28 cze 2006
Hurley zasnął pilnując komputera i śni mu się, że się objada wszystkim, co jest w spiżarni: batonikami, płatkami, chrupkami. Nagle pojawia się Jin i Hugo rozmawiał z nim po koreańsku. Budzi go sygnał alarmu. Locke wrócił na plażę, a Kate zamierzała wziąć kolejną zmianę. Hurley wpisuje cyfry i zegar pokazuje 108. Sawyer, Michael i Jin mają już dość siedzenia w tej dziurze. Wszyscy są zdenerwowani, chce im się pić, a rana Sawyera brzydko wygląda. Nagle olbrzymi Murzyn podnosi klapę, zrzuca linę i pokazuje by Jin po niej wszedł. Sawyer mówi by tego nie robił, ale pojawia się Ana-Lucia i grozi, że zabije Sawyera. Potem wspina się Michael po tym jak Ana-Lucia rzuca Sawyer’owi w głowę kamieniem. Sawyer stwierdza, że jeśli chce go mieć to musi do niego zejść, a ona zamyka klapę. Hugo przypomina sobie jak dowiedział się, że wygrał rekordową wygraną i zemdlał. Jego mama przestraszyła się, że to coś z jego sercem. On się nie przyznał, że wygrał, a ona zrzędziła, że za dużo je a za mało ćwiczy. Stwierdziła, że Hugo musi zmienić styl życia, bo nikt za niego tego nie zrobi. Hurley zauważył, że może on lubi swoje życie. Charlie chciał wiedzieć, co jest we włazie. Hurley stwierdził, że właściwie nic takiego, że to taki bunkier. Charlie uważał, że Hurley go okłamuje tak samo jak w sprawie swojej wygranej i odszedł obrażony. Rose robiła pranie. Hurley był zdziwiony, że ona nie chce wiedzieć, co jest we włazie, bo wszyscy go o to pytają. Rose uważała, że cokolwiek tam jest nie zrobi za nią prania. Hurley stwierdził, że właściwie może i zabrał ją do bunkra. Rose była zdziwiona, że ktoś tu mieszkał. Jack chciał wiedzieć, komu Hurley jeszcze powiedział. Hurley zapewnił go, że nikomu, a to ciężka praca i potrzebował pomocy. A Rose nikomu nie powie. Szczęśliwa Claire spacerowała brzegiem morza, kiedy fale wyrzuciły na brzeg butelkę z ich listami w środku. Jack uczynił Hurley’a odpowiedzialnym za spisanie całej żywności. Potem się mieli zastanowić jak to rozsądnie podzielić między wszystkich. Hurley był odpowiedzialny by do tego czasu nikt nic nie brał z magazynu. Rose pomagała mu sporządzić spis. Wspominała, że jej mąż uwielbia słodycze. Była przekonana, że on żyje. Hurley uważał, że wszyscy go znienawidzą. Rose nie mogła w to uwierzyć. Kate zabrała butelkę szamponu i kostkę mydła mimo słabych protestów Hurley’a. Rose stwierdziła, że to tylko jedna butelka, a Hurley uważał, że od tego się zaczyna. Hurley przypomina sobie jak pracował w Mr. Cluck’s. Wezwał go szef, Randy i pokazał nagranie z kamer ochrony. Widać była jak Hurley zjada osiem kawałków kurczaka. Szef stwierdził, że jeśli Hurley ma za dużo pieniędzy to może powinien odejść z pracy i Hurley odszedł. Potem się denerwował, a jego kolega, Johnny też rzucił pracę. Charlie śledził Locke’a, ale on go oczywiście zauważył i kazał mu wyjść. Charlie go śledził, bo John znał tu wszystkie tajemnice, a on miał dość bycia odsuwanym na bok. Chciał wiedzieć, co tu się dzieje. Sayid próbował się przebić przez ścianę, za którą coś pracowało, ale za tą ścianą był kolejny mur gruby, na co najmniej trzy metry. Jack pokazał mu jak pole magnetyczne zza ściany unosi jego kluczyk. Sayid uważał, że przez tą ścianę się nie przedostaną, ale pokazał Jackowi pobliską kratkę w podłodze i stwierdził, że może tędy uda się im przejść. Sawyer siedział sam w dziurze. W końcu olbrzymi Murzyn spuścił linę i kazał się mu jej złapać. Sawyer chciał wiedzieć, że jego przyjaciołom nic się nie stało i wyszedł dopiero wtedy, gdy zobaczył Michael’a, który wyjaśnił mu, że trochę pogadali i oni już wierzą, że byli w samolocie. Ana zauważyła, że Sawyer ma w ręce kamień i kazała mu go wyrzucić, a gdy jej nie posłuchał, znokautowała go, a potem kazała mu by jej słuchał bez gadania. Sawyer potwierdził, że zrozumiał, ale powiedział jej, że jeśli jeszcze raz go uderzy to ją zabije. Ana kazała im iść, bo zaczynało się robić ciemno. Locke opowiedział, wszystko Charlie’mu, który zastanawiał się czy Desmond ogóle spał, jeśli naciskał ten klawisz, co 108 minut i dokąd w ogóle uciekł. Locke nie wiedział. Próbował odszukać Desmonda, ale ten nie zostawił zbyt wielu śladów. Charlie zastanawiał się co się stanie jeśli nie nacisną guzika. Locke stwierdził, że tego się nie dowiedzą. Opracowywał system dyżurów po dwie osoby, co 6 godzin. Charlie był ciekawy, co Hurley tam robi i zaskoczyło go, że zarządza jedzeniem. Hurley siedział nad brzegiem morza. Przysiadł się do niego Charlie, wyjaśnił, że już wszystko wie od Locke’a i chciał słoik masła orzechowego dla Claire. Kiedy Hurley odmówił, Charlie stwierdził, że się zmienił stał się wielkim managerem, a on myślał, że są przyjaciółmi. Hurley przypomniał sobie jak z Johnny’m poszli do sklepu muzycznego, a pracująca tam dziewczyna Starla była zaskoczona, że obaj rzucili pracę. On zaprosił ją na imprezę, a ona się zgodziła ku jego zaskoczeniu. Johnny był zdziwiony, że Hurley tak po prostu ją zaprosił po miesiącach podchodów. Hurley wyjaśnił mu, ze chciał ją zaprosić zanim…Sayid i Jack chodzą podziemnymi tunelami. Dochodzą do miejsca, za którym jest ściana i Sayid stwierdza, że tu też wszystko wylali betonem, a ściany są równie grube. Sayidowi wydaje się, że za tą ścianą jest geotermiczny generator i to on jest źródłem energii. Rury nad nimi są bardzo gorące, a ściany nie można obejść. Jack chce wiedzieć, co Sayid myśli o tym miejscu, o komputerze, o tym, co tu się dzieje. Sayid przypomina, że kiedy ostatni raz wylewano w ten sposób beton to chodziło o Czarnobyl. Nagle rozlega się dźwięk jakby coś się otworzyło. Idą do źródła dźwięku i Jack zastaje Kate owijającą się w ręcznik po wzięciu prysznicu. Oboje są zaskoczeni. Jack jest ciekawy jak było. Kate mówi, że jest słabe ciśnienie, woda śmierci siarką i przez chwilę leciała zimna, ale to wciąż prysznic. Kate zbiera swoje ciuchy i wychodzi, stwierdzając, że Jackowi też by się przydał. Po drodze Michael rozmawia z jedną z kobiet o imieniu Libby. Mówi mu ona, że z tej strony wyspy katastrofę przeżyło 23 osoby. Olbrzymi Murzyn przeprasza, Sawyera, tłumacząc się, że to było nieporozumienie. Dochodzą ściany krzewów, Ana je rozgarnia, a za nimi są drzwi, takie same jak do bunkra. Puka w umówiony sposób i otwiera im starszy mężczyzna. Wchodzą do środka i idą korytarzem podobnym do tego w stacji Łabędź, ale tu nie ma mebli i wszystko wygląda na dawno opuszczone. W środku przy ognisku siedzi jeszcze jedna dziewczyna. Michael jest zdziwiony, bo miało ich być 23, a Libby wyjaśnia, że tak było. Sun plewi swój ogródek. Przychodzą do niej Claire i Shannon. Claire wyjaśnia, że znalazła na plaży ich butelkę z wiadomościami i to Sun powinna zdecydować, co z tym zrobić. Locke ogląda karabin z lunetą. Hurley ma do niego żal, że powiedział Charlie’mu, bo