28 lip 2006
Jackowi przypomina się we śnie, jak razem z ojcem udzielali konsultacji Włochowi, panu Bessoni, który miał raka umiejscowionego tak, że nie można go było zoperować. Córka Bessoniego, Gabriela wyjaśniła, że ojciec przyjechał do Jacka, który wyleczył kobietę ze zmiażdżonym kręgosłupem. To był cud i poprosiła by Jack choć spróbował zoperować jej ojca. Po chwili wahania Jack się zgodził, a jego ojciec popatrzył na niego i wyszedł. Jack budzi się w bunkrze i zauważa, że Locke’a nie ma przy komputerze. Znajduje go nieprzytomnego w magazynku z bronią. Michael grozi Jackowi bronią i każe mu wejść do pokoju. Oświadcza, że idzie po Walta teraz i musi to zrobić sam, po czym zamyka Jacka. Locke odzyskuje przytomność i wyjaśnia Jackowi, że wpuścił tu Michael’a, by dać mu strzelbę, bo ten ćwiczył strzelanie. Zostało jeszcze 4 godziny zmiany, więc przez ten czas nikt nie przyjdzie do bunkra. Jack ma nadzieję, że może zajrzy Sawyer na zmianę opatrunku. Kate budzi Sawyera na plaży i zabiera go do bunkra na zmianę opatrunku. Tam znajdują zamkniętych w magazynku Jacka i Locke’a. Kate wpisuje cyfry, bo komputer pika, a Sawyer wprowadza kombinację, którą dyktuje mu Locke i otwiera drzwi. Jack bierze broń i decyduje, że idą z Johnem za Michael’em. Kiedy Sawyer dowiaduje się, że Michael poszedł szukać Walta, on też idzie z nimi mimo zastrzeżeń Jacka. Jack przypomina sobie jak od miesiąca robił badania panu Bessoni. Gabriela uświadomiła Jackowi, że jest już 4:30 rano, więc on szybko pojechał do domu. Ale kiedy on się położył, Sarah wstała by poćwiczyć. Powiedziała Jackowi, że okres się jej spóźniał, więc zrobiła test, ale wynik był negatywny. Nie chciała o tym rozmawiać. Kate i Locke znajdują ślady butów, które przypominają te Michael’a. Kate chce iść z nimi, ale Jack każe jej pilnować komputera, a kiedy ona się upiera, oświadcza jej stanowczo, że nie idzie z nimi. Scenie tej z zainteresowaniem przygląda się, Sawyer. Oni we trzech ruszają, a Kate zostaje. Sawyer chce wiedzieć, co Kate zrobiła Jackowi, że tak na nią naskoczył. Jack stwierdza, że nic mu nie zrobiła i dodaje, że wie, iż Sawyer ją kocha, co bardzo dziwi Sawyera. Locke odkrywa, że Michael nie idzie tam skąd przyszli z Aną Lucią tylko idzie na północ. Jin jest świadkiem ożywionej dyskusji między Kate, a Hurley’em. Prosi Sun by się dowiedziała o co chodzi. Hurley wyjaśnia jej, że Michael poszedł szukać Walta. Jin chce iść za nimi, ale Sun zabrania mu, mówi jak bardzo się o niego martwiła, gdy był na tratwie i w końcu Jin zostaje. Sawyer prosi by się na chwilę zatrzymali. Locke się z nim zgadza i robią postój. Locke uważa, że Michael wie, dokąd idzie i jest ciekawy, co Jack zamierza zrobić, gdy go dogonią. Jack stwierdza, że Michael wróci z nimi. Locke pyta, kim oni są by mówić komuś, co powinien, a czego nie powinien robić. Jack przypomina sobie jak Gabriela podpisała dokumenty. Zapewniła Jacka, że nawet, jeśli operacja się nie uda to on dał im nadzieję, a tylko tego chcieli. Ojciec przyniósł Jackowi dokumenty do podpisania i ostrzegł go by był ostrożny, bo w tym wszystkim jest pewna granica a udając, że jej nie ma, Jack popełnił by błąd. Wspinają się na górę i Sawyer nazywa Johna Atlasem, bo jest jak chodząca mapa tej wyspy. Locke przypomina sobie, że Sawyer naprawdę nazywa się James Ford i jest ciekawy, po kim wziął sobie imię Sawyer. Nagle rozlegają się strzały. Jack woła Michaela, a potem biegnie w kierunku strzałów. Locke i Sawyer nie mają wyboru i biegną za nim. Znajdują miejsce strzelaniny, ale nikogo tu nie ma. Locke znajduje 3 łuski Michael’a, a strzałów było siedem. Sawyer zauważa, że robi się ciemno. Locke szuka śladów Mike’a, a Jack jest ciekawy czy Sawyer jest tu ze względu na Michael’a czy szuka zemsty za to, że go postrzelili. Sawyer stwierdza krótko, że on ma swoje powody, a Jack swoje. Jack przypomina sobie jak się wciekał po operacji Bessoniego, bo usunął wszystko, operacja się udała, ale serce mężczyzny nie wytrzymało siedmio i pół godzinnej operacji. Ojciec powiadomił już Gabrielę o śmierci jej ojca. Jack był o to na niego zły, bo sam chciał jej to powiedzieć, a ojciec poradził mu by wracał do domu. Jack spotkał płaczącą Gabrielę na parkingu. Ona mu podziękowała, że próbował, a on ją przytulił by ją pocieszyć. Ona go pocałowała, on ją też, ale potem przerwał, stwierdził, że nie może i odszedł. Jest już noc. Jack robi pochodnie. Locke chce zawrócić, bo zgubił trop. Jack uważa, że jeśli teraz zawrócą to już nigdy nie zobaczą Michael’a i to będzie wina Johna i jego. Nagle z ciemności rozlega się głos mężczyzny, który radzi Jackowi by posłuchał Johna. Wszyscy trzej mierzą do niego z broni. Ponieważ stoi w ciemności, nie widać twarzy mężczyzny. Można zauważyć tylko, że ma potężną brodę. Sawyer rozpoznaje, że to ten facet postrzelił go na tratwie i chce do niego strzelić, ale z ciemności ktoś strzela do Sawyera i go rani. Mężczyzna uważa, że nie muszą się martwić o Michael’a, bo ten nigdy ich nie znajdzie. Stwierdza, że John powinien rozpalić dla nich ognisko, bo muszą porozmawiać. Hurley i Charlie przeglądają płyty w bunkrze. Hurley uważa, że ma szansę u Libby, a Charlie zastanawia się czy Claire za nim tęskni. Przychodzi Sayid i stwierdza, że ta muzyka wywołuje u niego depresję. Hurley mu wyjaśnia, że wszyscy tzn. Jack, Sawyer, Locke i Kate poszli szukać, Michaela, który znowu poszedł szukać Walta. Brodacz zapewnia ich, że Waltowi nic nie jest. Stwierdza, że to nie jest wyspa Jacka tylko ich wyspa i żyją na niej tylko, dlatego, że oni im na to pozwalają. Jack uważa, że mężczyzna blefuje, że ich jest więcej i są silniejsi, bo w przeciwnym razie tamci nie wysyłali by do nich szpiega, Ethana. Mężczyzna stwierdza, że to interesująca teoria i że zaszło tu nieporozumienie. Krzyczy by zapalić pochodnie i w koło miejsca, gdzie stoją zapalają się pochodnie. Brodacz pokazuje, że tu jest granica i jeśli Jack ją przekroczy to nieporozumienie mieni się w coś innego. Brodacz chce by oddali mu swoją broń, odwrócili się i wrócili do domu. Jack mówi stanowczo nie, a wtedy Brodacz każe przyprowadzić Kate, która ma worek na głowie i jest związana. Brodacz przykłada broń do głowy Kate i pyta Jacka czy da radę żyć ze świadomością, że Kate została zastrzelona na jego oczach skoro mógł wrócić do domu i ja ocalić. Brodacz każe Jackowi decydować i zaczyna liczyć do trzech. Jack każe mu przestać. Jack rzuca swoją broń, a po nim Locke. Sawyer nazywa Brodacza Zake i stwierdza, że to jeszcze nie koniec. Też rzuca swoja broń. Zake zabiera broń i popycha Kate w stronę Sawyera, który ją łapie i rozwiązuje jej ręce. Zake powoli wycofuje się w ciemność. Kate stara się przeprosić Jacka, a on tylko pyta czy nic jej nie jest, nie patrząc na nią. Bladym świtem Sun znajduje Jina siedzącego samotnie na plaży. Jin mówi jej, że nie lubi, gdy mu się mówi, co ma robić. Sun przypomina, że jej przez cztery lata mówiono, co ma robić i ona też tego nie lubiła. Jin się z nią zgadza i przytula ją. Wracają do obozu. Kate idzie za Jackiem, zrównuje się z nim i stara się wytłumaczyć, że chciała tylko pomóc. Ponieważ Jack nic nie mówi, Kate łapie go za rękę i prosi by z nią porozmawiał. Przyznaje, że popełniła błąd i stwierdza, że jest jej przykro. Jack mówi, że jemu też i idzie dalej. Jack przypomina sobie jak wrócił do domu i zastał Sarah na sprzątaniu po kolacji, bo odwiedziła ją jej mama. Pomagał jej zmywać, powiedział, że pan Bessoni zmarł. Sarah zapytała jak przyjęła to Gabriela, a Jack przyznał się, że go pocałowała, a on ją. Wiedział, że popełnił błąd, czuł się odpowiedzialny za to, co się stało z ich małżeństwem, za to, że nawet już ze sobą nie rozmawiali. Obiecał, Sarah, że to naprawi, że będzie mniej pracował, a więcej czasu spędzał z nią, że będzie tak jak kiedyś. Objął Sarah, ale po chwili ona odsunęła się od niego i powiedziała, że odchodzi od niego. Mama pomogła się jej spakować. Wyznała, że spotyka się z kimś i nie może z nim zostać, bo on zawsze będzie próbował coś naprawić. Wracają do obozu. Jack nadal ignoruje Kate. Sawyer mówi jej by się nie martwiła, bo gdyby jemu Jack kazał zostać to też by go nie posłuchał. Charlie z zazdrością obserwował jak John bawi się z małym Aaronem. Jack przysiadł się do Any Lucii. Chciał wiedzieć czy to prawda, że zabiła jednego z Innych. Od Sayida wiedział, że jest policjantką i zapytał ją ile trzeba czasu by wyszkolić armię.
