła słup czarnego dymu 5 km w głębi dżungli. Tej nocy oni przyszli i zabrali jej córkę Alex. Danielle stwierdza, że teraz idą po nich wszystkich i mają tylko trzy wyjścia: uciekać, ukryć się lub zginąć. Jack uważa, że Danielle ma nie po kolei w głowie. Locke zauważa, że to nie znaczy, że nie mówi prawdy. Jack prosi go by się nią zajął. Michael uważa, że dziś skończą pracę nad tratwą, ale by ją zwodować muszą zbudować jeszcze pomost. By to zrobić jednocześnie potrzebuje pomocy praktycznie wszystkich. Jack angażuje wszystkich do pomocy Michael’owi. Przesuwają tratwę po palach, kiedy łamie się maszt. Michael uważa, że to wina Sawyera, bo nierówno podnosił. Zaczynają się kłócić, kiedy Walt zwraca uwagę wszystkich na słup czarnego dymu nad dżunglą. Danielle twierdzi, że powiedziała im wszystko, co wie. Ona jest jedna i może się ukryć w dżungli. Pyta Jacka gdzie ukryje ich 40-ścioro. Jacka zabiera ją do włazu. Ona twierdzi, że nigdy czegoś takiego nie widziała. Hurley zastanawia się czy na pewno wszyscy zmieszczą się w bunkrze. Locke uważa, że tak, bo bunkier musi być rozległy i musi być do niego inne wejście skoro tu nie ma żadnej dźwigni. Sayid uważa, że to błąd. Nie wiedzą, co jest w środku i może to być bunkier tych Innych. Locke pyta, Danielle czy ma więcej materiałów wybuchowych. Ona wyjaśnia, że ma dynamit przy Czarnej Skale na mrocznym terytorium. Ale jeśli mają wrócić przed nocą muszą wyruszyć najpóźniej za godzinę. Jack przypomina sobie jak pił w barze przed odlotem. Przysiadła się do niego atrakcyjna kobieta i zapytała, czemu nakrzyczał na recepcjonistkę. Miała na imię Ana-Lucia i lecieli tym samym lotem do Los Angeles. Zapytała Jacka czy ma żonę, a on jej powiedział, że już nie. Ana-Lucia piła dżin z tonikiem, bo nie lubiła latać, a miała miejsce w tylnej części samolotu, tuż nad kołami. Zadzwoniła jej komórka i Ana-Lucia wyjaśniła Jackowi, że ma pilną rozmowę, ale obiecała mu, że kolejnego drinka wypiją na pokładzie. Przed odejściem pocieszyła go, że najgorsze ma już za sobą. Jack mówi wszystkim, że mają plan. Oni pójdą do dżungli po zapasy, ale wrócą za kilka godzin. Prosi pozostałych by pomogli Michael’owi zwodować tratwę, a potem poszli do jaskiń. Art. Dogania Jacka i wyjaśnia mu, że wie o włazie i że chcą go wysadzić, bo Hurley mu powiedział. Zauważa, że dynamit leży już tam długo i jeśli nie chcą wylecieć w powietrze to on idzie z nimi. Jack się zgadza i każe mu wziąć ze sobą kilka butelek wody. Michael stwierdza, że linę uratują, ale potrzebują nowego bambusa na maszt. Sawyer chce by dali mu coś do roboty, ale Michael stwierdza, że bez niego pójdzie im szybciej. Sawyer przypomina sobie jak został zatrzymany przez policję i przywieziony na posterunek. Policjant wyjaśnił mu, że pobił się z Warrenem Trussem, Ministrem Rolnictwa, Rybołówstwa i Leśnictwa. Policjant znał prawdziwą tożsamość Sawyer. Wiedział, że jego prawdziwe nazwisko to James Ford, że ma na koncie napaść, kradzież tożsamości, oszustwa bankowe i Internetowe. Policjant stwierdził, że Sawyer/James jest zwykłym pasożytem i nie warto płacić za jego pobyt w więzieniu. Dlatego zostanie deportowany z Australii i ma tu już nigdy nie wracać. Sawyer idzie do lasu i ścina bambus. Przychodzi do niego Jack i daje mu broń, tak na wszelki wypadek. Sawyer stwierdza, że gdy oni wrócą z lasu, tratwa będzie już na pełnym morzu, więc to chyba pożegnanie. Jack się z nim zgadza i życzy mu