teraz on trafi na czarną listę. Hurley chce zrezygnować z tej pracy, ale Locke stwierdza, że każdy ma swoje zadania, a on w życiu wykonywał wiele prac, których nie znosił, a jednak je robił. Hurley wymyka się do lasu i odnajduje ukryte dwie laski dynamitu. Przypomina sobie jak z Johnny’m kradli krasnale z ogródków. Ułożyli z nich napis przed domem Randy’ego: ?Pieprz się”. Hurley poprosił Johnny’ego by mu obiecał, że cokolwiek się stanie, oni zawsze będą przyjaciółmi. Przyjechali na stację benzynową, a tam była telewizja. Johnny pobiegł sprawdzić, co się stało, a po chwili pracownik stacji rozpoznał, Hurley’a jako tego, który wygrał. Johnny patrzył na niego niewierzącym wzrokiem. Hurley chciał odpalić dynamit w magazynie. Rose zastała go na zakładaniu lontu i nie rozumiała, czemu to robi. Hurley wyjaśnił jej, że to ich wszystkich poróżni. Da Steve’owi chrupki to Charlie będzie zły, że nie jemu, ale nie na Steva tylko na Hurley’a. I tak dalej, a w końcu wszyscy zapytają, czemu Hurley dostał wszystko, czemu on o tym decydował i wszyscy go znienawidzą. Hurley przekonuje Jacka, że trzeba rozdać cały zapas jedzenia. Przy takiej jego ilości jeden człowiek mógłby się żywić przez trzy miesiące, jedząc 3 posiłki dzienni, ale ich jest 40-ścioro. Ku jego zaskoczeniu Jack się zgadza i Hurley rozdaje jedzenie. Charlie dostaje masło orzechowe i Claire jest szczęśliwa. Wszyscy siedzą przy ogniskach i się zajadają. Wszyscy poklepują Hurley’a po plecach, a Charlie go przytula. Na uboczu Sun zakopuje butelkę w piasku. Do Michael’a, Jina i Sawyera podchodzi starszy, biały mężczyzna i pyta ich czy tam skąd przyszli jest kobieta o imieniu Rose. Kiedy oni mówią, że tak mężczyzna zaczyna płakać i przedstawia się. To on jest Bernard. Rose chowa batonik dla Bernarda.
Olbrzymi Murzyn powala ciosem kija Sawyera, Jina i Michael’a, a potem nieprzytomnych zaciągają do wykopanej w dżungli dziury przykrytej drewnianą kratą i tam ich wrzucają. Michael krzyczy by oddali mu syna, ale Murzyn zamyka kratę i odchodzi. John pyta Locke’a czy to jest jego przeznaczenie i John przypomina sobie jak uczestniczył w sesji terapeutycznej i wyśmiał Francine, której matka ukradła 30 dolarów. Opowiedział im swoją historię i stwierdził, że on chce odzyskać swoją nerkę. Po sesji podeszła do niego Helen, która stwierdziła, że on powiedział to, co ona sama wiele razy chciała im powiedzieć. Wiedziała, że John nie pojawi się na następnej sesji i uważała, że szkoda, bo podobali się jej łysi faceci. Jack chciał wiedzieć gdzie jest Kate, a Desmond rozkazywał, by rzucił broń. Kate znalazła kolejną kratkę w rurze i zeskoczyła do jakiegoś pomieszczenia. Kiedy uchyliła drzwi, przekonała się, że jest w magazynku z bronią i jest jej tu mnóstwo. Wybrała strzelbę, naładowała ją i po cichu podeszła od tyłu do Desmonda, a potem uderzyła go kolbą w głowę. On upadł, a jego broń wypaliła. Jack mu ją zabrał, a kiedy Desmond zauważył, że kula rozbiła komputer, był przerażony i stwierdził, że wszyscy umrą. Desmond chciał by Jack go puścił, bo musi naprawić komputer. Pokazał mu zegar na ścianie, który pokazywał 97. Wyjaśnił, że to licznik, który zbliża się do zera, a on musi wpisać kod i wcisnąć wykonać. Jack chciał wiedzieć, co się stanie, jeśli go nie wpisze, ale Desmond przyjrzał mu się uważniej i chciał wiedzieć czy oni się znają. Jack pozwolił mu podejść do komputera, a Kate miała go na muszce. Desmond stwierdził z rozpaczą, że komputer nie działa. Locke spojrzał znacząco na Jacka i przypomniał sobie jak ubierał się po cichu po nocy spędzonej z Helen. Ona się obudziła i chciała wiedzieć, dokąd on idzie. On wyjaśnił, że nie umie spać w obcym łóżku, a ponieważ ona poczuła się dotknięta, starał się ją przekonać, że to nie ma z nią nic wspólnego. Potem czekał w samochodzie przed domem swojego ojca. On wsiadł do samochodu i chciał wiedzieć, czego John od niego chce. Brutalnie stwierdził, że nie Johna pierwszego oszukano. On potrzebował nerki, a John ojca i to wszystko. Poradził mu by dał sobie spokój i więcej tu nie wracał, bo nie jest mile widziany. Po odejściu ojca John się rozpłakał. Desmond przeszukiwał półki. John chciał mu pomóc, ale on stwierdził, że jeśli nie umie naprawić komputera to nie może mu pomóc. Kate zauważyła, że Sayid umie naprawiać komputery. Locke poprosił ją by go przyprowadziła. Kate stwierdziła, że musi tu być inne wyjście. Desmond kazał jej iść prosto korytarzem i uprzedził, że dźwignia ciężko działa. Kate wychodzi. Desmond znajduje słoik z częściami. Jack mu go zabiera i chce wiedzieć, co tu się dzieje i jak Desmond tu się znalazł. Desmond uważa, że to nie czas na to, ale opowiada, że 3 lata temu podróżował dookoła świata i jego łódź rozbiła się o rafy. Z lasu wybiegł Calvin i zabrał go ze sobą. Przyprowadził tutaj, zegar już pikał, więc wpisał kod i pikanie ustało. Calvin twierdził, że ratuje świat. Przez jakiś czas ratowali świat razem, a potem Calvin umarł i on został tu sam. Zegar pokazuje 84. Jack nie wierzy w słowa Desmonda, ale Locke zauważa, że to jedyne, co mają. Desmond stwierdza, że Jack nie musi mu wierzyć na słowo i może sobie obejrzeć film, który jest na półce. John wyciąga z półki pudełko z taśmą z napisem ?Instruktaż”. Wszyscy są na plaży. Hurley się cieszy, że przetrwali noc i zaczyna się robić normalnie, kiedy z dżungli wybiega, Kate i mówi Sayidowi, że potrzebują jego pomocy. Sawyer usiłuje się dogadać na migi z Jin’em. Chce wiedzieć ilu ich jest, ale Jin pokazuje, że zasłonili mu oczy. Podsadzają Sawyera, ale nie może ruszyć kraty, bo czymś ją przygnietli. Nagle pojawia się olbrzymi Murzyn, spycha Sawyera na dół, otwiera klapę i wrzuca do dołu nieprzytomną dziewczynę. John i Jack przygotowują projektor. Jack chce wiedzieć, co się działo zanim on się pojawił i zauważa, że John jest bardzo spokojny jak na kogoś, kto wierzy, że za 45 minut nastanie koniec świata. John jest przekonany, że Desmond naprawi komputer. Jack uważa, że to, co mówi Desmond to szaleństwo i jest niemożliwe. John uważa, że Jack jest taki zdenerwowany, bo Desmond go rozpoznał, a to przecież jest prawie niemożliwe. Włączają film, która nazywa się Projekt Dharma i jest 3 z 6 instruktaży. Dotyczy stacji nr 3 o nazwie Łabędź. Na ekranie pojawia się dr Marvin Candle, który udziela prostych instrukcji jak dwuosobowe zespoły mają wykonywać obowiązki związane ze stacją. Przedstawia też historię projektu Dharma, który został zaprojektowany w 1970 roku przez dwoje doktorantów z Uniwersytetu Michigan. Wymyślili oni wielki ośrodek badań, w którym naukowcy i myśliciele z całego świata prowadzą badania z meteorologii, psychologii, parapsychologii, zoologii, elektromagnetyzmu. Ich marzenie o wielozadaniowym ośrodku badań zostało zrealizowane dzięki finansowemu wsparciu magnata Alvara Honso. Załoga