Pan Ecko przypomina sobie jak jako nastolatek grał z kolegami w piłkę. Nagle przyjechało kilku uzbrojonych mężczyzn i chciało zabrać kilku chłopców. Protestującego przeciwko temu staruszka księdza ogłuszyli, a jednemu z chłopców, młodszemu bratu Ecko, Yemi dali broń do ręki i kazali zastrzelić starszego mężczyznę. Yemi się rozpłakał, a wtedy Ecko podbiegł do niego, odebrał mu broń i sam zastrzelił mężczyznę. Przywódca bandy stwierdził, że jest on urodzonym mordercą, zerwał mu medalik i zabrali ze sobą tylko Ecko. Pan Ecko rzeźbi na kawałku drewna tytuły z Nowego Testamentu. Podchodzi do niego Claire i przedstawia mu siebie i Aarona. Wyjaśnia, że to imię się jej spodobało i zauważa, że Ecko jest wierzący. Sugeruje by porozmawiał z Charlie’m, który też jest wierzący, ale nie chce się do tego przyznać, a nosi przy sobie figurkę Matki Boskiej, którą znalazł na wyspie. Ta informacja robi duże wrażenie, na Ecko i chce zobaczyć figurkę. Claire mu ją pokazuje i jest zaskoczona, kiedy Ecko dopytuje się ją groźnie gdzie Charlie ją znalazł. Ona nie wie i stwierdza, że to tylko zwykła figurka. Wtedy Ecko ją rozbija, pokazuje jej heroinę i pyta gdzie jest Charlie. Locke ustawia nową kombinacje w szyfrze na drzwiach do zbrojowni. Uważa, że dołączyły do nich nowe osoby i nie mogą pozwolić by każdy dowolnie korzystał z broni. Charlie przygląda się jak Jin łowi ryby i śpiewa, przez co mu je odstrasza. Podchodzi do nich groźnie wyglądający Ecko, pokazuje Charlie’m głowę matki boskiej i pyta gdzie to znalazł. Charlie stwierdza, że w dżungli, ale tam nic nie ma. Zamierza go tam zaprowadzić tylko najpierw chce porozmawiać z Claire by tego źle nie zrozumiała. Ecko decyduje krótko, że powie jej po drodze. Eacko przypomina sobie jak jako dorosły mężczyzna robił interesy z handlarzem heroiną, który chciał wywieźć towar z kraju. Ale jedynymi samolotami, które mogły tu latać były samoloty ONZ i te, które przewoziły katolickich misjonarzy. Dlatego Ecko uważał, że robi mu przysługę kupując cały jego towar za 50. Wtedy handlarz stwierdził, że prawdą jest to, co mówią, że Ecko nie ma duszy. Za to Ecko poderżnął mu gardło, ale chłopakowi, który to widział, darował życie. Claire była zła na Charliego. Dała ma narkotyki i przypomniała, że był narkomanem. On starał się ją przekonać, że nie wiedział, co było w figurce, a na dowód, że już nie bierze, rozrzucił heroinę po piasku. To jednak nie przekonało Claire, która przypomniała mu, że Ecko na niego czeka. Locke uczy Michael’a strzelać. Michael czuje, że ludzie gadają, że ucieknie do dżungli szukać Walta. Locke zauważa, że to byłby kiepski plan, a Michael się z nim zgadza. Michael strzela pierwszy raz w życiu i od razu trafia. Charlie jest rozgoryczony na pana Ecko, bo teraz ma przechlapane u Claire. Pokazuje mu, że znalazł statuetkę pod drzewem, ale pan Ecko stwierdza, że kłamie, przydusza go i każe zaprowadzić się do samolotu. Charlie go prowadzi i jest zdziwiony, że Ecko wie o samolocie, który jest taki stary. Ecko udowadnia Charlie’mu, że ten dobrze wiedział, co jest w statuetce. Nagle przez dżunglę przelatuje coś jak czarna chmura i zaskoczony Ecko stwierdza, że lepiej powinni stąd iść. Ecko przypomina sobie jak przyjechał do swojej dawnej wioski i przed kościołem zauważył starą kobietę sprzedającą figurki Matki Boskiej. Brat Ecko był księdzem i nie chciał wysłuchać jego spowiedzi, bo przypomniał, że za grzechy trzeba żałować. Ecko niczego nie żałował, bo zrobił, co musiał by przetrwać. Yemi słyszał, kim Ecko jest i co zrobił. Ecko przypomina mu, że przed laty zrobił, co zrobił, by go ocalić. Ecko wyjaśnił bratu, że ma towar, który musi wywieźć z kraju a do tego potrzebuje jednego z samolotów misyjnych. Yemi domyślił się, że chodzi o narkotyki. Nie przekonała go uwaga Ecko, że za zarobione pieniądze kupi mnóstwo szczepionek. Stwierdził, że zawsze będzie kochał Ecko, ale mu nie pomoże. Kate obcina włosy Sawyer’owi, a on zrzędzi, że sam potrafi sobie obciąć włosy. Kate stwierdza, że nie musi być taki złośliwy, bo teraz wszyscy go uwielbiają. Na dowód tego przechodzący obok Hurley mówi Sawyer’owi, że dobrze, że wrócił. Michael prosi Kate by mógł za nią dyżurować w bunkrze, a ona się zgadza. Kiedy Michael też mówi Sawyer’owi, że cieszy się, że nic mu nie jest, Sawyer zabrania Kate to komentować. Charlie mówi Ecko by go nie oceniał, bo go nie zna. Uzależnił się przez brata, który pierwszy zaczął brać narkotyki, a on był dobrym człowiekiem i nawet był ministrantem. Na drzewie za Charlie’m, Ecko zauważa strzępy starego spadochrony. Pod drzewem znajduje zwłoki w koloratce. Rozrywa koszulę, ale to nie jego brat, bo nie ma na szyi jego medalika. Ecko rozpoznaje zwłoki po złotym zębie. Stwierdza, że to człowiek, który ocalił mu życie. Ecko modli się nad zwłokami, a Charlie głośno mówi do siebie, że to nie ma sensu. Zauważa na kiju Ecko fragmenty Pisma Świętego i dochodzi do wniosku, że Ecko jest księdzem. Ecko przypomina sobie jak wpadł do kościoła brata ze swoimi ludźmi, przerwał mu spowiadanie i chciał by Yemi podpisał dokumenty, zrobił z nich księży, a oni sami wywiozą towar z kraju. Yemi odmówił, Ecko uświadomił mu, że w realnym świecie dobra od zła wcale nie oddziela przepaść. Zagroził, że jego ludzie spalą kościół, Yemi jeśli ten nie podpisze dokumentów. Po krótkiej walce z sobą Yemi podpisał dokumenty, a Ecko kupił od niego 300 figurek Matki Boskiej i dał mu pieniądze. Ecko stwierdził, że teraz obaj są grzesznikami, ale Yemi zauważył, ze jemu Bóg wybaczy. Charlie się gubi i Ecko każe mu wejść na drzewo i się rozglądnąć. Charlie nie jest tym zachwycony, ale wchodzi. Po chwili słychać znajomy ryk i widać zbliżające się wybuchy ziemi. Charlie krzyczy by Ecko uciekał, ale ten stoi w miejscu. Przed nim zatrzymuje się czarna chmura, która porusza się i zachowuje jakby była żywa. Przez chwilę otacza twarz Ecko, a potem się wycofuje i znika. Charlie patrzy na to zaskoczony i przerażony. Charlie schodzi z drzewa i nie rozumie, co Ecko zrobił, bo ta chmura zabija ludzi. Ecko stwierdza, że nic nie zrobił. Charlie znalazł samolot. Pokazuje Ecko kierunek, a ten od razu rusza. Charlie biegnie za nim. Michael upewnia się, że w bunkrze nie ma nikogo po za nim i próbuje pisać, ale litery się nie pojawiają na ekranie. Nagle pojawia się słowo tata. Michael upewnia się, że Waltowi nic nie jest, a Walt wyjaśnia, że nie może długo pisać, bo oni niedługo wrócą. Walt prosi by ojciec przyszedł, a wtedy w bunkrze pojawia się Jack. Siada tak, że nie widzi, co jest na monitorze i zapewnia, Michael’a, że nikt nie zapomniał o Walcie, a jak tylko będą mogli to pójdą tam i go znajdą. Jack zauważa dziwne zachowanie Michael’a, staje za nim, ale monitor jest pusty. Michael zapewnia, że wszystko w porządku i Jack zostawia go samego. Ecko i Charlie docierają do samolotu. Ecko przypomina sobie jak ładowali towar do samolotu. On i jego człowiek byli ubrani jak księża. Nagle samochodem podjechał Yemi i błagał go by nie leciał, by nie wsiadał do tego samolotu. Obiecał, że zrobi wszystko byle tylko Ecko nie poleciał. Nagle pojawił się samochód pełen wojska i zaczęła się strzelanina. Yemi wyszedł i krzyczał by przestali i wtedy został trafiony w pierś. Ecko włożył go do samolotu, a człowiek Ecko, ze złotym zębem, wypchnął Ecko z samolotu i odleciał sam, z towarem i rannym Yemi. Ecko wchodzi do samolotu, zauważa figurki Matki Boskiej, a w tyle samolotu zwłoki. Rozrywa im koszulę i przekonuje się, że to jego brat, bo ma na szyi jego medalik. Ecko płacze i przytula zwłoki. Przypomina sobie jak na lotnisku został wzięty przez żołnierzy za prawdziwego księdza. Ecko zdejmuje medalik ze zwłok Yemi i wyjaśnia Charlie’mu, ze to jego brat. Ecko oblewa zwłoki benzyną i podpala samolot. Daje Charlie’mu całą figurkę w zamian za tą, którą rozbił. Charlie ją bierze i pyta czy Ecko jest księdzem czy nie. Ecko zakłada łańcuszek na szyję i mówi, że jest. Nad płonącym samolotem odmawia psalm 23. Jin przedstawia Anie swoją żonę. Daje jej rybę do zjedzenia. Libby buduje namiot dla siebie, a Hurley jej pomaga. Sawyer ogląda w lusterku jak Kate go obcięła i żartuje sobie, że nie równo. Rozbawionych i przekomarzających się widzi ich Jack, który przynosi Sawyer’owi leki. Charlie wraca do obozu, a Claire wystawiła jego rzeczy. Charlie przyznaje, że ją okłamał i przeprasza. Claire nie chce by przy nich spał i każe mu odejść. Charlie zabiera swoje rzeczy i odchodzi po chwili wahania. W nocy Charlie idzie do dżungli i dokłada figurkę do innych, które ukrył w tym miejscu wcześniej.