powodzenia. Sawyer go zatrzymuje i mówi mu o Amerykaninie, lekarzu, którego spotkał w barze. Facet miał też syna lekarza i był miedzy nimi jakiś konflikt. Ten facet wiedział, że to jego wina i że syn też tak myśli. W barze był telefon i ten facet powiedział, że chciałby mieć odwagę by zadzwonić do syna i go przeprosić. Powiedzieć mu, że jest dobrym lekarzem, że on jest z niego dumny i że go kocha. Jack odwraca się, bo lecą mu łzy i nie chce by Sawyer to widział. Sawyer zauważa, że ten świat jest mały i życzy Jackowi powodzenia. Kate przypomina sobie jak ochrona lotniska sprawdzała walizkę szeryfa. Ochroniarz zainteresował się samolocikiem. Szeryf wyjaśnił mu, że należał on do sympatii Kate, który zginął przez nią kilka lat temu, gdy uciekała. Zostawił żonę i dwuletniego synka. Szeryf ścigał ją przez trzy lata i w końcu zaczęła do niego wydzwaniać i użalać się na swoim losem. Powiedział jej, że ma ten samolocik w skrytce w banku w Nowym Meksyku. Jakoś się dowiedziała, który to bank i która skrytka i namówiła jakiegoś idiotę by obrabował ten bank. A potem go zabiła, bo nie był jej już potrzebny. Całą forsę zostawiła i zabrała tylko ten samolocik. Bo to jedyna rzecz, na jakiej jej zależy. Szeryf sprowokował Kate, udając, że nie wie jak miał na imię jej chłopak. Kate rzuciła się na niego, ale on ją powalił. Kate mówi Jackowi, że chciałaby z nimi iść tak jak kiedyś. On zauważa, że ominie ją wodowanie tratwy. Ona stwierdza, że nie lubi pożegnań, a Jack każe jej zabrać swoje rzeczy. Charlie zbiera od wszystkich karteczki z wiadomościami dla rodzin i wkłada je do butelki. Jack żegna się z Michael’em, Waltem i Jinem. Kate chce się pożegnać z Sawyerem, ale nie ma go w pobliżu tratwy. Wyruszają po dynamit w 6-tkę: Danielle, Locke, Jack, Kate, Hurley i Artz. Danielle prowadzi. Docierają do mrocznego terytorium. Danielle zauważa, że tu załoga zainfekowana, a jeden z jej kolegów stracił rękę. Uważa, że muszą się pośpieszyć. Artz stwierdza, że on zawraca. Chciał pomóc zanim usłyszał o straconej ręce. Radzi by obchodzili się z dynamitem bardzo ostrożnie. Jin i Michael są zaskoczeni, kiedy Sawyer przynosi im maszt wymierzony, co do centymetra. Pada deszcz. Nagle słychać krzyk. Wszyscy się zatrzymują i po chwili z krzaków wybiega Artz i krzyczy by uciekali. Wszyscy rzucają się do ucieczki tylko Hurley’owi Locke każe stać bez ruchu. Słychać ciężkie stąpania i ryk, ale po chwili się oddala i Locke spokojnie stwierdza, że poszedł w drugą stronę. Kate pyta Danielle, co to było. Ona stwierdza, że system alarmowy i jak każdy system ma chronić. Kate pyta, co, a Danielle stwierdza, że tą wyspę. Walt mówi, Shannon, że powinna wziąć Vincenta, a on się nią zaopiekuje. Nim też się opiekował po śmierci mamy. Nie chcieli z nim o tym rozmawiać, więc rozmawiał z Vincentem. Shannon też może mu powiedzieć o Boonie, bo Vincent umie słuchać. Wzruszona Shannon stwierdza, że zaopiekuje się nim do czasu, aż po nich wrócą. Shannon przypomina sobie jak siedziała na lotnisku przed odlotem. Podszedł do niej Sayid i poprosił by przez chwilę przypilnowała jego torbę. Wrócił Boone i stwierdził, że nie udało mu się załatwić biletów w pierwszej klasie. Shannon była zła na niego. Kłócili się i Shannon stwierdziła, że Boone nawet nie wie do czego jest zdolna. A potem podeszła do ochroniarza i powiedziała mu, że jakiś Arab zostawił torbę, a potem poszedł w kierunku sklepów. Sayid daje im urządzenia, które