Łabędzi miała w nim pozostać przez 540 dni. Stacja nr 3 początkowo miała być laboratorium, w którym naukowcy mieli badać unikalne fale elektromagnetyczne, wytwarzane w tej części wyspy. Ale wkrótce od rozpoczęcia eksperymentu zdarzył się wypadek i od tego czasu obowiązuje następujący protokół: co 108 minut trzeba wcisnąć klawisz. Od włączenia alarmu jest 4 minuty na wprowadzenie kodu i ponowne uruchomienie programu. Dr Candle podkreślił, że to bardzo ważne by kod został wprowadzony poprawnie przed upływem 4 minut. Po 540 dniach przybędą zmiennicy. Locke uważa, że trzeba ten film obejrzeć jeszcze raz. Przypomina sobie jak dostał od Helen prezent, bo spotykali się już od 6 miesięcy. Dała mu klucz do swojego mieszkania, ale postawiła jeden warunek, że jeśli będzie spędzał u niej noc to całą. Przyznała się, że zeszłej nocy pojechała za nim do tego domu i domyśliła się, że to dom jego ojca. On miał żal, że go śledziła, ale ona wyjaśniła, że martwiła się o niego. Wyjaśniła mu, że zmarnowała 20 lat żyjąc w gniewie. Myślała, że sama się z tym upora, ale dopiero, John jej pomógł. Ona chciała pomóc jemu, ale poprosił by obiecał jej, że nigdy już nie pojedzie do tego domu. On jej obiecał i schował klucz do kieszeni. Locke jeszcze raz włącza film, a Jack odchodzi, bo nie ma ochoty drugi raz go oglądać. Dziewczyna odzyskuje przytomność. Jest przestraszona widokiem trzech facetów. Okazuje się, że też leciała lotem 815. Siedziała w tylnej części, która odpadła w powietrzu, ale nie wie jak przeżyła, bo czyjaś walizka uderzyła ją w głowę. Odzyskała przytomność w wodzie, wypłynęła na powierzchnię i dopłynęła do brzegu. Była sama, zdobywała pożywienie i szukała innych ludzi, a wczoraj oni ją złapali. Na imię ma Ana-Lucia. Jack chce wiedzieć czy Desmond kontaktuje się z kimś, kto nakręcił ten film. Desmond zauważa, że gdyby tak było to by tu nie siedział. Nie wiedział o nich, bo nie wychodzi stąd za często. Calvin umarł czekając na swoich zmienników. Jack przekonuje Desmonda, że to wszystko jest grą. Wsadzili go tutaj i kazali wciskać przycisk by się przekonać czy to zrobi. Oni spędzili na zewnątrz 40 dni i nikt z nich nie zachorował. Że to wszystko jest eksperymentem. Desmond każdego dnia o tym myśli i ma nadzieję, że tak jest ze względu na nich wszystkich. Ale na filmie mówią, że to była stacja badań fal elektromagnetycznych, a za każdym razem, gdy mija tamtą ścianę, bolą go plomby w zębach. Desmond kończy naprawę i włącza komputer, ale następuje zwarcie i gaśnie prąd w całym pomieszczeniu. Włącza się światło awaryjne. Desmond stwierdza, że to koniec. Na zegarze jest 48. Pakuje do plecaka trochę jedzenia, leków i wychodzi, choć Locke próbuje go przekonać by został. Jack idzie za Desmondem. Uważa, że nic nie trzeba robić, bo to nie jest prawdziwe. Locke prosi by z nim został, ale Jack mówi mu, że jest zdany wyłącznie na siebie. John próbuje naprawić komputer, ale zrzuca narzędzia i zdenerwowany krzyczy, co ma robić. Przypomina sobie jak nocował u Helen. Ona spała, a on nie. W końcu wstał i znowu przyjechał pod dom ojca. Po jakimś czasie Helen przyjechała za nim. Wyjęła mu kluczyki i wrzuciła za ogrodzenie. Uważała, że John ciągle tu przyjeżdża, bo boi się normalnie zacząć żyć, z nią. Kazała mu wybrać: ona albo ojciec. On nie potrafił. Ona zapewniła go, że nie musi być sam i wyciągnęła do niego rękę, a on podał jej swoją. Kate przyprowadziła Sayida i Hurley’a. John poprosił by mu pomogli. Kate i Hurley szukali skrzynki. Hurley trafił do spiżarni i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Sawyer ma plan: Jin udaje martwego a Michael wzywa pomocy. Ana-Lucia jest ciekawa skąd Sawyer ma broń. Jest tak dociekliwa, że wzbudza podejrzenia Sawyera. Nagle uderza go w twarz i odbiera mu broń, a potem krzyczy, że wychodzi. Murzyn spuszcza jej sznur i wyciąga ją na górę. Pyta ją, kim oni są. Jack dogania Desmonda i każe mu się zatrzymać. Desmond myśli, że chce znać kod, ale Jack krzyczy na niego, że ucieka, a nawet nie wie, przed czym. Desmond stwierdza, że za 15 minut wszystko się wyjaśni i przypomina sobie skąd zna Jacka: Los Angeles, trenowanie skręcona noga. Pyta Jacka co się stało z tą dziewczyną, czy wyzdrowiała. Jack na wszystkie pytania odpowiada, że to nieważne, w końcu ze łzami w oczach mówi, że ożenił się z nią. Desmond domyśla się, że już nie są małżeństwem, a Jack potwierdza skinieniem głowy. Desmond spokojnie się odwraca, mówi do zobaczenia w następnym życiu i odchodzi. Zostało 5 minut. Sayid stara się naprawić komputer. Stwierdza, że nie musi wiedzieć, dlaczego, bo wystarczy mu, że ten licznik tyka. Uważa, że jeśli naprawi ten komputer to John mu wszystko wyjaśni. Kate znajduje skrzynkę. Zostaje 4 minuty i słuchać pikanie. Sayid wymienił transformator i podłączył procesor. Włącza komputer i wszystko działa. John przypomina sobie, że trzeba wpisać jakiś kod. Wpisuje go, a Hurley chce by przestał. John omyłkowo wpisuje 32, a Hurley nic nie mówi. Zjawia się jednak Jack i mówi, że ostatnia cyfra to 42. John wpisuje, ale waha się przed wciśnięciem przycisku. Stwierdza, że Jack powinien wcisnąć przycisk. Jack nie zamierza, bo według niego to nie jest prawdziwe. Sayid uważa, że ta kłótnia nie ma sensu i chce wcisnąć przycisk, ale Locke mu zabrania. Zostało jeszcze 2 minuty. John pyta Jacka, czemu tak trudno mu uwierzyć. Jack uważa, że John wierzy za łatwo, ale Locke wyjaśnia, że to nigdy nie było łatwe. Została minuta i włącza się alarm. Jack nie ma zamiaru wciskać, bo wg niego to zwykły klawisz. John stwierdza, że sam nie da rady i nie chce i trzeba mieć odrobinę wiary. Zostało 25 sekund. Jack wciska klawisz i na liczniku pojawia się 108. Locke stwierdza, że on obejmie pierwszą wartę. Jack kręci głową i wychodzi.
Sawyer wypływa na powierzchnię, słyszy krzyki Michael’a i Walta. Woła Mika i Jina, ale nikt mu nie odpowiada. Dookoła płoną szczątki tratwy. Sawyer dopływa do fragmentu tratwy i mimo postrzelonego ramienia wyciąga z wody Mike’a, który poszedł pod wodę. Ponieważ jest on nieprzytomny, reanimuje go. Locke przekonuje się, że Kate znikła. Przywiązuje linę do drzewa i schodzi po niej na dół. Sawyer ciągle reanimuje Michael’a i ten w końcu zaczyna oddychać. Pyta gdzie jest Walt i się wyrywa, ale Sawyer przytrzymuje go na resztkach tratwy. Michael przypomina sobie jak spotkał się z adwokatem po tym jak został potrącony przez samochód. Matka Walta dostała pracę w Rzymie i chciała tam zabrać chłopca. Jej chłopak chciał adoptować Walta, ale Michael musiał się najpierw zrzec praw do niego. Nie zamierzał tego robić i chciał walczyć o syna, mimo, że adwokat ostrzegł go, że to pochłonie mnóstwo pieniędzy. Michael ciągle woła Walta, a Sawyer radzi mu by oszczędzał siły, bo Walt go i tak nie słyszy. Michael uważa, że musi krzyczeć, bo