Młody mężczyzna ze sporą nadwagą. Reprezentant klasy niższej amerykańskiego społeczeństwa. Ostatnią jego pracą było posada sprzedawcy w barze szybkiej obsługi. Hurley jest jedyną osobą, która miała jakikolwiek związek z wyspą jeszcze przed katastrofą. Jest nią zestaw liczb, których użył grając w grę liczbową wygrywając tym samym ponad sto pięćdziesiąt milionów dolarów. Ten sam zestaw numerów wymagany jest do cyklicznego uruchamiania komputera w tajemniczym bunkrze odkrytym na wyspie przez rozbitków. Te tajemnicze numery to 4, 8, 15, 16, 23, 42. Hurley usłyszał je od pensjonariusza zakładu psychiatrycznego, który je uporczywie powtarzał. Choć numery przyniosły bogactwo nie dały szczęścia Hurleyowi. Wygrana zapoczątkowała serie nieszczęśliwych wydarzeń dosięgających jego bliskich. Jedynie Hurleya one omijały, a jego fortuna szybko rosła. Postanowił szukać prawdy o numerach. Po rozmowie z umysłowo chorym człowiekiem dowiedział się, że gdy ten pracował w radiowej stacji nasłuchowej usłyszał je nadawane z jakiegoś, bliżej niezidentyfikowanego źródła znajdującego się na południowym Pacyfiku. Według niego numery były “przeklęte”. Hurleyowi udaje się odszukać żonę drugiego pracownika stacji nasłuchowej w dalekiej Australii. Od niej dowiaduje się, że jej niedawno zmarłemu mężowi numery te przyniosły tylko i wyłącznie nieszczęścia. To przekonuje Hurleya o ich feralności. Hugo wraca do USA na pokładzie pechowego samolotu. By dostać się na lot pokonuje wiele przeciwności z nietypową dla niego determinacja. Wszystko po to by zdążyć na urodziny swej mamy. Ze względy na swój “luźny” styl życia, bezkonfliktowość i gotowość niesienia pomocy jest powszechnie lubianym członkiem społeczności rozbitków
Jin wychodzi szczęśliwy ze swego namiotu. Sun wychodzi za nim i przytula się do niego. Widzi ich Hurley i pokazuje Jin’owi podniesiony do góry kciuk. Sun patrzy ze smutkiem na Sayid’a, który kopie grób. W bunkrze Jack zmienia opatrunek Sawyer’owi, który ma gorączkę i pyta półprzytomnie gdzie jest Kate. Jack wyjaśnia mu, że Kate siedziała przy nim całą noc, a teraz zmusił ją by poszła po coś do jedzenia. Sawyer wyszeptuje, że kocha Kate, a Jack siada z wrażenia. Kate zrywa owoce w lesie wysoko na drzewie. Zsuwa się na dół po gałęzi, ale kilka owoców jej spada na ziemię. Schodzi na dół i je podnosi, a kiedy ogląda się za siebie, widzi czarnego ogiera, który patrz na nią, potrząsa grzywą i wbiega między drzewa. Kate przypomina sobie jak siedziała wieczorem przed domem na schodach. Jej ojczym, Wayne, wrócił do domu pijany i przystawiał się do niej. Kate położyła go do łóżka, a potem wyszła, wsiadła na swój motor i odjechała. Po chwili w domu nastąpił wybuch i cały dom stanął w płomieniach. Kate pojechała do baru, w którym pracowała jej mama, Diane. Kate zapytała ją, co stało się jej w nadgarstek. Potem pokazała jej polisę na dom, którą założyła na jej nazwisko i dodała, że nie ma już tego wyboru, którego mama dokonała. Uprzedziła ją, że w razie, czego ma mówić, że dziś jej nie widziała. Mama była przerażona i chciała wiedzieć, co Kate zrobiła. Kate wyjaśniła, że zajęła się nią i przez jakiś czas nie będą się widywać. Kate przytuliła mamę i wyszła z plecakiem, a goniło ją pytanie mamy, co zrobiła. Kate wraca do bunkra z owocami. Jack mówi jej, że Sawyer nadal ma gorączkę, a jedzenie dobrze mu zrobi. Uważa, że, Kate, powinna pójść na plażę dla, Shannon, ale ona stwierdza, że chyba powinna zostać z Sawyer’em. Jack chce z nim zostać, ale Kate uważa, że powinien być na plaży. Jack każe jej dawać Sawyer’owi dużo wody i nakarmić go owocami. Przypomina jej o przycisku i obiecuje, że wróci za 2 godziny. Kate siada przy łóżku. Ana buduje na uboczu namiot dla siebie. Przychodzi do niej pan Ecko i mówi, że wybiera się na pogrzeb. Ana stwierdza, że ona się nie wyrobi. Pan Ecko uświadamia jej, że większość grupy zdaje sobie sprawę, że to był wypadek. Wszyscy zbierają się przy grobie, który wykopał Sayid. On chodzi koło grobu i z bólem spogląda na leżące w grobie, owinięte kocem, zwłoki Shannon. Mówi, że byli z Shannon obcymi sobie ludźmi, którzy nigdy by się nie spotkali i nigdy by ze sobą nie rozmawiali, gdyby nie katastrofa. A jednak się spotkali i rozmawiali. A on ją pokochał. Sayid płacze, spogląda na Jacka i odchodzi. Jack bierze garść ziemi, rzuca ją na zwłoki i mówi by spoczywała w pokoju. Po Jacku wszyscy po kolei wrzucają garść ziemi do grobu. Kate włącza płytę, siada przy Sawyer’ze i rozdrabnia dla niego owoce. On jest ciągle nieprzytomny. Kate mówi do niego i opowiada mu, że widziała dziś konia. Uważa, że są to skutki braku snu. Nagle Sawyer się rusza i Kate pochyla się nad nim, pytając czy się obudził. Sawyer otwiera nagle oczy, łapie ją za szyję i krzyczy, dlaczego go zabiła. Jack i Locke wracają do bunkra. Alarm piszczy i Locke biegnie do komputera, a Jack woła, Kate i idzie w stronę łóżka. Locke w ostatnich sekundach wpisuje kod i wciska klawisz. A Jack znajduje nieprzytomnego Sawyera na podłodze. Jack wciąga go na łóżko, a Locke jest ciekawy gdzie jest Kate. Ona tymczasem idzie przez las. Spotyka ją Charlie i pyta czemu nie była na pogrzebie. Kate wyjaśnia, że siedziała, z Sawyer’em. Charlie opowiada jej o pogrzebie, ale ona go nie słucha. Zastanawia się czy na tej wyspie są konie, bo widziała w dżungli jednego. Charlie zauważa, że on sam widział na tej wyspie niedźwiedzia i słyszał potwora, ale przyznaje, że konia nie widział. Kate rusza przed siebie, a Charlie woła za nią, dokąd idzie. Kate przypomina sobie jak kupowała bilet na dworcu i została aresztowana przez Szeryfa po zarzutem morderstwa. Wyjaśnił on jej, że jej mama ją wydała. Charlie gra na gitarze przy ognisku. Jack pyta go czy widział Kate. On wyjaśnia, że tak, jakiś czas temu w dżungli. Pytała go o konie i poszła ścieżką w kierunku jaskiń. Locke, przy pomocy kleszczy, rozrywa kajdanki na ręce Jina. Michael ogląda budowę bunkra i pyta Locke’a o co chodzi z tymi anty wybuchowymi drzwiami. Locke nie rozumie, o czym Michael mówi, więc ten mu wyjaśnia, że jeśli nastąpi eksplozja to te drzwi odpadną od sufitu. Michael dziwi się, że Desmond nic im o tym nie mówił. Locke stwierdza, że nie mówił, ale zostawił film. Michael chce go obejrzeć, a pan Ecko też. Locke nie ma nic przeciwko temu. Kate siedzi w dżungli i tu znajduje ją Jack. Jest na nią zły, pyta, co tu robi i czemu ciekła z