uratował z samolotu. Każe im zawiesić radar na maszcie. Uczula Michael’a by oszczędzał akumulator i włączał go tylko na godzinę dziennie. Radar pokaże mu wszystkie statki w promieniu 40 km. To samo dotyczy radia. Sayid daje im też pistolet, ale jest w nim tylko z jedna flara. Danielle się zatrzymuje. Są na miejscu. Czarna Skała to wrak żaglowca stojący pośrodku dżungli. Sun przypomina sobie jak na lotnisku przyniosła kawę i przekąski dla siebie i Jina. Kobieta przy stoliku obok swobodnie komentowała jej zachowanie, bo uważał, że oni nie znają angielskiego. Sun daje Jinowi spięta kartki, na których wypisała mu angielskie słowa w postaci fonetycznej. Takie, które uważała, że mu się przydadzą. Jin zaczyna płakać i mówi przepraszam. Ona też go przeprasza. Jin uważa, że trafił na tą wyspę za karę, bo Sun cierpiała przez niego, a nie zasłużyła. Dlatego musi z nimi płynąć by ją uratować. Prosi by trzymała się Jacka, bo z nim będzie bezpieczna. Jin mocno ją przytula, a ona głośno płacze. Potem stwierdza, że już dobrze i go całuje. Tratwa jest już nad samą wodą. Wszyscy się żegnają, a potem wpychają tratwę do morza. Płynie i wszyscy się cieszą. Sawyer stawia maszt. Z brzegu machają im na pożegnanie. Vincent wyrywa się Shannon i płynie za tratwą, ale Walt krzyczy by zawrócił i pies zawraca. Jin patrzy ze smutkiem na Sun.

Odcinek 22: „Born to Run”

2 cze 2006

Kate przypomina sobie jak farbowała się z blondynki na szatynkę. Zmieniała tablicę rejestracyjną w swoim samochodzie. W recepcji motelu odbierała list na nazwisko Joan Hart. Czytała list w samochodzie i płakała. Kate bawi się samolocikiem. Podchodzi do niej Charlie i stwierdza, że teraz, kiedy wszyscy myślą, że nie żyje, ich płyta na pewno cieszy się dużym powodzeniem. Ale kiedy wróci żywy to dopiero będzie szaleństwo. Nauczyciel przyrody, Artz., przekonuje Michael’a, że będą mogli wypłynąć dopiero za 3 lub cztery miesiące, bo teraz zbliża się pora monsunowa. A oni będą musieli popłynąć na północ, bo tam są szlaki. W tej chwili wiatr wieje na północ, ale kiedy przyjdzie pora monsunowa zmieni kierunek na południowy. A tratwa popłynie z wiatrem. Więc powinni wypłynąć już wczoraj. Michael wierzy Artzowi i zamierza wypłynąć następnego dnia. Kate chce płynąć z nimi, ale nie ma już wolnych miejsc. Kate stwierdza, że ona umie żeglować a Sawyer nie, ale Michael stwierdza, że umowa to umowa i nie ma wolnych miejsc. Kate przypomina sobie jak przyszła do szpitala z kwiatami do Diane Jensen. Ale przed jej drzwiami siedział policjant. Kate wkradła się do samochodu Toma, swojego znajomego lekarza. Powiedziała mu, że Diane umiera na raka i poprosiła go o pomoc. Sun podchodzi do Jina i pyta czy płynie z nimi. On mówi, że tak, więc ona się odwraca i odchodzi. Sayid prowadzi Jacka w głąb dżungli, ale nie chce mu powiedzić, po co. Jack grozi, że zawróci, jeśli mu nie powie. Pojawia się Locke, który wyjaśnia, że to on prosił Sayida by nic nie mówił Jackowi, bo chciał by Jack podszedł do tego neutralnie. Locke pokazuje Jakowi właz. Jack zastanawia się co to jest, a Locke stwierdza, że nadszedł czas by o tym porozmawiać. Sawyer pyta Michael’a po co ładują na tratwę skrzynię z rybami. Przecież mogą je łapać na morzu. Michael stwierdza, że Sawyer nic nie wie o żeglowaniu, sterowaniu i nawigacji, więc może to nie jego powinien zabrać. Kate niszczy swoje zdjęcie w paszporcie. Sawyer wchodzi do jej namiotu i stwierdza, że ona