jeśli jednak Walt go słyszy to będzie wiedział, że on żyje i przyjdzie po niego. Locke schodzi na dół i trafia do korytarza, by iść ciszej zdejmuje buty przy ścianie, na jednym z urządzeń zauważa symbol węża. Dochodzi do pomieszczenia mieszkalnego, przekonuje się, że okno jest tylko imitacją i znajduje Kate leżącą na podłodze. Każe się jej nie ruszać, a ona ostrzega go, że za nim. Locke się odwraca i widzi Desmond’a, który mierzy do niego z broni i pyta czy to on nim jest. Sawyer woła Jina. Michael uważa, że zżera go poczucie winy, bo gdyby nie zmusił go do wystrzelenia flary to nigdy by ich nie znaleźli. Sawyer nie czuje się winny, a Michael każe mu się wynosić ze swojej tratwy. Nagle coś dużego uderza w tratwę od spodu. Sawyer ciągle ma pistolet, ale Michael uważa, że nie zadziała, bo wpadł z nim do wody. Sawyer sprawdza czy kule są suche, a wtedy to coś znowu uderza w tratwę i kule wpadają do wody. Sawyer usiłuje je złapać i stwierdza, że to rekin. Michael zauważa, że kręci się tu przez krwawiące ramię Sawyera. Kłócą się, bo Sawyer uważa, że został ranny broniąc Walta, a Michael, że swojego tyłka. Wściekły Sawyer podpływa do mniejszego fragmentu tratwy i na nią się przesiada. Stwierdza, że ratował Walta. Michael przypomina sobie jak spotkał się z Susan i jej adwokatami. Adwokatka Susan uświadomiła mu, że wcale nie zna swojego syna, nie wie, co on lubi, a ostatni raz widział go 14 miesięcy temu. Michael powiedział tylko, że jest jego ojcem. Mimo okropnego bólu, Sawyer palcami wyjął sobie kulę z ramienia, a potem stracił przytomność. Locke potwierdził, że on jest tym, kogo Desmond oczekuje. Mężczyzna chciał wiedzieć, kim jest Kate. Locke wyjaśnił, że jest z nim. Kiedy Desmond zapytał co jeden bałwanek powiedział do drugiego, Locke musiał przyznać, że nie wie o czym on mówi. Desmond stwierdza, że Locke nie jest nim i każe mu odrzucić nóż. Locke zapewnia, że nie przyszli go skrzywdzić, a Kate wyjaśnia, że ich samolot się rozbił 44 dni temu. Desmond każe im przejść dalej i Locke zauważa na ścianach kreski jakby ktoś coś odliczał. Desmond każe Kate związać Locke kablem, ale Locke stwierdza, że on nie jest groźny tylko Kate, bo jest zbiegiem. Desmond każe mu związać Kate, która nie rozumie, co Locke wyprawia. On niepostrzeżenie wkłada jej składany nóż za pasek i stwierdza, że robi to, co najlepsze dla nich. Wiąże jej ręce i mimo jej krzyków zamyka ją w ciemnym pomieszczeniu. Jack wraca do włazu, a Claire zastanawia się co on zamierza. Daje Charlie’mu Aarona, a sama wyciąga z jego plecaka figurkę Matki Boskiej. Charlie prosi by obchodziła się z nią ostrożnie. Oddaje jej synka i stwierdza, że to Dziewica Maryja, nie jest religijny, ale dobrze ją mieć pod ręką, bo może się przydać. Sawyer mówi Michael’owi, że to nie przez flarę. Przyjrzał się łodzi tych ludzi i to nie byli rybacy, ani piraci. Takimi łodziami wypływa najwyżej na 170 km od lądu, bo woda wlewa się do nich przy większej fali. Więc ta łódź musiała wypłynąć z portu gdzieś blisko np. z wyspy. I znaleźli ich, bo ich szukali, szukali Walta. Tratwa Sawyera się rozpada i musi on przesiąść się na tratwę Michael’a. Próbuje go pocieszyć, ale Michael każe mu milczeć, bo jego zdaniem Sawyer nie wie, co to znaczy troszczyć się o drugą osobę. Michael przypomina sobie jak Susan spotkała się z nim bez prawników. Chciała wiedzieć, czemu Michael walczy o Walta. Uważała, że dzięki tej pracy w Rzymie będzie mogła dać mu wszystko. Uważała, że Michael najpierw powinien zatroszczyć się o siebie i stanąć na nogi finansowo by znowu mógł wrócić do sztuki. Przekonała go, że jeśli czuje się odpowiedzialny za Walta to powinien pozwolić mu wyjechać. Kate udało się przełożyć związane ręce przez nogi zza pleców. Wyjęła składany nóż zza paska i trzymając go w kolanach, przecięła nim kabel. Obszukała ściany i znalazła kontakt. Włączyła światło i przekonała się ze z tej strony drzwi nie mają klamki. Była zamknięta w magazynie z żywnością. Stało jej mnóstwo na półkach. Na wszystkich słoikach i puszkach były nalepki z czarnym wężem. Kate zauważyła w suficie klatkę wentylacyjną. Podstawiła sobie dwie skrzynie. Wzięła kilka batonów, wypchnęła kratkę i weszła do kanału wentylacyjnego. Locke opowiedział Desmond’owi jak doszło do katastrofy. Desmond zdziwił się, że świat nadal istnieje i chciał wiedzieć ilu z rozbitków zachorowało i zmarło. Locke zapewnił go, że nikt nie zachorował. Nagle z głośników rozmieszczonych we wszystkich pomieszczeniach rozległo się charakterystyczne pikanie. Desmond każe John’owi podejść do komputera i wpisać dokładnie to, co mu dyktuje, a dyktuje mu liczby: 4, 8, 15, 16, 23, 42. Potem każe wcisnąć przycisk wykonać. John się waha i pyta, co się stanie, ale Desmond nalega by nacisnął. John wciska i zegar zeruje się na 108 minut i zaczyna odmierzać do 0. W tym momencie słychać wołanie Jacka i Locke go poznaje. Desmond widzi Jacka przy pomocy specjalnie ustawionych lusterek i zauważa, że ma on broń. Locke wyjaśnia, że Jack to ich lekarz. Desmond włącza płytę i puszcza ją przez głośniki. Kate widzi Jacka przez kratkę. Woła go, ale on jej nie słyszy, bo muzyka ją zagłusza. Pojawiają się Locke z Desmond’em, który każe Jackowi odłożyć broń i strzela ostrzegawczo akurat w kratkę, za którą jest Kate. Desmond grozi, że zabije Johna jeśli Jack nie odłoży broni, a kiedy się pokazuje, Jack go rozpoznaje. Sawyer i Michael nadal siedzą na fragmencie tratwy. Sawyer zauważa fragment tratwy zbudowany na pontonie i wiosłuje w jego kierunku. Nie słucha ostrzeżeń Michaela, że w ten sposób obciąża tratwę i ona pęknie. Fragment tratwy się rozpada i Sawyer wpada do wody. Decyduje, że popłynie do pontonu. Daje Michael’owi broń i każe mu strzelać gdyby zobaczył rekina. Sawyer płynie wolno, bo boli go ramię. Nagle za nim pojawia się płetwa rekina. Michael strzela, ale rozlega się tylko suchy trzask. Ponownie naciska spust i tym razem broń strzela. Oddaje kilka strzałów i w końcu pojawia się krew. Rekin znika, ale Sawyer też. Michael go woła i wiosłuje w kierunku pontonu. Sawyer wynurza się po drugiej stronie i Michael wciąga go na ponton. Sam też się na niego przesiada i kładzie się na nim. Michael przypomina sobie jak Susan przyprowadziła do parku Walta by mógł się z nim pożegnać. Dał synkowi białego misia, zapewnił, że czeka go wspaniałe życie i że jego tatuś zawsze będzie bardzo go kochał, niezależnie od tego gdzie będzie. Poprosił Susan by powiedziała kiedyś, Waltowi, że to od niego, a kiedy oni odeszli, on się rozpłakał. Robi się dzień. Sawyera budzi głośny płacz Michael’a, który zasłania sobie twarz rękami. Sawyer nie wie, co robić. Michael się uspokaja i stwierdza, że to była jego wina, bo nie powinien był brać Walta na tratwę i podejmuje mocne postanowienie, że odzyska syna. Sawyer zauważa, że są w pobliżu wyspy, bo prąd zniósł ich z powrotem. Stwierdza, że są w domu. Po pewnym czasie docierają na brzeg. Z ulgą upadają na piasek. Nagle z dżungli słyszą krzyki. Rozpoznają głos Jina, który po chwili wybiega na plażę. Ma związane z tyłu ręce i coś do nich krzyczy, ale oni go nie rozumieją. Michael go rozwiązuje. W końcu Jin mówi po angielsku ?inni” i patrzy w stronę skąd przybiegł. Na plaży pojawia się pięć osób, z prymitywną bronią w ręku.