bunkra. Kate mówi przepraszam i chce odejść. Jak pyta ironicznie czyżby i Kate wybucha. Przeprasza, że nie jest równie doskonała jak Jack, ma w oczach łzy i chce odejść. Jack zatrzymuje ją prawie na siłę, przytula i zapewnia, że wszystko będzie dobrze. Kate przytula się do niego, płacze i wyjaśnia, że już dłużej nie może, że to doprowadza ją do szaleństwa. Jack trzyma ją za ramiona i zapewnia, że wszystko będzie dobrze. Przez chwilę patrzą sobie w oczy, a potem Kate całuje Jacka. Po chwili odsuwa się od niego, a widząc jego zdezorientowaną minę, szybko ucieka. Pan Ecko, Michael i Locke oglądają film. Michael upewnia się, że odkąd tu zeszli wciskają ten guzik, co dwie godziny. Mają dwuosobowe zmiany, co 6 godzin i dyżurują wszyscy. Michale dziwi się, że inni nie chcą wiedzieć, po co go wciskają. Jego zdaniem film nic nie wyjaśnia, dotarło do niego tylko, że był jakiś wypadek związany z elektromagnetyzmem. Uważa, że w przeskakujących klatkach filmu są ważne informacje. Locke pyta pana Ecko, co sądzi o tym filmie, ale ten patrzy na niego bez słowa i wychodzi. Kate siedzi przy grobie Shannon. Podchodzi do niej Sayid i wiesza łańcuszek na krzyżu. Kate przeprasza go, że nie była na pogrzebie i wyjaśnia, że musiała zostać z Sawyer’em. Sayid pyta, czemu teraz z nim nie jest. Kate zwierza mu się, że chyba traci zmysły i pyta go czy wierzy w duchu. Sayid opowiada jej, że tuż przed śmiercią Shannon widział w dżungli Walta. Pyta czy to go czyni wariatem i odchodzi. Kate przypomina sobie jak Szeryf wiózł ja po aresztowaniu. Siedziała na siedzeniu pasażera, była noc i padał deszcz. Szeryf był ciekawy, czemu właśnie teraz go zabiła. Rozumiał, że pchnęło ją do zabójstwa to, że Wayne bił jej mamę, ale był ciekawy, czemu po tylu latach właśnie teraz postanowiła go wysadzić w powietrze. Podejrzewał, że ojczym miał ochotę na Kate, ale ona zaprzeczyła. Szeryf schylił się po zapalniczkę i wtedy Kate krzyknęła by uważał, bo przez drogę przebiegł koń. Szeryf skręcił gwałtownie w bok i uderzył w drzewo. Ogłuszyła go poduszka powietrzna. Kate wyciągnęła kluczyki z jego kieszeni, otworzyła sobie kajdanki, a jego wykopała z samochodu, bo chciał jej odebrać kluczyki. Zapaliła samochód, wjechała na drogę i w światłach zobaczyła czarnego ogiera, który popatrzył na nią i zszedł z drogi, a Kate odjechała. Szeryf został na ziemi. Michael jest ciekawy, czemu już teraz Locke nie wpisze sobie numeru. Locke wyjaśnia mu, że dopóki nie włączy się alarm, nie można niczego wpisać i pokazuje mu. Michael ogląda sprzęt. Locke zastaje w mieszkalnej części bunkra pana Ecko, które chce mu coś pokazać, ale najpierw opowiada mu historię o Jozue, który był królem Judei długo przed narodzinami Chrystusa. Świątynia był wtedy zburzona i ludzie modlili się do bożków, dlatego panował chaos. Jozue chciał odbudować Świątynię i dlatego wysłała swojego Skarbnika by rozdał robotnikom złoto by odbudowali Świątynię. Ale gdy Skarbnik wrócił, nie miał przy sobie złota. Wyjaśnił, Jozue, że znaleźli Księgę Prawa, która jest obecnie znana jak Stary Testament. I właśnie tą księgą, a nie złotem Jozue odbudował Świątynię. Pan Ecko wyjaśnił, że po drugiej stronie wyspy znaleźli miejsce bardzo podobne do tego a w nim księgę. Przesunął ją w stronę Locke i stwierdził, że w środku znajdzie coś wartościowego. Locke otworzył Stary Testament i w środku, w wyciętych kartkach znalazł ukrytą taśmę, na której też był dr Malvin Candle. Jack rąbie drzewo. Podchodzi o niego Hurley i pyta, kto opiekuje się Sawyr’em. Jack wyjaśnia, że Sun. Hurley jest ciekawy czy Jack jest zły na Sawyera, bo to on zawsze przychodził tu rąbać drzewo. Dla Hurley’a wygląda to na projekcję osobowości. Jak zapewnia go, że na nikogo nie jest wkurzony. Sun przygotowuje lek dla Sawyera. Wraca Kate i pyta gdzie jest Jack, ale Sun nie wie. Prosi by Kate posiedziała przy Sawyer’ze i Kate po chwili wahania się zgadza. Sawyer nadal śpi, a Kate przygląda mu się z daleka. Przypomina sobie jak poszła do ojca, Sama Austena, który był sierżantem w wojsku i pracował w biurze przyjmującym rekrutów do wojska. Kate chciała wiedzieć, czemu jej nie powiedział, że Wayne był jej ojcem. Robiła album dla ojca na urodziny i zadzwoniła do jednostki z prośbą o zdjęcie ojca w mundurze. I dostała zdjęcia ojca z Korei z datą na cztery miesiące przed jej urodzinami. Ojciec jej wyjaśnił, że nie powiedział, bo wiedział, że Kate go zabije, a jej matka kochała Wayne’a. Kiedy Kate miała pięć lat, ojciec chciał ją zabrać ze sobą, ale matka mu nie pozwoliła. A on nie zabił Wayne’a, bo nie jest zdolny do morderstwa. Ojciec uprzedził Kate, że musi ich powiadomić, ale obiecał, że da Kate godzinę. Ona powiedziała do zobaczenia i nazwała go tatą, po czym wyszła. Kate siada ostrożnie przy Sawyer’ze i pyta czy ją słyszy, ale on śpi bez ruchu. Wtedy Kate mów Wayne i Sawyer się porusza. Kate mówi sama do siebie, że jej odbiło. Ale uważa, że to bez znaczenia, bo może Wayne rzeczywiście tu jest. A ponieważ zadał jej pytanie, dlaczego to zrobiła, odpowiada mu. To nie, dlatego, że przez niego odszedł jego ojciec, ani nie, dlatego jak na nią patrzył i nie, dlatego, że bił jej mamę. Dlatego, że nienawidziła tego, że był częścią niej. Że nigdy nie będzie dobra i nigdy nie spotka jej coś dobrego. I za każdym razem, gdy patrzy na Sawyer’a i czuje coś do niego, widzi w nim Wayne’a i robi się jej niedobrze. Sawyer szepcze, że to najsłodsza rzecz, jaką w życiu słyszał i otwiera oczy. Pyta, kim u cholery jest Wanye i jest zdziwiony, że leży na łóżku piętrowym. Sawyer ma nadzieję, że ich uratowano, ale Kate wyjaśnia, że jeszcze nie. Locke dokleja do filmu fragment, który znalazł pan Ecko, a który ktoś usunął. Uważa, że to wszystko jest niesamowite, że znaleźli się po przeciwległych krańcach wyspy, a teraz ten brakujący fragment wrócił na swoje miejsce. Pan Ecko uczula go by nie mylił zbiegu okoliczności z przeznaczeniem. Kate oprowadza Sawyer po bunkrze, a on uważa, że stroją sobie z niego żarty i zostali uratowani. Kate wyprowadza go na zewnątrz i widząc dżunglę, Sawyer przeklina. Kate pomaga mu usiąść na ziemi Kate się uśmiecha, patrząc na Sawyera i stwierdza, że potrzebuje wizyty u fryzjera. Nagle on patrzy za nią i stwierdza, że powinna go wprowadzić do środka. Kate się odwraca, a kawałek od nich stoi czarny koń. Sawyer potwierdza, że on też go widzi. Kate podchodzi do konia i delikatnie głaszcze go po pysku Po chwili koń odchodzi, a Sawyer jest ciekawy czy Kate zna tego konia. Ona mówi, że tak. Ana siedzi sama na plaży i zastruguje koniec kołka. Podchodzi do niej Jack i przynosi małe buteleczki tequili, bo jak pamięta tequila z tonikiem to ulubiony drink Any. Ona go pyta czy na pewno chce marnować alkohol na nią. Jack wyjaśnia, że on ma się ochotę napić. Michael ogląda komputer, Locke i pan Ecko oglądają wklejony fragment filmu. Dr Marvin Candle mówi na nim, że komputer jest przeznaczony wyłącznie do wpisywania kodu. Użycie go do innych funkcji jest surowo zabronione, bo to mogłoby narazić spójność całego projektu, a co gorsza, mogłoby doprowadzić do kolejnego wypadku. Film się kończy, a Locke i pan Ecko patrzą na siebie. Michael ogląda sprzęt, kiedy słyszy dziwne pikanie, ale to nie alarm. Rozgląda się i na monitorze komputera widzi napis: Cześć. Odpowiada cześć. Pojawia się pytanie, kim jest, więc Michael odpowiada jak ma na imię i pyta z kim rozmawia. Po chwili na ekranie pojawia się pytanie: tata? Michael patrzy przerażony na monitor.