chce go wygryźć. A on wie, że to ona była więźniem szeryfa. Więc będzie ciekawie, kiedy ratownicy zapytają ją o nazwisko. Sawyer stwierdza, że jej tajemnica jest u niego bezpieczna, ale zapewnia ją, że jego miejsca na tej tratwie nigdy nie dostanie. Kate stwierdza, że gdyby chciała zająć to miejsce to już by to zrobiła. Michael i Jin cały czas pracują przy tratwie. Walt pyta ojca o co kłócił się z Sawyerem. Michael wyjaśnia synowi, że oczywiście, że wrócą po pozostałych tylko może być trudno odnaleźć tą wyspę. Nagle Michael zaczyna się źle czuć. Boli go brzuch i wysyła syna po Jacka. Walt spotyka Kate i Sun. Kate biegnie po Jacka, a Sun idzie z Waltem do Michael’a. Jack pyta Locke, od kiedy wie o tym. Locke wyjaśnia, że od około 3 tygodni. Jack nie może zrozumieć, czemu mu o tym nie powiedział. Locke zauważa, że Jack nie jest jego przełożonym. Zresztą on również długo nie powiedział im o walizce pełnej broni. Jack pyta jak otworzą ten właz. Sayid uważa, że to szaleństwo. On uważa, że trzeba go zakopać. Nie ma żadnej dźwigni, więc nie chciano by ktoś otworzył go z zewnątrz. Kiedy wracają, słyszą krzyk Kate, która wyjaśnia, że coś nie tak z Michael’em. Jack wypytuje go co jadł i każe mu leżeć spokojnie. Kate opiekuje się Michael’em i przypomina sobie jak był w mieszkaniu Toma, a on dzwonił do znajomego i załatwiał rezonans magnetyczny dla Diane. Kate zauważyła zdjęcie jego synka. Tom wyjaśnił jej, że ma na imię Connor i w tej chwili jest z Rachel u jej rodziców. Do rezonansu mieli jeszcze 3 godziny i Kate przekonała Toma, że to może być ich jedyna szansa na przekonanie się, że to tam jest. Mimo ciemniej nocy pojechali pod olbrzymie drzewo na pustkowiu i po wyznaczeniu miejsca, zaczęli kopać. Locke wypytuje Jacka co może dolegać Michael’owi. Ponieważ Michael i Jin jedzą to samo, to musiało być coś w wodzie. Jack sprawdza puste butelki i zauważa biały ślad na dnie jednej z nich. W wodzie coś było, co organizm szybko wchłonął. Jack uprzedza Michael’a, że ktoś mógł mu to zrobić. Michael podejrzewa Sawyera. Locke przepytuje Hurley’a, bo on czasami nosi butelki z wodą. Hurley podejrzewa Kate z powodu kłótni o miejsce na tratwie i wygaduje się, że ona jest uciekinierką, o czym Locke nie wiedział. Mały śpi, a Charlie układa drugą piosenkę. Claire usiłuje mu obciąć włosy, co jest trudne, bo ciągle się rusza. Charlie proponuje jej żeby po uratowaniu zatrzymała się u niego w Los Angeles dopóki czegoś nie wymyśli. Kate pyta Jacka co z Michael’em i czy ktoś zajmie jego miejsce na tratwie. Jack stwierdza, że nic mu nie będzie i pyta Kate czy to ona go otruła, bo on nie wie, do czego ona jest zdolna. Kate się odwraca i odchodzi. Przypomina sobie jak odkopali małą metalową skrzyneczkę. Kate ja otworzyła. W środku były jej rzeczy i Toma, m.in. jego mały samolocik, a także nagrane ich głosy. Zakopali tą skrzynkę 15 sierpnia 1989 roku. Tom był przekonany, że zawsze będą razem, bo się pobiorą, ale Kate chciała stąd wyjechać. Pod wpływem wspomnień, Kate pocałowała Toma, a potem go przeprosiła i pojechali do szpitala. Walt przychodzi do Locke, który opatruje sobie ranę na nodze i mówi mu, że to nie on otruł tatę. Locke bierze go za rękę i zapewnia, że nie przyszło mu to do głowy. Nagle Walt mówi przestraszony by Locke tego nie otwierał. Powtarza to kilka razy i szybko odchodzi. Sawyer rzuca Michael’owi lek, a Michael mu oświadcza, że nie płynie z nimi, bo ich umowa wygasła