Mężczyznę budzi pikanie komputera. Zeskakuje z piętrowego łóżka, wpisuje coś i daje polecenie wykonać. Włącza płytę, zmywa naczynia, ćwiczy, bierze prysznic, robi pranie i przygotowuje sobie koktajl. Robi sobie zastrzyk, kiedy pomieszczeniem wstrząsa wybuch. Zakłada mundur, bierze broń, wyłącza światło w całym pomieszczeniu i sprawdza teren przy pomocy lunety. Tak właśnie wygląda wnętrze bunkra, do którego właz wysadzili Jack, Locke, Kate i Hurley. Jack i Locke przyświecali sobie pochodnią i zaglądali w pionowy otwór po boku, którego biegła drabinka. Hurley uważał, że zaglądają we wrota piekieł i już po nich. Jack uważa, że nie dadzą rady spuścić na linie w dół 40 osób, a drabina jest zepsuta. Wysadzili ten właz po to by się tam ukryć, ale ponieważ to jest niemożliwe muszą wrócić do reszty w jaskiniach i wymyślić inny sposób. Locke chce wiedzieć, czemu Jack nie chce zejść na dół. Jack przypomina sobie jak do szpitala, w którym pracował przywieźli kobietę z czołowego wypadku, która miała kawałek deski rozdzielczej wbity w pierś. Druga karetka przywiozła kierowcę z drugiego samochodu, 57-letniego mężczyznę, Adama Rutherforda (ojca Shannon), którego należało natychmiast zaintubować, a Jack był sam. Zajął się kobietą, wyjął jej deskę z piersi i ściągnął krew z worka osierdziowego. Jej ciśnienie się ustabilizowało, a w tym czasie mężczyzna zmarł. Kobieta odzyskała przytomność i powiedziała, że chce zatańczyć na swoim weselu. Charlie przekonuje wszystkich, że nikogo tam nie ma i nikt do nich nie idzie, a Danielle brakuje piątej klepki i sama rozpaliła to ognisko. Shannon szuka Vincenta. Bierze pochodnię i idzie do lasu, a Sayid biegnie za nią. Hurley nie rozumie, czemu Locke podpalił lont skoro on krzyczał by tego nie robił. Locke wyjaśnia, że bardzo chce tam wejść. Kate pokazuje im drzwi od włazu, a których pisze kwarantanna. Shannon szuka psa, bo pierwszy raz ktoś ją poprosił o opiekę. Sayid uważa, że to zły pomysł i powinni wrócić do jaskiń. Nagle słychać szczekanie psa. Vincent siedzi sobie spokojnie, ale kiedy Sayid do niego podchodzi, pies ucieka, Sayid biegnie za nim, a Shannon za Sayidem, ale go gubi. Woła go, ale nikt nie odpowiada. Upada i rozgląda się przerażona. Nagle widzie ociekającego wodą Walta, który pokazuje jej by była cicho. Nadbiega Sayid, a Walt znika. Kate wraca z Locke do obozu. Nie dziwi go, że Jack ma go za wariata, że chce wejść do bunkra. Ale z drugiej strony kilka godzin temu został wciągnięty pod ziemię przez coś, co wyglądało jak słup czarnego dymu. Kate też to widziała. Jack idzie, z Hurley’em i chce wiedzieć, o co chodzi z tymi liczbami. Hurley opowiada mu, że był w psychiatryku, gdzie był gość Leonard, który w kółko powtarzał te liczby: 4, 8, 15, 16, 23, 42, więc gdy wyszedł ze szpitala, wytypował je w loterii i wygrał 114 mln i wtedy zaczął się pech. Dlatego, gdy zobaczył te liczby na włazie, nie chciał by go otwierali, bo ten właz jest przeklęty. Jack nie wierzy Hurley’owi i on to widzi. Stwierdza, że Jack jest to kitu w poprawianiu samopoczucia pacjentowi. Jack przypomina sobie jak kobieta z wypadku odzyskała przytomność na OIOM’ie i chciała wiedzieć, co się stało z kierowcą drugiego samochodu. Jack powiedział jej, że tamten kierowca zmarł, a ponieważ kobieta nie miała czucia, wyjaśnił jej, że ma złamany kręgosłup i uszkodzony rdzeń kręgowy. Powiedział jej także, że będzie ją operował i poskłada, co się da, ale ma minimalne szanse na odzyskanie czucia poniżej pasa. Kobieta była przerażona. Ojciec poprosił go na bok i uświadomił, że powinien dać pacjentowi przynajmniej cień nadziei. On uważał, że to by była fałszywa nadzieja, ale ojciec stwierdził, że wciąż nadzieja. Shannon mówi wszystkim, że widziała Walta i wszędzie słyszała szepty. Wszyscy są przerażeni. Wracają Jack, Locke, Kate i Hurley. Jack mówi im o włazie, który znalazł Locke i który wysadzili, ale nie zdążą się tam schronić. Zapewnia ich, że nic im się nie stanie. Zostaną na noc w jaskini, będą trzymać się razem. Mają 4 pistolety, więc będą pilnować wszystkich wejść, a za 3 godziny wszyscy razem obejrzą wschód słońca. Locke bierze kabel i zamierza zejść do bunkra. Zgadza się z Jackiem, że nie jest to rozsądne posunięcie, ale ma dość czekania. Kate pyta Jacka czy wierzy w to, że wszystko będzie dobrze. Jack zapewnia ją, że tak. Kate stwierdza, że ona też jest taka sam, dla niej szklanka jest w połowie pełna. Chwali Jacka, że dobrze postąpił mówiąc pozostałym wszystko. Zauważa, że Jack troszczy się o wszystkich i podnosi ich na duchu. Mówi mu, że idzie za Locke do włazu. Rozumie, że Jack tu musi zostać, a ona nie chce by Locke umierał w samotności, gdyby coś mu się stało. Jack przypomina sobie jak rozmawiał z narzeczonym Sarah, któremu wyjaśnił, że dopiero na stole operacyjnym przekona się jak poważny jest jej stan. Mieli się pobrać za 8 miesięcy i Sarah jechała na przymiarkę sukni ślubnej. Narzeczony chciał wiedzieć czy Sarah będzie mogła się kochać i był wstrząśnięty, kiedy Jack mu wyjaśnił, że być może do końca życia Sarah będzie wymagała profesjonalnej opieki. Kiedy Jack wszedł na salę, Sarah poprosiła by podszedł bliżej, pogodziła się z faktem, że nie zatańczy na swoim weselu, ale przynajmniej na nim będzie. Zaprosiła na nie Jacka, a on obiecał, że ją wyleczy. Kate przychodzi do Locke, który był pewien, że ona przyjdzie. Zamierza spuścić ją pierwszą, bo jest lżejsza, więc łatwo będzie mu ją spuścić i wyciągnąć. Obwiązuje Kate liną w pasie i ona schodzi powoli po drabince. Kiedy drabinka się kończy Locke powoli spuszcza ją na dół. Nagle łamie się drzewko, wokół którego Locke owinął linę i Kate leci w dół. Locke udaje się zatrzymać linę, ale latarka Kate upada na sam dół. Locke spuszcza ją na dół powoli, mimo, że krwawi mu ręka. Kate jest zdenerwowana i by się uspokoić liczy. Nagle zauważa, że coś zostało zamknięte, bo światło widoczne z dołu, znika. Słychać skrzypienie i światło znowu się pojawia. Kate krzyczy do Locke, że chyba coś tu jest. Nagle z otworu bucha snop jasnego światła. Locke pyta Kate czy nic się jej nie stało, ale nikt nie odpowiada. Coś gwałtownie ciągnie linę na dół. Locke stara się ją zatrzymać, ale, mimo, że dłonie mu krwawią, coś cały czas ciągnie linę w dół. Potem lina się zatrzymuje, światło gaśnie, a Kate znika. Jack decyduje się wrócić do