Ana przypomina sobie jak strzelała na strzelnicy, a potem rozmawiała z psychiatrą. Danny od niej odszedł, a ona nawet wolała być sama. Czuła się świetnie znowu trzymając broń po czterech miesiącach przerwy. To psychiatra miał zdecydować czy Ana może wrócić do pracy. Psychiatra uważał, że może i zwrócił jej odznakę policyjną Los Angeles. Sayid kładzie, Shannon na ziemi, wstaje, wyjmuje broń i idzie mierząc nią w Anę. Pan Ecko przewraca go na ziemię i walczą. Broń upada na bok. Michael krzyczy, że Sayid jest z nimi, a Libby prosi by Michael ich powstrzymał. Ana podnosi broń, uderza nią Sayida w głowę i go ogłusza. Potem mierzy do pozostałych i zabrania się im ruszać. Chce by pan Ecko sprawdził czy Sayid nie ma przy sobie innej broni, ale on nie ma zamiaru. Michael chce by Ana odłożyła broń, ale ona strzela w powietrze by się nie ruszał. Libby pyta ją czy oszalała. Ana każe panu Ecko zawiązać Sayida, bo próbował go zabić, ale on mówi nie. Więc Ana pokazuje bronią na Libby i jej każe związać Sayida używając lian z noszy. Libby przypomina jej, że Sawyera musi obejrzeć lekarz, bo inaczej umrze. Ana stwierdza, że wie, co robi. Przypomina sobie jak wróciła do pracy i poszła porozmawiać z szefową, którą była jej matka. Chciała ją ona posadzić za biurkiem, ale Ana chciała samochód i patrolowanie ulic. Kiedy matka odmówił, chciała zostać przeniesiona, więc w efekcie dostała samochód. Jack nabiera wody do butelki. Rose cieszy się że wyszedł z bunkra i częstuje go owocami. Nagle do wody wpada piłeczka golfowa. Jack idzie tam skąd nadleciała. Na plaży Kate, Hurley i Charlie bawią się uderzając piłeczki. Hurley zakłada się, że Kate nie przestrzeli drzewa i przegrywa. Jack widzi jej uderzenie i stwierdza, że to nie jest golf, bo golf to precyzja. Ona proponuje zaliczenie kilku dołków i wtedy będą mogli stwierdzić, które z nich jest bardziej precyzyjne. Jack uważa, że żartuje, ale Kate proponuje trzy dołki bez prawa do poprawiania, a stawką jest demonstrowanie wyższości. Sawyer coraz gorzej się czuje. Libby przekonuje Anę, że powinni już iść do ich obozu. To był wypadek i oni to zrozumieją. Ana uważa, że nie. Sayid odzyskuje przytomność. Jest przywiązany do drzewa. Ana do niego podchodzi, a on krzyczy by go rozwiązała. Pan Ecko zakłada sobie Sawyera na plecy i mówi, że idzie z nim do obozu. Ana prosi by został i zapewnia, że Sawyer nie zrobiłby tego dla niego. Pan Ecko stwierdza, że robi to dla siebie i idzie. Ana przypomina sobie jak patrolowała ulice ze swoim partnerem. Przyjęła wezwanie do awantury domowej, chociaż nie było w ich rejonie. Ma miejscu kłóciła się para, a małe dziecko bardzo płakało. Nagle Ana wyjęła broń, wymierzyła w mężczyznę, kazała mu podnieść ręce i położyć się na ziemi. Mężczyzna to zrobił. Partner Any kazał się jej uspokoić i schować broń, co ona zrobiła po chwili. Libby przekonuje Anę by puściła Sayida. Ana nie chce, bo jest przekonana, że Sayid będzie ją ścigał. W końcu zabiła jego ukochaną. Michael bierze bukłak z wodą i idzie do Sayida. Mówi Anie by go zastrzelił, jeśli chce. Daje Sayidowi pić i wyjaśnia, że Ci ludzie lecieli w tylnej części samolotu. Walta zabrali Ci Inni z tratwy w noc po ich wypłynięciu. Jack losuje i Kate zaczyna pierwsza. Jej piłeczka ląduje blisko dołka, a Jacka w lesie. Idzie jej szukać, znajduje i zamierza stamtąd ją uderzyć. Zauważa przerażoną minę Kate, która patrzy za niego. Przed nim stoi pan Ecko z Sawyerem przewieszonym przez ramię i pyta gdzie jest lekarz. Kate i Jack przyciągają, Sawyera do bunkra, gdzie Locke pilnuje przycisku. Wsadzają go pod prysznic by zbić gorączkę. Jack każe Kate znaleźć butelkę floksycyny w składziku z lekami i przykryć łóżko czystym prześcieradłem, przynieść alkohol i gazę. Locke chce wiedzieć, co się stało, ale słychać pikanie i Jack przypomina mu o przycisku. Jack puszcza wodę na Sawyera. Pan Ecko zauważa symbol Dharma, taki sam, jaki był w ich bunkrze. Locke go zauważa i mówi witaj. Bernard chce wiedzieć, co Ana zamierza, jaki ma plan. Sayid uważa, że nie ma żadnego planu tylko poczucie winy i pistolet. Ana pyta Michael’a czy mają w obozie amunicję do tej broni. On mówi, że kilka pudełek. Ana chce połowę amunicji, plecak, koc, trochę leków, jenansy i skarpetki. Jeśli Michael jej to przyniesie to obiecuje wypuścić Sayida. Michael nie chce zostawić Jina i Sayida, ale Jin mówi mu by poszedł. Michael obiecuje, że szybko wróci. Libby przekonuje Anę, że sama tu nie przetrwa. Ana stwierdza, że ona już jest sama. Ana przypomina sobie jak wrócili po służbie na posterunek. Jej partner chciał wiedzieć czy w takiej sytuacji już zawsze będzie sięgała po broń. Policjant powiadomił ją, że mają tego faceta. Nazywał się Jason McCormik i zatrzymali go za napad w parku na starszą kobietę. Jego odciski palców były na miejscu strzelaniny. Przesłuchali go i się przyznał. Ana miała go tylko zidentyfikować. Stwierdziła, że to nie on, że go nie zna. Matka chciała wiedzieć, czemu to robi. Ten facet próbował ją zabić, a jego cztery kule przebiły kamizelkę kuloodporną Any. Ale Ana kolejny raz stwierdziła, że to nie on. Ana podchodzi do zwłok Shannon i siada obok nich. Pan Ecko zauważa magazynek z bronią. Locke chce wiedzieć, co się stało w lesie. Pan Ecko wyjaśnia, że to był wypadek, że zastrzelono wysoką blondynkę i był z nią Arab. Locke wie, że chodzi o Shannon. Nie może zrozumieć, czemu pozostali nie przyszli z panem Ecko i pyta czy on może go do nich zabrać, ale pan Ecko mówi krótko nie. Sawyer leży na łóżku i cały drży. Jack wyjaśnia Kate, że zakażenie dostało się już do krwi i jeśli antybiotyki nie zbiją gorączki to dojdzie do wstrząsu. Jack podnosi Sawyera do pozycji półleżącej, a Kate siada za nim i go przytrzymuje. Jack wkłada mu do ust tabletkę i wlewa wodę, ale Sawyer wszystko wypluwa. Kate prosi by Jack pozwolił jej. Mówi do Sawyera, że to ona, a żaby wyzdrowieć on musi połknąć tabletkę, całuje go w czoło i prosi by połknął. Wkłada