w momencie, kiedy Sawyer próbował go otruć. Nazywa Sawyera kryminalistą i oświadcza, że nie zbliży się do jego syna. Sawyer się wścieka, przyciąga Kate do Michael’a i stwierdza, że czas sobie wyjaśnić, kto tu jest kryminalistą. Wyrywa jej plecak, wytrzepuje jego zawartość i znajduje paszport Joanny, która utonęła. Wyjaśnia, że Kate chce być uratowana na morzu z nową tożsamością. Nie chce się znaleźć na wyspie, kiedy zjadą się tu dziennikarze z całego świata. Oświadcza, że Kate nie zależy na nikim z wyjątkiem siebie. Kate każe mu się zamknąć i przypomina sobie jak Tom umożliwił jej zobaczenie się z Diane, jej mamą. Mama była w ciężkim stanie, z trudem rozpoznała, Katie, która przeprosiła ją za wszystko, co przez nią przeszła. Nagle mama zaczęła wzywać pomocy i krzyczała coraz głośniej. Zjawił się pielęgniarz, Kate wyszła, ale natknęła się na policjanta, który usiłował ją zatrzymać. Kate go znokautowała i pobiegał do garażu a Tom za nią. Słychać było policyjne syreny. Kate wsiadła do samochodu Toma i on też, ale wyjazd z garażu zablokował policjant. Kate chciała by Tom wysiadł, ale on się nie zgodził, więc Kate staranowała barierkę. Policjant strzelił kilka razy i robił przednią szybę, ale Kate udało się zepchnąć jego auto i przejechać. Po kilku metrach uderzyła jednak w inne auto. Zauważyła wtedy, że Tom nie żyje. Zabiły go kule policjanta. Kate zostawiła go i uciekła na piechotę, bo nadjeżdżała policja. Sawyer pyta Kate czy powie im prawdę o tym co zrobiła. Wszyscy patrzą na Kate w napięciu. Ona przyznaje, że była poszukiwana, złapali ją i leciała do Stanów z szeryfem. I niezależnie od tego co powie o tym co zrobiła, pójdzie do więzienia, ale zapewnia Michael’a, że go nie otruła. On chyba nie wierzy. Oddaje paszport Sawyerowi i odchodzi. Pozostali też się rozchodzą. Kate klęka na piasku i patrzy na samolocik. Sun obserwuje jak Jin i kilku innych mężczyzn pracuje przy tratwie. Podchodzi do niej Jack i zauważa, że Sun nie chce by Jin popłynął. Ona potwierdza. Jack stwierdza, że dlatego chciała by zachorował. A ponieważ Michael i Jin ciągle pracują razem, łatwo mogli się zamienić butelkami. Sun przyznaje, że nie chce by Jin zginął na morzu. Nie wiedziała, co zrobić, wsypała tylko trochę, nie chciała go skrzywdzić. Jack stwierdza, że inni nie muszą o tym wiedzieć. Uprzedza Sun, że Jin z nimi popłynie i radzi by się z nim pożegnała. Wieczorem Kate stoi sama przy ognisku. Podchodzi do niej Sawyer i mówi jej, że odzyskał miejsce na tratwie i jutro wypływają. Kate pyta czy chce ją przeprosić. On stwierdza, że to do niego nie podobne. Wyjaśnia, że uwierzył Kate, kiedy mu powiedziała, że nie chce mu odebrać jego miejsca na tratwie, a potem przyparła go do muru i musiał się bronić. Kate pyta, czemu mu tak zależy by odpłynąć z tej wyspy. Sawyer stwierdza, że nie ma na niej nic co by go tu trzymało Walt przychodzi do Michael’a i wyznaje mu, że to on spalił tratwę, bo nie chciał stąd odpływać i myślał, że ich powstrzyma. Michael jest zaskoczony, ale stwierdza, że nic się nie stało i nie muszą stąd odpływać, ale Walt stwierdza, że muszą. Sun przychodzi do Kate i mówi jej, że Jack o wszystkim wie, ale nikomu nie powie. Sun nie powiedziała mu, że to był pomysł Kate. Sun uważa, że Kate nie powinna zostać ukarana, bo tylko chciała jej pomóc. Sun stwierdza smutno, że kiedy była mała, wierzyła, że gdy pokocha jakiegoś mężczyznę to będzie już szczęśliwa na zawsze.