włazu. Kiedy przychodzi przy włazie nie ma nikogo, a lina, przywiązana do drzewa zwisa do środka. Jack woła Kate i Locke’a, ale nikt nie odpowiada. Owija sobie ręce kawałkiem koszuli i zjeżdża na dół po linie. Jack przypomina sobie jak biegał nocą po wszystkich schodach na pustym stadionie i próbując ścigać się z innym facetem o mało nie skręcił sobie nogi. Facet zwierzył mu się, że jego wymówką do biegania są treningi, a Jack wyjaśnił, że próbuje się uporać z kilkoma sprawami. Facet domyślił się, że chodzi o dziewczynę. Jack wyznał mu, że złożył Sarah obietnicę, że ją wyleczy, a nie mógł jej dotrzymać, bo w jej sytuacji to by był prawdziwy cud. Facet miał na imię Desmond i pożegnał Jacka słowami: “Do zobaczenia w następnym życiu”. Jack zjechał na samo dno włazu. Znalazł latarkę Kate i wejście do wykutego w skale korytarza, który był oświetlony światłem elektrycznym. Dotarł do pomieszczenia, w którym były jakieś urządzenia, rury, a przy jednej ze ścian stały sobie adidasy. Na jednej ze ścian zauważył namalowane graffiti. Za jedną ze ścian był jakiś magnes, bo kluczyk, który Jack miał na szyi, uniósł się. Nagle poruszyło się jedno z lusterek, stanowiące system podglądu. Rozlega się muzyka i włącza się jaskrawe światło. Chowając się przed nim Jack trafia do dużego pomieszczenia z kopułą u góry, które wygląda jak centrum dowodzenia. Stoi w nim kilka urządzeń wyglądających jak stare komputery lub maszyny liczące. Jack zauważa maszynę z migającym kursorem, chce nacisnąć ?wykonać” (execute), kiedy pojawia się Locke i mówi by tego nie robił. Jack mierzy do niego z broni i pyta gdzie jest Kate, zauważa, że jeszcze ktoś trzyma Locke na muszce. Jack przypomina sobie jak Sarah się obudziła po operacji i powiedziała mu, że śmierdzi. Jack wyjaśnił jej, że biegał. Sarah spytała go o operację, a Jack ze łzami w oczach powiedział, że jej kręgosłup został poważnie uszkodzony i choć zrobił, co było w jego mocy, ona będzie do końca życia sparaliżowana od pasa w dół. Sarah stwierdziła, że Jack sobie żartuje, bo przeczcież może ruszać palcami stóp i na dowód poruszyła nimi. Jack nie mógł w to uwierzyć. Sarah miała czucie w nogach i oboje z Jackiem popłakali się ze szczęścia. Jack pyta gdzie jest Kate, a facet każe mu odłożyć broń, bo inaczej zabije Locke. Jack odmawia, bo chce widzieć, co z Kate. Locke zapewnia go, że wszystko w porządku, Kate nic nie jest i prosi by odłożył broń. Jack nie ma zamiaru. Mężczyzna strzela ostrzegawczo w górę i grozi, że zabije Locke, jeśli Jack nie odłoży broni. Jack pyta Locke czy to jest jego przeznaczeniem. Kiedy mężczyzna nazywa Jacka bratem i pokazuje twarz, Jack rozpoznaje Desmond’a, mężczyznę ze stadionu.
Zaraz po katastrofie John stwierdza, że jest w pełni sprawny. Pierwszym przyjacielem jakiego poznaje jest Walt. Odnajduje jego psa w dżungli, jednak nie zyskuje sympatii jego ojca Michaela. Później staje na czele grupki, która wyrusza na polowanie na dziki. Tam prawdopodobnie staje oko w oko z “potworem”. Wszyscy myślą, że zginął, ale on powraca z dzikiem. Od początku wszyscy odnoszą się do niego z nieufnością. On jednak zawsze chce pomagać. Staje się tak podczas poszukiwań Claire i Charliego. W trakcie wędrówki z Boonem natrafia na właz. Nie mogą go jednak otworzyć żadnym sposobem. Locke ma wizję, w której widzi rozbijający się w dżungli samolot i zakrwawionego Boone’a. Gdy mężczyźni odnajdują samolot, młodszy wspina się na drzewa, na których utknęła maszyna, i spada razem z nią. Locke zabiera przyjaciela i przynosi go do jaskini, gdzie niestety Boone umiera. Shannon chcąc się zemścić omal nie zabija Johna. Ratuje go Sayid, który następnie zostaje zaprowadzony do samolotu, a potem do włazu przez Locke’a. W obozie pojawia się Francuzka Danielle Rousseau, która informuje, że właz można otworzyć dynamitem, który jest w “Czanej Skale” - jest to statek, który rozbił się kiedyś na tej wyspie. Po dynamit idzie między innymi Locke. Podczas drogi powrotnej John zostaje ponownie zaatakowany przez “potwora”, pod postacią czarnego dymu, jednak ratuje go Jack Shephard z pomocą przenoszonego przez siebie, w tajemnicy przed grupą, dynamitu. Zdobytym przez Locke’a i Kate dynamitem wysadzono właz. Do środka weszła najpierw Kate, potem Locke, a później Jack. W środku spotkali Desmonda, który jak się potem okazało wpisywał co 108 minut liczby 4, 8, 15, 16, 23, 42 do komputera, a po jego ucieczce ta rola spadła na rozbitków. W schronie na Locke’a spadła rola opiekowania się arsenałem. Po przybyciu ogonowców znalazł wspólny język z Mr. Eko. To on dał mu brakujący fragment taśmy filmowej. Pewnego dnia Michael ogłuszył Johna i wziął broń. Na jego poszukiwania oprócz Locke’a wyruszyli Jack, Sawyer oraz bez ich wiedzy Kate. Podczas poszukiwań spotkali Innych, którzy powiedzieli, że to oni pozwalają im żyć i wyznaczyli nieprzekraczalną dla rozbitków granicę. Dalsze losy tego bohatera są na razie nieznane. John Locke jest postrzegany dwojako. Z jednej strony jest bardzo przydatny, dobrze zna się na broni i tropieniu śladów, zawsze chętnie wszystkim pomaga, np. Claire, przy opiece nad Aaronem. Z drugiej strony jest jednak obwiniany za śmierć Boone’a
Wszyscy przenoszą się do jaskiń. Tylko Claire nie zamierza nigdzie iść. Jest zmęczona, dziecko płacze, jest mokre i oblepione piaskiem, a skończyły się pieluchy. Charlie chce by Sayid dał mu broń by mógł chronić Claire. Ale Sayid uważa, że Charlie za bardzo angażuje się emocjonalnie i powinien teraz pomóc Claire spakować się i przenieść do jaskiń. Wszyscy są zdziwieni jak coś takiego jest możliwe: okręt w środku dżungli. Danielle odchodzi. Stwierdza, że oni potrzebują dynamitu, a nie jej. Locke, Jack i Kate wchodzą do okrętu, a Hurley i Artz zostają na zewnątrz. W środku są szkielety niewolników przykutych kajdanami. Locke uważa, że ten okręt musiał płynąć do jakiejś kopalni pewnie ze wschodniego wybrzeża Afryki. Kate znajduje skrzynie z dynamitem. Artz opowiada Hurley’owi o sobie, ale ten go wcale nie słucha. Artz jest zawiedziony, że nie należy do ich paczki. Zresztą w szkole inni nauczyciele też się nie chcieli z nim zadawać. Artz zauważa Jacka i Locke wynoszących dynamit z okrętu. Każe im go ostrożnie położyć i odsunąć się. Wyjaśnia, że w takiej temperaturze z dynamitu wycieka nitrogliceryna. Dynamit to nitrogliceryna wymieszana z gliną. A nitrogliceryna to najbardziej niebezpieczny i niestabilny materiał wybuchowy. Artz moczy koszulę Kate w wodzie i owija nią laskę dynamitu. Uważa, że teraz jest bezpieczna, a w tym momencie ona wybucha i rozrywa go na kawałki, które spadają na pozostałych. Jin przypomina sobie jak na lotnisku Sun niechcący wylała mu kawę na spodnie, a on poszedł do łazienki się umyć. Po drodze minął Sayida, którego ochrona lotniska przepraszała za nieporozumienie