mu tabletkę do ust i daje odrobinę wody do popicia. Sawyer się krztusi, ale połyka. Jack chwali Kate i zauważa, że jego na studiach nie uczyli metody szeptania do ucha. Jack odchodzi, a Kate nadal siedzi trzymając Sawyera w ramionach. Bernard mówi Anie, że on odchodzi, bo nie chce brać w tym udziału. Wie ile dla nich zrobiła, że bez niej nie byłoby go tutaj, ale odchodzi. Libby też chce odejść, więc Ana każe iść także Jinowi. On patrzy z wahaniem, na Syida, ale ten daje mu znak głową by poszedł. Oni odchodzą, a Ana siada na pniu. Michale biegnie przez dżunglę i wybiega wprost na ogródek Sun. Ona jest przerażona, ale on ją zapewnia, że Jinowi nic nie jest. Obiecuje jej, że później wszystko jej wyjaśni, ale teraz musi znaleźć Jacka. Jack pyta pana Ecko gdzie oni są, ale ten siedzi i milczy. Stwierdza, że cokolwiek powie to tylko to Jacka rozzłości, więc zamierza siedzieć. Locke zauważa, że to nie wina pana Ecko, to on przyniósł Sawyera. Nadbiega Sun z Michael’em. Jack ładuje broń. Locke uważa, że powinien to przemyśleć. Jack uważa, że nie ma, nad czym. Shannon nie żyje, a Sayid jest zakładnikiem. Problem sam się nie rozwiąże. Jack daje drugi karabin Michael’owi. Idą ku wyjściu, kiedy pan Ecko krzyczy by się zatrzymali. Pyta Jacka, czego on chce: sprawiedliwości, zemsty, rewanżu, skoro idzie tam uzbrojony po zęby. Jack wyjaśnia, że tylko bezpiecznie przyprowadzić tu swoich ludzi. Pan Ecko stwierdza, że Ana-Lucia popełniła błąd. Słysząc jej imię, Jack przypomina sobie znajomość z lotniska. Pan Ecko mówi, że zaprowadzi tam tylko Jacka, ale bez broni. Jack się zgadza. Ana bawi się bronią. Pyta Sayida skąd jest i czy ma dzieci. Sayid mówi jej, że 40 dni temu na tej wyspie przywiązał mężczyznę do drzewa i torturował go jak wielu innych. W nocy ciągle słyszy ich głosy. Stwierdza, że może Ana powinna go zabić, może jest jej to pisane. Ana podchodzi do niego i mówi, że była gliną. Pewnej nocy ona i jej partner otrzymali zgłoszenie o włamaniu. Przyjechali tam jako piersi. Ona poszła od przodu, a on od tyłu. Wybiegł na nią dzieciak. Kazała mu podnieść ręce, ale on stwierdził, że popełni błąd, że jest studentem i że pokaże jej legitymację. Uwierzyła mu i pozwoliła sięgnąć do kieszeni. Pamięta tylko huk. Upadła na ziemię i myślała, że jest martwa. Nadal czuje się jak martwa. Sayid jest ciekawy, co się stało z tym, który ją postrzelił. Ana przypomina sobie jak obserwowała, Jasona w barze, a potem wyszła za nim na pustą, nocną ulicę. On podszedł do swojego samochodu, a ona zawołała go po imieniu. On zapytał czy się znają, a ona powiedziała, że była w ciąży i wpakowała w niego cały magazynek. Sayidowi Ana mówi, że nigdy go nie znaleźli. Podnosi nóż i przecina więzy Sayida. Rzuca mu nóż i pistolet pod nogi. Chce by Sayid podniósł broń i zabił ją, bo zasługuje na śmierć. Sayid podnosi broń i staje przed nią. Patrzy jej w twarz i stwierdza, że jej śmierć nic by nie znaczyła, bo oboje już są martwi. Sayid idzie do zwłok Shannon, podnosi je i przytula. Sawyer nadal ma silną gorączkę i cały się trzęsie. Kate przy nim siedzi, trzyma go za rękę i głaszcze po włosach. Zapewnia go, że wyzdrowieje, bo jest w domu, więc wszystko będzie dobrze. Michael idzie na plażę. Vincent biegnie w jego kierunku. Charlie siedzi na plaży i gra na gitarze, kiedy zauważa Jina wychodzącego z lasu. Biegnie w jego kierunku i go wita. Otacza ich kilka osób. Bernard i Rose padają sobie w ramiona. Sun robi pranie na brzegu. Jin zauważą ją a ona jego. Biegną do siebie i rzucają się sobie w objęcia. Mocno przytulają i całują się. Pan Ecko i Jack spotykają Sayida, który niesie zwłoki Shannon. Mija ich bez słowa. Jack patrzy ze smutkiem na Anę, a ona na niego.
Tył samolotu wpada do wody razem z ludźmi. Wszędzie słychać krzyki, słychać jak pali się wrak. Ana wypływa na powierzchnię i widzi jak dookoła niej rozgrywa się dramat. Ludzie krzyczą, wołają swoich bliskich. Ana i pan Ecko pomagają innym. Pan Ecko wyciąga z wody chłopca (ma przy sobie pluszowego misia) i jego siostrę Emmę, która nie oddycha. Ana robi jej sztuczne oddychanie. Emma pyta o mamę, która miała na nich czekać w Los Angeles. Ana obiecuje, że zabierze ją tam. Pan Ecko prosi stewardesę, Cindy, o zaopiekowanie się dziećmi, a sam wyciąga zwłoki z wody. Ana przygląda się jak Libby nastawia złamaną nogę Donalda. Z lasu wybiega, Goodwin, który woła, że potrzebuje pomocy, bo w lesie jest jeszcze ktoś żywy. Ana biegnie z nim i wysoko na drzewie zauważają, Bernadra, który ciągle siedzi w fotelu. Mężczyzna z miejsca obok jest martwy. Ana woła do niego by odpiął pasy i złapał się za konar. Bernard twierdzi, że chyba nie da rady, a Ana uświadamia mu, że to fotele wkrótce spadną. Bernard odpina się i wyciąga rękę w stronę konara. Fotele spadają, ale Bernard zostaje na drzewie. Ana wchodzi po niego. Zbliża się wieczór. Goodwin usiłuje rozpalić ogień kręcąc patykiem w drzewie. Należy do Korpusu Pokoju. Zapada zmrok. Goodwin’owi udało się rozpalić ognisko. Bernard pyta pana Ecko czy wśród zwłok, które wyciągnął z wody był ktoś czarnoskóry, ale pan Ecko mówi, że nie. Bernard wyjaśnia, że chodzi o jego żonę, której nigdzie nie może znaleźć. Wszyscy śpią wokół ogniska. Nagle budzą ich zduszone krzyki. Goodwin bierze pochodnię i biegną z Aną w kierunku krzyków. Znajdują w lesie pana Ecko, który jest cały we krwi. Trzyma w ręce zakrwawiony kamień, a na ziemi leża zwłoki dwóch mężczyzn. Rano oglądają zwłoki tych mężczyzn. Nie mają przy sobie żadnych dokumentów, kluczy, są boso, a ich ubrania są prymitywne. Brakuje trzech osób, z tych, które przeżyły katastrofę. Ana dochodzi do wniosku, że Ci mężczyźni byli tu przed nimi. Pan Ecko zdejmuje zakrwawioną koszulę i robi sobie broń z grubego kija. Ana uważa, że powinni wynieść się z plaży. Nathan jest ciekawy, dokąd pójdą z małymi, dziećmi i rannymi. No i muszą palić ogniska by ratownicy ich znaleźli. Ana uważa, że nie muszą, bo jest czarna skrzynka. Cindy