Odcinek 21: „The Greater Good (a.k.a. Sides)”

28 maj 2006

Sayid patrzy na Shannon, która głaszcze po włosach martwego Boone’a. Mówi jej, że Boone nie pozwolił Jackowi amputować sobie nogi, bo nie chciał by ten zużyła cały zapas antybiotyków. Sun powiedział mu, że Boone wiedział, co się dzieje i był bardzo dzielny. Shannon nadal nic nie mówi. Sayid patrzy na nią i przypomina sobie jak był prowadzony w kajdankach przez dwóch żołnierzy. W pokoju czekała na niego Melissa Cole z CIA i Robert Hewitt z Agencji Bezpieczeństwa. Chcieli by zrobił coś dla nich. Z bazy w Melbourne skradziono 150 kg plastiku C-4. Zrobili to terroryści, którzy chcą zakłócić działania koalicji w Iraku. A oni chcieli odzyskać ten plastik. Założyli już podsłuch i chcieli by Sayid był ich wtyczką. Złapali go, ponieważ on zna terrorystę, Essam’a Tazia. To współlokator, Sayida z akademika. Sayid chciał wiedzieć, czemu ma go to interesować ta sprawa. Melisa wyjaśniła mu, że oni wiedzą gdzie ona jest i pokazała mu zdjęcie Nadii. Jeśli Sayid chciał się dowiedzieć gdzie ona jest musiał lecieć z nimi do Australii. Kate znajduje w dżungli Jacka. Mówi mu, że kręci się w kółko i prosi go by wrócił. Nie spał całą noc i jeszcze oddał swoją krew Boone’owi. Jack stwierdza, że nie wróci bez Locke’a, który ich okłamał, bo Boone nie spadł ze skały. Miał zmiażdżoną nogę, a on go leczył w oparciu o kłamstwo. Kate wyjaśnia, że ludzie są przerażeni, bo nie rozumieją, co się dzieje i prosi Jacka by wrócił. Urządzają pogrzeb Boone’a. Jack i Hurley przynoszą jego zwłoki. Shannon nie chce nic powiedzieć, ale Sayid mówi, że nie znał Boone’a zbyt dobrze i tego żałuje. Ale to Boone pierwszy rzuciła się na ratunek Joannie, która utonęła i Sayid na zawsze zapamięta jego odwagę. I wie, że będą za nim tęsknić. Nagle zjawia się Locke w poplamionej krwią koszulce. Mówi, że to jego wina. Opowiada o samolocie, radionadajniku, o tym, że Boone próbował im pomóc i zginął jak bohater. Jack rzuca się na Locke, przewraca go i krzyczy gdzie był i czemu go okłamał. Sawyer, Charlie i Kate odciągają go od Locke. Jack usiłuje się wyrwać i ciągle krzyczy, gdzie Locke był. Nagle Jack upada, ale jest przytomny. Sayid uważa, że Jack musi wypocząć, ale Jack powtarza, że Locke kłamie, bo zabronił Boonoe’owi mówić o jakimś włazie i coś ukrywa. Także Kate i Sun przekonują Jacka, że musi odpocząć i zabierają go ze sobą. Sayid przypomina sobie jak modlił się w meczecie w takim miejscu by Essam go zauważył i by to on go zaczepił. Sayid wyjaśnił mu, że podróżuje, a Essam pracował w Sydney jako drwal. Zara, żona Essama, zginęła od wybuchu bomby, kiedy była na zakupach. Essam zaprosił go do swojego mieszkania, które dzielił z dwoma kolegami. Sayid znalazł u nich pluskwę i zapytał, jakie drzewa ścinają. Sun i Charlie przekonują Claire, że powinna się przespać. Charlie obiecuje, że zajmie się jej synkiem i zapewnia ją, że nikt nie odbierze jej dziecka, bo on na to nie pozwoli. Po chwili wahania Claire daje mu dziecko. Shannon siedzi sama na plaży. Podchodzi do niej Locke i daje jej torbę Boone’a. Przeprasza ją, czuje się winny i ma nadzieję, że Shannon mu wybaczy. Shannon idzie do Sayida, który chciał coś dla niej zrobić. Mówi mu, że Locke zabił jej brata i pyta czy Sayid zrobi coś z tym. Jack pije sok. Uważa, że już odpoczął i chce iść porozmawiać z Locke, ale kiedy zaczyna wstawać, kręci