i tłumaczyli się, że jego torby nikt nie pilnował. W łazience Jin spotkała białego faceta, który mówił po koreańsku. Facet powiedział, że pracuje dla pana Paika i śledzi Jina, bo wie, że ten chce uciec. Ostrzegł Jina, że jeśli zrobi cokolwiek innego niż dostarczenie zegarka przyjacielowi pana, Paika, to straci Sun. Uświadomił Jinowi, że on nigdy nie był wolny i nie będzie. Jin, Walt, Michael i Sawyer podziwiają wyspę z morza. Zauważają, że są na niej także duże góry i zastanawiają się jak taka duża wyspa mogła pozostać niezauważona. Sun ze smutkiem patrzy na morze i na swoją obrączkę. Sayid zauważa wysiłki Shannon, która nie może sobie poradzić z dwiema walizkami i psem. W jednej z walizek są rzeczy Boone’a, ale Shannon twierdzi, że ich potrzebuje. Płacze i mówi, że to dla niej zbyt wiele. Uważa, że i tak ich znajdą. Sayid stwierdza, że będzie jej lżej, jeśli jej pomoże i prosi by z nim poszła, bo musi zaprowadzić grupę do jaskiń. Kate przysiada się do Hurley’a, który siedzi wstrząśnięty po tym, co zobaczył, że Artz tak po prostu eksplodował. Hurley uważa, że to jego wina, bo przynosi pecha, ale Kate go zapewnia, że to był wypadek. Locke wyjmuje bardzo ostrożnie trzy laski dynamitu i kładzie je na mokrej koszuli. Uważa, że dwie wystarczą, ale trzecią bierze dla pewności. Prawie wszyscy już poszli do jaskiń. Charlie pokazuje, Claire nosidełko z koca, które zrobił dla dziecka. Nagle zjawia się Danielle i pyta gdzie jest, Sayid, bo pilnie go potrzebuje. Charlie biegnie po niego, a Claire zostaje sama, z Danielle i czuje się nieswojo, bo Danielle wpatruje się w dziecko. Chce go potrzymać i wyciąga ręce. Claire zauważa zadrapania na jej ręce i przypomina sobie, że to ona je zrobiła. Pyta Danielle, czemu ją podrapała. Charlie przypomina sobie jak 2 godziny przed odlotem samolotu przeszukiwał swój pokój hotelowy w poszukiwaniu narkotyków. W końcu je znalazł, ale schował przed dziewczyną, z którą spędził noc i twierdził, że nic im nie zostało. Ona mu nie uwierzyła. Zauważyła, że coś chowa w ręce i zaczęła go bić by mu odebrać narkotyki. W końcu zrezygnowała, stwierdziła, że jest żałosny i wyszła. Charlie dogania grupę i mówi Sayidowi, że Danielle go potrzebuje. Nagle obaj słyszą krzyki o pomoc i wracają na plażę. Krzyczy Sun, która klęczy nad leżącą Claire, z której głowy cieknie krew, a dziecka nie ma. Claire zaczyna krzyczeć. Charlie uważa, że to wina Sayida, bo to on tu wpuścił Danielle i uderza go. Sayid ostrzega go by nigdy więcej to nie bił. Stwierdza, że Danielle ma przewagę, ale on wie, dokąd ona idzie, więc ją odnajdą. Jack uważa, że on powinien nieść cały dynamit, ale Locke się nie zgadza. Uważa, że powinni wziąć dwa razy po trzy i nieść oddzielnie, gdyby któryś nie doszedł. Kate uważa, że to ona powinna wziąć jedną część. Jack się nie zgadza. Locke rozsądza, że będą losować, kto niesie. Oni są coraz bliżej, więc to nie czas na kłótnie. Losują i wypada, na Kate i Locke’a. Michael włącza radar. Walt zauważa, że Sawyer czyta listy z butelek. Walt uważa, że to nie w porządku, ale Sawyer stwierdza, że muszą czymś zabić czas. Sayid uważa, że Danielle idzie do czarnego dymu. 16 lat temu zabrali jej dziecko i teraz chce się wymienić. Sayid wyjmuje walizkę i daje Charlie’mu broń. Uświadamia mu, że to nie jest osobista wendetta. Nadbiega zapłakana Claire. Chce iść z nimi, bo uważa, że to jej wina, że pozwoliła zabrać dziecko. Charlie próbuje ją uspokoić. W końcu Claire prosi go by odzyskał jej synka, by odzyskał Aarona. Charlie obiecuje jej to. Michael przypomina sobie jak siedziała na lotnisku z Waltem, który go ignorował. Michael poszedł zadzwonić z automatu do mamy. Miał nadzieję, że ona weźmie, Walta, bo on musiał pracować, a mieszkał w wynajętej pracowni. Walt słyszał tą rozmowę. Michael, który steruje, oddaje ster zaskoczonemu, Waltowi. Pokazuje mu na kompasie, że płyną mniej więcej na północny wschód, bo mają nadzieję dopłynąć do jakiegoś szlaku morskiego. Michael sugeruje by Walt płynął w kierunku chmury, którą widać na horyzoncie. Walt pyta, czemu rodzice nie zostali razem. Michael wyjaśnia, że im nie wyszło, a nigdy wcześniej się nie spotkali, bo mama tego nie chciała. Walt stwierdza, że nie miała racji. Nagle tratwa w coś uderza i odpada ster. Sawyer skacze za nim do wody. Jin zwija żagiel. Sawyer łapie ster, a Michael rzuca mu linę. Każe mu nią owinąć ster, a oni go wyciągną. Wyciągają ster i Sawyera. Michael stwierdza, że uratował im tyłki. Jack zakłada plecak Kate. Locke stwierdza, że słońce zajdzie za 90 minut, więc muszą iść szybko. I powinni iść w rozproszeniu. Najpierw idzie Jack, potem Kate, potem Hurley i na końcu Locke. Wszyscy docierają do jaskiń. Sun prowadzi Claire. Zauważa przygnębienie Shannon i mówi jej, że Boone umarł jako bohater. Sun zastanawia się czy to wszystko, co ich spotyka to kara losu za to, co ukrywali, za ich kłamstwa. Claire uważa, że nikt ich nie każe, bo nie ma czegoś takiego jak los. Sayid biegnie szybo i Charlie z trudem za nim nadąża. W końcu Charlie się gubi i Sayid decyduje, że muszą chwilę odpocząć. Zatrzymują się przy samolocie, w którym spadł Boone. Sayid wyjaśnia, że lecieli nim przemytnicy, a w samolocie jest pełno heroiny. Rozbija jedną z figurek pod nogami Charliego i stwierdza, że trzeba ruszać. Charlie patrz zafascynowany na narkotyki. Wszyscy starają się iść szybko, ale ostrożnie. Hurley zastanawia się, co może być za włazem. Locke uważa, że nadzieja. Jack, który idzie pierwszy, zauważa coś w rodzaju przelatującego roju. Kate też to widziała i oboje dochodzą do wniosku, że trzeba się stąd szybko wynosić. Zaczynają biec, kiedy tuż za nimi kilka drzewa zostaje gwałtownie wyrwanych i słychać znajomy ryk. Kate zdejmuje plecak i uciekają. Locke też zdejmuje plecak, ale idzie w kierunku ryku. Jack to zauważa i idzie z nim. Jedno z drzew, tuż za Locke;m, zostaje wyrwane i on upada. Uśmiecha się, ale po chwili na jego twarzy pojawia się przerażenie i zaczyna uciekać, a to coś go goni. Kate zauważa, że nie ma za nią Jacka i też wraca. Locke zostaje złapany za nogę i jest ciągnięty po ziemi. Jack go zauważa i łapie go za ręce, próbując zatrzymać. Locke zostaje wciągnięty pod ziemię, ale Jackowi udaje się zatrzymać na powierzchni. Z trudem trzyma głowę Lockę nad ziemią. Odnajduje ich Kate. Jack każe jej przynieść dynamit, który jest w jego plecaku. Kate go przynosi i Jack każe jej jeden wrzucić do dziury, ale Locke prosi by tego nie robiła. Chce by Jack go puścił. Uważa, że nic mu się nie stanie. Jack krzyczy na Kate by wrzuciła dynamit i ona to robi. Dynamit wybucha gdzieś głęboko. I słychać ryk i przelatuje czarna chmura. Michael zauważa kartkę ze słowami, którą Sun napisała dla Jina. Stwierdza, że z niego szczęściarz. Jin kończy umocowywać ster i znowu mogą kierować