wyjaśnia, że owszem muszą, bo 2 godziny lecieli złym kursem i teraz nie wiedzą gdzie ich szukać. W nogę Donalda wdaje się zakażenie, ale nic nie mogą na to poradzić. Po pięciu dniach od katastrofy Donald umiera i chowają go. Zdobywają żywność gdzie mogą. Libby przysiada się do pana Ecko, który siedzi na uboczu i zauważa, że on się nie odzywa od tygodnia. Zapewnia go, że to nie była jego wina, że on się tylko bronił. Mija 12 dni. Każdy z nich ma już jakąś broń. Opracowali system, że za potrzebą chodzą do lasu parami. W nocy przychodzą Inni, porywają dzieci i kilka dorosłych osób. Broniąc się, Ana zabija kobietę. W jej kieszeniach znajduje składany nóż, a na kawałku papieru listę dziewięciu osób z ich grupy. Pan Ecko nie znajduje w dżungli żadnych śladów. Ana uważa, że ktoś z nich musiał podać imiona i opisać wygląd osób, które są na liście, a które zostały porwane. Pyta Nathana co robił sam w dżungli przez 2 godziny. Goodwin prosi by przestali. Wszyscy się boją i popadają w paranoję. Bernard uważa, że to szaleństwo, że Ci inni ich infiltrują. Libby uważa, że muszą opuścić plażę, bo oni wiedzą o ich obecności. Goodwin się z nią zgadza. Ana nadal nie dowierza Nathanowi. Wyruszają do dżungli. Jest ich już tylko siedmioro. Po trzech dniach dochodzą do rzeki. Nathan decyduje, że on tu zostaje, bo jest świeża woda, a na drzewach pełno owoców. Ana zgadza się, że mogą tu zostać. Libby przeraża Nathan i myśl, że jedno z nich jest jednym z tamtych. Ana wykopuje olbrzymi dół i przykrywa go kratą z drewna. Po dwóch dniach. Ogłusza Nathana i wrzuca go do dołu. Mówi pozostałym, że jej zdaniem nie było go w samolocie. Lecieli 2 godziny, a ona go nie pamięta. Cindy też go nie pamięta, ma dobrą pamięć do twarzy. Libby zauważa, że nigdy o sobie nie mówi, a jeśli go o coś zapyta to ją zbywa. Bernarda dziwi, po co tu jeszcze jest, jeśli jest jednym z nich. Ana zamierza się tego dowiedzieć. Trzyma Nathana cały dzień w zamknięciu. W nocy przychodzi z nim porozmawiać. Pyta go skąd pochodzi. On wyjaśnia, że z Kanady, a w Australii był na zgrupowaniu firmowym. Nie ma z nim jego kolegów, bo on został kilka dni dłużej by pozwiedzać. Ana mówi, że nikt go nie pamięta z samolotu. On stwierdza, że jej też nie wiedział w samolocie. Ana uważa, że dlatego, że nim nie leciał. Ana trzyma, Nathana w dziurze już 4 dni. Ciągle pyta go gdzie są dzieci. On milczy. Ana zauważa, że Nathan ma skórkę po bananie. Pyta kto mu dał jedzenie i pan Ecko się do tego przyznaje. Goodwin martwi się o Anę. Uważa, że powinna wypuścić Nathana, bo nie są dzikusami. Ana zauważa, że gdyby była dzikuską już dawno obcięła by mu palce. W nocy Goodwin wyciąga Nathana z dziury, wyjaśnia, że Ana go będzie chciała skrzywdzić i każe mu uciekać. Nathan zamierza iść na plażę. Kiedy się odwraca, Goodwin łamie mu kark. 24-tego dnia Ana budzi się rano i zauważa, że Goodwin leży koło niej i patrzy na nią. Nadbiega Cindy z wiadomością, że Nathan zniknął. Wszyscy biegną do dziury. Ana decyduje, że się stąd wynoszą, bo ich znaleźli. Robi chyba dokładnie to, czego chce Goodwin. Dwa dni idą przez dżunglę i dochodzą do skalistej plaży. 27-go dnia znajduje wejście do bunkra. Pan Ecko otwiera drzwi. W środku działa światło. Jest skrzynia, a w niej radionadajnik. Bernard go włącza. Działa, ale słychać tylko trzaski. Goodwin uważa, że góry blokują sygnał. Uważa, że trzeba wejść wyżej. Zamierza sam to zrobić, ale Ana decyduje, że idzie z nim. Przez drogę zastanawia się, czemu Ci Inni ich atakują. Goodwin uważa, że może to nie są ataki. Ana zastanawia się, czemu zabrali tylko niektórych z nich. Goodwin uważa, że pierwszej nocy przyszli po najsilniejszych, takich, którzy stanowili zagrożenie. Tylko pana Ecko nie udało się im zabrać. Ana dziwi się, że nie zabrali też Goodwina. On uważa, że może zmienili zdanie po tym jak zabili dwoje z nich. Robią sobie przerwę. Goodwin prosi Anę o nóż o kroi jabłko. Ona zastanawia się skąd mieli wojskowy nóż. Goodwin nie rozumie, o czym ona mówi. Ona pokazuje mu oznakowanie na nożu: US Army. Uważa, że ten nóż ma z 20 lat, bo nie widuje się już takich. Nagle Ana pyta Goodwina jak znalazł Bernarda na tym drzewie. On tłumaczy, że usłyszał jego krzyki z plaży. Ana stwierdza, że Goodwin wybiegł z lasu 10 minut po katastrofie i nie był mokry. Nie był, bo nie było go w wodzie. Pewnie Bernard zauważył go z drzewa i musiał udawać jednego z nich. A Nathana pewnie zabił. Goodwin stwierdza, że gdyby obcięła Nathanowi palce, a on nadal twierdziłby, że był w samolocie to Ana domyśliłaby się, że dorwała złego gościa. Wyjaśnia, że Nathan nie był dobrym człowiekiem i dlatego nie było go na liście. A dzieciom nic nie jest i teraz jest im lepiej. Ana rzuca się i Goodwina i walczą. Staczają się w dół po zboczu i Ana nabija Goodwina na zaostrzony pal. Wraca do reszty i wyjaśnia, że teraz są bezpieczni. Bernard włącza codziennie radio na kilka minut. 41-go dnia łapie głos. Jest to transmisja Boone’a, ale on ich nie słyszy. Ana wyłącza radio, bo uważa, że to oni. Próbują ich namierzyć i wywabić. Bernard uważa, że tam jednak mogą być rozbitkowie, ale Ana brutalnie stwierdza, że nie ma innych rozbitków. A ich życie już tak będzie wyglądało. Ana idzie na rzekę i tam płacze. Widzi ją pan Ecko i mówi, że wszystko będzie dobrze. Ana się dziwi, że on znowu mówi. On wyjaśnia, że minęło 40 dni. Ana się dziwi, że tyle czekał by się odezwać. On zauważa, że ona czekała 40 dni by zapłakać. On ją przytula, a Ana płacze. 45-tego dnia Cindy i Libby znajdują na plaży nieprzytomnego Jina. Nie mogą się z nim dogadać. Jin im ucieka i na plaży znajdują Michael’a i Sawyer’a, których pan Ecko ogłusza i zaciągają ich do dziury. Ana chce się przekonać czy oni są w porządku i każe panu Ecko by ją uderzył i wrzucił ją do dziury. 48 dnia idąc przez dżunglę, w padającym deszczu, nagle słyszą szepty, głosy. Rozglądają się przerażeni i nagle spomiędzy drzew wychodzi Shannon. Ana strzela.