mu się w głowie. Kate nalega by się położył i wyjaśnia mu, że pokruszyła mu do soku tabletki nasenne. Po chwili Jack zasypia. Locke pierze zakrwawioną koszulę, a Walt mu się przygląda i odchodzi bez słowa. Sayid pyta Locke czy radio działało. Ma nadzieję, że niektóre jego części będą działać w nadajniku, który buduje. Locke zabiera go do samolotu. Po drodze Sayid wypytuje go jak znaleźli samolot. Jest bardzo dociekliwy. Locke stwierdza, że Sayid musiał w Iraku zajmować się przesłuchaniami. I nie wyszedł w wprawy. Docierają do samolotu. Sayid przypomina sobie jak grał w piłkę z Essamem. Dowiedział się wtedy, że Haddad planuje akcję, a Essam ma zostać męczennikiem, ale Essam czuł, że nie da rady. Sayid spotkał się z Melisą i Robertem. Powiedział im, że Essam chce się wycofać, ale ponieważ on nie wiedział gdzie jest skradzione C-4, Robert stwierdził, że Sayid musi go przekonać by się podjął akcji. Bo wykonawca w ostatniej chwili poznaje cel i dostaje wytyczne. Dopiero wtedy będą mogli znaleźć towar. Sayid nie zamierzał tego robić, ale wtedy Melisa zagroziła, że aresztują Nadię jako działaczkę na rzecz wroga. Więc jeśli Sayid chce ją jeszcze zobaczyć to pójdzie do Essama i przekona go by się wysadził. Charlie spaceruje po plaży z maluchem, który cały czas płacze. Charlie mu śpiewa, ale to nic nie daje. Karmił go już pięć razy i mały ma sucho. Hurley śpiewa inną piosenkę, ale to też nie pomaga. Sayid sprawdza proszek i stwierdza, że to heroina. Nie rozumie, czemu Locke skłamał, kiedy przyniósł, Boone’a. Locke stwierdza, że popełnił błąd i pyta, czemu Sayid mu nie ufa. Sayid wyjaśnia, że jednym z powodów jest fakt, że Locke ma broń, o której nikomu nie powiedział. Locke wyjaśnia, że znalazł ją przy zwłokach przemytnika i oddaje ją Sayid’owi. Pyta czy teraz mu zaufa. Sayid stwierdza, że Locke tylko dostosowuje się do sytuacji. Więc Locke mówi mu coś, czego Sayid nie wie: to on go ogłuszył, kiedy Sayid szukał źródła transmisji. Sayid mierzy do Locke z broni. Locke wyjaśnia, że w transmisji było, że to miejsce zabiło wszystkich, wszystkich Sayid chciał ich tam zabrać. Nikt go nie słuchał, bo wszyscy myśleli tylko o wydostaniu się z wyspy. Sayid pyta, co to jest właz. Locke udaje, że nie wie, o co chodzi. Sayid odbezpiecza broń i powtarza pytanie. Locke stwierdza, że może Boone’owi chodziło o drzwi do samolotu. Sayid po chwili opuszcza broń i przypomina sobie jak przekonywał Essama, że każdy męczennik musi pokonać strach przed śmiercią. Essam nie bał się śmierci. Chodziło mu o ofiary, o niewinnych ludzi. Sayid przekonywał go, że zginą niewinni ludzie, ale w imię wyższego dobra. Nie mogą zaakceptować śmierci Zary, bo to by było tak jak by im na niej nie zależało. By przekonać Essama, Sayid wyznał mu, że on też kogoś stracił. Odpowiedzialni za to ludzie muszą ponieść karę. W ten sposób uczci jej pamięć. Essam poprosił Sayida by zrobił to z nim, a on się zgodził. Shannon ogląda rzeczy Boone’a. Wraca Sayid i mówi jej, że Locke zabrał go do samolotu. Śmierć Boone to był wypadek i Locke nie chciał go skrzywdzić. Ale Shannon to nie wystarcza. Michael i Jin pracują przy budowie tratwy. Walt wypytuje ojca, jaki ciężar wytrzyma ta tratwa, czy się nie przewróci, czy nie zaatakuje ich rekin i czy nie zginą. Michael zapewnia go, że nie zginą. Charlie nadal nie może uspokoić dziecka. Zauważa, że głos Sawyera go usypia