tratwą. Michael daje mu zegarek, który Jin zdjął. Jin przez chwilę trzyma go w ręce, a potem daje zaskoczonemu Michael’owi. Sun zaparzyła herbatę dla Claire. Mówi jej, że Aaron to bardzo ładne imię. Sun jest pewna, że odnajdą synka Claire, bo Charlie to obiecał. Charlie i Sayid biegną przez dżunglę. Nagle pod drzewem zauważają kocyk. Charlie go bierze mimo ostrzeżeń Sayida. Okazuje się, że to pułapka i na Charliego spada kilka kamieni. Mocno krwawi z rany na czole. Sayid stwierdza, że rana jest głęboka i Charlie powinien wrócić. Charlie nie ma zamiary wracać bez dziecka i chce by Sayid opatrzył ranę. Sayid otwiera nabój i wsypuje proch na ranę Charlie’ego, a potem go podpala. Charlie strasznie krzyczy. Hurley przypomina sobie jak obudził się późno, bo zegarek był wyłączony. Miał tylko 20 minut do odlotu samolotu, a chciał na niego zdążyć by być na urodzinach mamy. Szybko wybiegł z hotelu i wsiadł do samochodu, który zepsuł się po kilku minutach. Ale był już blisko lotniska, więc pobiegł. Potwierdził rezerwację, a pracownica kasy zmusiła go by wykupił dwa miejsca. Był przy terminalu krajowym, a wpuszczano już pasażerów do terminalu międzynarodowego, więc Hurley znowu tam pobiegł. Ale do terminalu stała kolejka, a obsługa kazała mu w niej stanąć. Hurley odkupił wózek od starszego mężczyzny. Na wózku dojechał do wejścia i ubłagał pracownicę by go wpuściła na pokład mimo zamkniętych drzwi. Zrobiło się ciemno. Hurley idzie za Kate i szepcze w kółko: 16, 16, 20, 44. Kate pyta czy coś mówił, bo usłyszała 23. Hurley jest ciekawy czy ta liczba coś dla niej znaczy. Kate wyjaśnia, że facet, który na nią nasłał federalnych w Australii zrobił to dla 23 tys. dolarów. Locke uważa, że Jack nie powinien iść tak blisko niego. Jack chce zrozumieć, czemu Locke chciał by Jack go puścił. Locke wyjaśnia, że wg niego to był test. Jack jest naukowcem, a on jest człowiekiem wiary. Locke uważa, że to nie przypadek, że przeżyli katastrofę bez większych obrażeń, że rozbili się akurat na tej wyspie. Locke uważa, że każdego z nich sprowadzono tu z jakiegoś powodu. Że sprowadziła ich ta wyspa, która nie jest zwyczajnym miejscem. Że to ich przeznaczenie. Jack pyta czy z Boonem też rozmawiał o przeznaczeniu. Locke stwierdza, że Boone był ofiarą, której domagała się ta wyspa, że był częścią łańcucha wydarzeń, które doprowadziły ich do tego dnia i tego miejsca. A ta droga kończy się przy włazie. To wszystko dzieje się po to by go otworzyli. Jack uważa, że go otworzą by przetrwać, ale dla Locke przetrwanie to pojęcie względne. Jack stwierdza, że on nie wierzy w przeznaczenie. Locke uważa, że Jack wierzy tylko jeszcze o tym nie wie. Już jest noc. Sawyer włącza radar. Stwierdza, że Michael ma cierpliwość świętego, bo on już dawno sprałby Walta. Michael jest ciekawy czy tak właśnie postępował ojciec Sawyera. Sawyer wyjaśnia, że jego ojciec zastrzelił się jako on miał 8 lat. Michael jest ciekawy czy to, dlatego Sawyer chce umrzeć. Bo jego zdaniem wypłynął z nimi, bo jest bohaterem albo chce umrzeć. Nagle radar pokazuje, że coś jest w ich pobliżu, ale niczego nie widzą. Locke przypomina sobie jak tuż przed wejściem na pokład samolotu siedział przygnębiony. Obsługa nie mogła znaleźć specjalnego wózka do transportu niepełnosprawnych na pokład i przez to mógł nie polecieć, ale steward zaproponował, że mogą go wnieść na pokład i Locke się zgodził. Posadzili go na jego miejscu. Potem Locke wypadła z ręki kartka, a on nie mógł jej podnieść. W końcu przy świetle pochodni docierają do włazu. Hurley odnosi dodatkowe laski dynamitu na bok, Kate rozwija lont, a Jack i Locke zakładają ładunki. Sayid i Charlie docierają na plażę, gdzie pali się olbrzymie ognisko wytwarzające czarny dym. Na piasku są tylko ślady stóp, ale nie ma nikogo. Nagle słychać płacz dziecka. Sayid prosi by Danielle wyszła, bo i tak ją słyszą. Danielle się pokazuje. Mały cały czas płacze. Sayid prosi by go im oddała, bo on potrzebuje swojej matki. Danielle płacze i wyznaje, że ich tu nie zastała, że ona tylko chciała wymienić to dziecko na swoją Alex. Danielle oddaje dziecko Sayidowi, a ten przekazuje je Charlie’mu. Charlie uważa, że nigdy nie było żadnych innych, że Danielle sama rozpaliła ten ogień. Danielle zaprzecza. Twierdzi, że słyszała ich szepty jak mówili, że idą po dziecko, że idą po chłopca. Locke i Jack przymocowują drutem po lasce dynamitu do każdego zawiasa. Locke decyduje, że on podpali lont, a reszta się schowa. Jack i Kate cofają się do tyłu. Kate ma pretensje do Jacka, że schował dynamit do swojego plecaka. Jack stwierdza, że jeśli przeżyją tą noc to będą mieć problem z Locke’m i on musi wiedzieć czy może liczyć na Kate. Ona potwierdza, że może. Hurley wraca i latarka upada ma na właz. Zauważa liczby na jego boku i zaczyna krzyczeć by nie wysadzali włazu, bo te liczby są złe. Biegnie w ich stronę i krzyczy by nie wysadzali. Locke go nie słucha tylko podpala lont. Hurley próbuje go zgasić. W końcu Locke przewraca go na ziemię i następuje wybuch. Radar nadal pokazuje, że coś jest w ich pobliżu, ale niczego nie widać. Sawyer chce użyć flary, ale wg Michael’a to równie dobrze może być kawałek drewna. Walt zauważa, że to się od nich oddala. Wszyscy patrzą w napięciu na Michael’a Michael w końcu on wystrzeliwuje flarę. To coś znika z radaru, ale po chwili wraca. Jin każe im słuchać i wszyscy słyszą warkot. Po chwili zapala się światło i w ich kierunku płynie łódź. Wszyscy się cieszą, że są uratowani. Łódz podpływa do tratwy i brodaty mężczyzna pyta, co robią na tym odludziu. Michael wyjaśnia mu, że przeżyli katastrofę lotu 815. A na wyspie, na której się rozbili jest jeszcze cała grupa ludzi. Facet stwierdza, że będzie musiał zabrać chłopca. Michael nie rozumie, o czym on mówi i kim on jest. Oznajmia, że nikogo im nie odda. Facet gasi reflektor i Sawyer do niego strzela, a on do Sawyera, który wpada do morza. Jin skacze za Sawyer’em. Próbują wciągnąć Walta na łódź. On głośno krzyczy, Michael stara się go zatrzymać na, tratwie, ale po kilku ciosach wpada do wody. Wrzeszczący Walt zostaje zabrany na łódź. Kobieta z łodzi wrzuca granat na tratwę. Łódź odpływa, a tratwa wybucha. Walt krzyczy by ojciec mu pomógł, pomógł Michael patrzy bezradnie jak łódź odpływa i krzyczy imię syna. Charlie i Sayid wracają do jaskini z Aaronem. Claire strasznie się cieszy, podobnie w jak wszyscy pozostali. Shannon zauważa Sayida, który myje twarz, biegnie w jego kierunku i mocno się do niego przytula. Claire pomaga Charlie’mu obmyć twarz. Z jego plecaka wystaje figurka Matki Boskiej. Wspomnienie: pokazany moment jak wszyscy bohaterowie wsiadali do samolotu i zajmowali miejsca. Locke, Jack, Kate i Hurley podchodzą do włazu. Jack i Locke z trudem podnoszą właz i zaglądają do środka. Widzą tylko długi, pusty tunel.