chodzi, więc za nim i prosi go by mówił cokolwiek. Jack budzi się, a Kate podaje mu zupę. Nagle Jack zauważa, że nie ma na szyi klucza od walizki z bronią. Pyta Kate, kto tu był, ale ona nie wie. Jack uważa, że to Locke zabrał klucz, ale Sayid mówi mu, że to nie był Locke. Shannon wyjmuje pistolet z walizki. Sayid przypomina sobie jak Haddad zabrał go z ulicy do białego vana. W środku siedział już Essam, Haddad stwierdził, że nadszedł czas. Zabrał ich do magazynu, gdzie stała ciężarówka wypełniona C-4. Haddad radził im by byli spokojni i skoncentrowani. Kazał im założyć bluzy firmowe i dał im broń, którą mieli użyć w razie problemów. Nazwał ich bohaterami i życzył im szczęścia. Kiedy Essam zapalił silnik, Sayid poprosił go by zaczekał i powiedział mu, że współpracuje z CIA. Dał Essamowi 10 minut na ucieczkę zanim ich wezwie. Essam nie mógł w to uwierzyć. Sayid wyjaśnił mu, że oni wiedzą gdzie jest Nadia. Essam jeszcze bardziej nie mógł uwierzyć, że Sayid zdradził go dla jakiejś kobiety. Essam przyłożył broń do gardła Sayida i stwierdził, że to on go do tego namówił, przekonywał go, że to dla dobra wyższego. Po chwili Essam strzelił sobie w głowę. Sayid, Kate i Jack biegną przez dżunglę, w deszczu. Jack upada i Kate zatrzymuje się by mu pomóc. Sayid nagle wbiega na Locke’a, który stoi z rozłożonymi rękami i mówi do Sayida, że ona mu nie wierzy. Naprzeciwko Locke’a stoi Shannon i mierzy do niego z broni. Powtarza uparcie, że Locke zabił Boone’a. Sayid przekonuje ją, że jeśli to zrobi to nigdy już tego nie cofnie. Nadbiegają Kate i Jack, a Shannon krzyczy by się nie zbliżali. Pyta Locke, co zrobił Boone’owi. Locke powtarza, że to był wypadek. Shannon strzela, a Sayid rzuca się na nią i przewraca ją na ziemię. Locke upada, ale po chwili zaczyna się ruszać. Został lekko draśnięty w głowę. Shannon krzyczy na Sayida by ją zostawił i odchodzi. Jack patrzy na Locke bez słowa i też odchodzi, nie sprawdzając, czy nic mu nie jest. Sawyer czyta na głos, a Charlie siedzi koło niego z dzieckiem, które leży sobie spokojnie. Kiedy tylko Sawyer przestaje czytać, mały zaczyna płakać. Wieczorem Sayid siedzi przy ognisku na plaży i obserwuje Shannon, która siedzi przy innym ognisku. Podchodzi do niego Kate i stwierdza, że Shannon potrzebuje czasu. Sayid uważa, że czas tu niczego nie zmieni i być może popełnił błąd. Kate zauważa, że przecież nie mógł jej pozwolić zabić Locke, że nie miał wyboru. Sayid stwierdza, że zawsze jest jakiś wybór i przypomina sobie jak po wezwaniu CIA do magazynu, Melissa powiedziała mu, że Nadia mieszka w Irvine w Kaliforni i pracuje w firmie testującej leki. Dała mu bilet na samolot i trochę pieniędzy. Miał samolot za 2 godziny. Sayid chciał wiedzieć, co się stanie z ciałem Essama. Robert wyjaśnił mu, że zostanie poddane kremacji, bo nie ma go, kto odebrać. Sayid przypomniał mu, że muzułmanin powinien zostać pochowany i on chciał odebrać ciało. Oni się zgodzili i przełożyli mu lot na następny dzień. Sayid podchodzi do Locke, który siedzi przy ognisku i pyta jak jego głowa. Locke mu dziękuje, bo wie ile kosztowało Sayida to co zrobił. Sayid stwierdza, że ocalił go, bo uważa, że, bez Locke trudno by im było przetrwać. Ale nigdy nie zapomni tego, co zrobił i nigdy mu nie zaufa. Chce by teraz Locke zaprowadził go do włazu. Locke zaczyna kręcić, ale Sayid stwierdza stanowczo, że koniec z kłamstwami.