Sayid każe Shannon pozbierać swoje rzeczy i iść za nim. Zabiera ją do dużego namiotu, który dla niej zbudował. Całują się, Shannon go obejmuje i wyczuwa broń za paskiem spodni. Sayid ją wyjmuje i wyjaśnia, że nosi ją przy sobie, bo musi kogoś chronić. Kochają się. Jest noc. Ana i pozostali odpoczywają. Cindy uważa, że minęła już godzina i powinni ruszać dalej, bo inni mogą nadejść. Ana uważa, że powinni dać jeszcze odpocząć Sawyer’owi, a on uważa, że po prostu Ana zabłądziła i nie wie, w którą stronę iść. Ana uważa, że to z winy Michael’a pana Ecko nie ma z nimi. Sawyer oświadcza, że nie ma nic wspólnego z Michael’em, który troszczy się tylko o siebie i swojego syna. Michael stwierdza, że dobrze, że Sawyer tak uważa. Sawyer jest zaskoczony jego widokiem i robi mu się głupio. Jin coś mówi do niego, a Sawyer stwierdza, że wie, że ta ręka mu niedługo odpadnie. Pan Ecko mówi, że ich widział i muszą natychmiast ruszać. Ana daje znak, że ruszają. Jin pomaga wstać, Sawyerowi. Shannon i Sayid leżą przytuleni do siebie. Shannon chce wiedzieć czy ten namiot i kwiaty oznaczają, że wkraczają w poważny związek. Sayid oznajmia z powagą, że absolutnie nie, że robi to dla każdej dziewczyny, którą poznał na wyspie. Shannon chce iść po wodę, ale Sayid każe jej zostać i on idzie. Po chwili powiew powietrza gasi świecę. Shannon dziwi się, że Sayid wrócił tak szybko, ale w namiocie stoi ociekający wodą Walt, który mówi coś w dziwnym języku. Shannon głośno krzyczy. Sayid sprawdza, ale Walta nigdzie nie ma. Uważa, że Shannon to się śniło, ale ona jest pewna, że to nie był sen. Nadbiega, Charlie i pyta co się stało. Sayid wyjaśnia, że Shannon miała zły sen, a ona bez słowa idzie do namiotu. Sayid idzie za nią. Przychodzi Claire z dzieckiem. Charlie ma do niej pretensje, że obudziła małego, bo teraz nie zaśnie i będzie marudny przez cały dzień. Bierze go od Claire i przytula. Shannon bierze swoje rzeczy i wychodzi z namiotu. Sayid prosi by z nim porozmawiała. Ona pyta czy jej wierzy, on patrzy na nią bez słowa, a ona odchodzi powtarzając, że wie, co widziała. Shannon przypomina sobie jak prowadziła lekcję baletu dla małych dziewczynek. Zadzwoniła do niej macoch za informacją, że jej ojciec miał wypadek, ona jedzie do niego do szpitala i spotkają się na miejscu. W szpitalu Shannon minął Jack. Lekarz powiedział jej macosze, że jej mąż nie żyje, zderzył się z mini - vanem, na miejscu wypadku ustała czynność oddechowa i nie mogli go uratować. Pani Rutherford chciała zobaczyć męża. Shannon była załamana. Ana chce wiedzieć czy daleko jeszcze do obozu, ale pan Ecko stwierdza, że dzień drogi, albo mniej. Sawyer czuje się coraz gorzej. Potyka się i klęka na jedno kolano. Libby chce obejrzeć jego ramię, bo jest psychologiem klinicznym. Stwierdza, że jest źle, ale nie tragicznie i będzie dobrze. Michael pomaga Sawyer’owi wstać, ale ten nie chce by Michael mu pomagał i twierdzi, że da sobie radę. Hurley i Rose robią pranie. Hurley dziwi się, że suszą je na sznurku skoro w bunkrze jest suszarka. Rose wyjaśnia, że nie lubi tam przebywać, a zresztą, po co im suszarka skoro mają słońce i świeże powietrze. Shannon pyta ich czy nie wiedzą gdzie są rzeczy Walta i Michael’a, których nie zabrali na tratwę. Rose wyjaśnia, że chyba w ich namiocie. Shannon daje Vincentowi do powąchania koszule Walta i każe mu go szukać. Pies biegnie w las a Shannon za nim. Puszcza jego smyczę dopiero przy grobie Boone’a. Claire kołysze Aarona, ale on nie chce spać i głośno płacze. Przechodzący obok Locke pokazuje jej, że dzieci lubią by ciasno je zawijać. Mały się uspokaja, a Claire stwierdza, że wszyscy wiedzą o jej dziecku więcej niż ona. Np. Charlie miał wczoraj rację i zachowuje się tak jakby byli rodzicami Aarona, a ona nie pamięta by brali ślub. A Charlie jest być może jakimś fanatykiem religijnym, bo nosi przy sobie figurkę Matki Boskiej, którą znalazł w dżungli. Locke wie, co to za figurka. Shannon siedzi przy grobie Boone’a i przypomina sobie pogrzeb ojca. Przyjechał na niego Boone z Nowego Jorku i mocno ją przytulił. Poszli do jej pokoju, a on poczęstował ją alkoholem i zaprosił by odwiedziła go w Nowym Jorku. Ona miała nadzieję, że dostanie pracę w szkole tańca a wtedy tam zamieszka. Boone poprosił ją by porozmawiała z jego matką. Shannon uważała, że każda z nich przeżywa to na swój sposób, a zresztą macocha nienawidzi jej i tego, co łączyło ją z ojcem. Cała grupa posuwa się skalistą plażą. Pan Ecko zarządza 5 minut przerwy i mówi Anie, że będą musieli wejść w głąb lądu, bo przed nimi jest skalisty półwysep i raczej tamtędy nie przejdą. Ana uważa, że robi to by szybciej zaprowadzić, Sawyera do obozu. By mu pomóc zaryzykuje życie ich wszystkich. Claire jest szczęśliwa, że Aaron nadal śpi. Daje go John’owi do potrzymania, a on stwierdza, że mały ładnie pachnie. Nadchodzi Charlie i mówi, że weźmie Aarona by Claire mogła iść na spacer. Locke mu go daje, bo też już musi iść. Pan Ecko prowadzi ich ostrożne przez dżunglę. Sawyer i Jin robią dużo hałasu i Ana każe im być cicho, bo inaczej wszyscy zginą. Michael chce wiedzieć, dlaczego. Stwierdza, że mogą z nimi iść, ale jeśli ma być cicho to chce wiedzieć, co się im przydarzyło. Ana patrzy na resztę i wyjaśnia, że przyszli do nich dzień po katastrofie i zabrali troje z nich. Po dwóch tygodniach przyszli i zabrali dziewięcioro z nich. Oni są mądrzy i to zwierzęta. Mogą być wszędzie i o każdej porze. A teraz idą przez dżunglę, ich dżunglę, by mogli uratować Sawyera i jedna kula z jednego pistoletu ich nie powstrzyma. Michael przypomina, że oni zabrali jego syna. Ana stwierdza, że oni wiele im zabrali. Shannon nadal siedzi przy grobie Boone’a. Podchodzi do niej Sayid i mówi, że wie, co to znaczy stracić kogoś bliskiego. Shannon wyjaśnia, że nic chodzi tylko o Boone’a. Powtarza, że widziała Walta i idzie go szukać z Vincentem. Shannon przypomina sobie jak dostała list z odpowiedzią. Bardzo się ucieszyła, bo dostała pracę. Zadzwonił do niej właściciel domu, że jej czek na czynsz nie ma pokrycia. Poszła, więc do macochy by zapytać, kiedy dostanie pieniądze po ojcu zapisane jej w testamencie. Macocha wyjaśniła jej, że nie ma żadnego testamentu. Ona i ojciec Shannon podpisali umowę i cały majątek przeszedł na nią. Shannon nie mogła uwierzyć, że ojciec mógł zrobić coś takiego. Macocha uważała, że może ojciec chciał by Shannon sama do czegoś doszła. Shannon zamierzała pracować, wyjaśniła jej, że właśnie dostała się na bardzo prestiżowy staż. Będzie dużo pracować za niewielkie pieniądze, ale musi dostać się do Nowego Jorku. Shannon zapewniła ją, że zwróci jej te pieniądze, ale macocha odmówiła i stwierdziła, że Shannon musi radzić sobie sama. Locke i Charlie grają w grę Locke’a. Locke ma nadzieję, że Charlie sobie czegoś nie pomyślał, kiedy zobaczył go z dzieckiem. Wie, że Charlie i Claire są sobie bliscy, a on nie chce nikomu wchodzić w drogę. Charlie uważa, że Claire musi się wiele nauczyć o odpowiedzialności, o byciu mamą. Locke zauważa, że to interesujące stwierdzenie z ust narkomana. Charlie przypomina mu, że byłego. Idą przez dżunglę. Jin pomaga iść Sawyer’owi. Michael chce go zastąpić, ale Sawyer stwierdza by obaj go zostawili, bo sam da sobie radę. Idzie kilka kroków i upada. Michael opiera go o siebie, a Sawyer przypomina mu, że on by go zostawił i zostawił go. Michael stwierdza, że dobrze, że on nie jest nim. Sawyer traci przytomność. Dają mu wodę, ale to nie pomaga, bo ma gorączkę, wdało się zakażenie i jest odwodniony. Ana przypomina, że muszą iść. Libby proponuje by tu chwilę odpoczęli to może Sawyer odzyska przytomność. Ana przypomina jej, co Inni im zrobili, co stało się z Goodwinem. Michael stwierdza, że on nie znał Goodwina. Pyta pana Ecko czy pomoże mu zbudować nosze. Pan Ecko kiwa głową i znika miedzy drzewami. Michael prosi Bernarda o cztery długie kije i zapewnia Anę, że oni poniosą Sawyera. Sayid nie może zrozumieć, czemu Shannon to robi. Uważa, że może się zgubić lub zranić, a Walt jest na tratwie i go tu nie ma. Shannon wyjaśnia, że Walt nie jest na, tratwie, bo znalazły na plaży butelkę z wiadomościami. Shannon jest przekonana, że tratwy już nie ma, a Walt jest tu gdzieś całkiem sam. Michael i Jin niosą Sawyera na noszach. Podchodzą pod strome wzniesienie i wszyscy muszą podawać sobie nosze. Z trudem wciągają je na górę, a Ana stwierdza, że Cindy znikła. Ana chce iść po nią, ale pan Ecko jej nie puszcza. Ana uważa, że to wina pana Ecko, bo weszli do dżungli by ratować Sawyera, który i tak jest martwy, a narazili siebie. Nagle w całej dżungli słychać szepty. Nie wiadomo skąd dobiegają. Ana każe uciekać. Shannon przypomina sobie jak się pakowała w swoim mieszkaniu. Przyszedł Boone i powiedział jej, że jego matka się nie zgodziła. Shannon chciała się zatrzymać u niego w Nowym Jorku, ale Boone wyjaśnił, że ona wyjeżdża z Nowego Jorku, bo matka zaoferowała mu świetną pracę. Dał jej trochę pieniędzy, ale ona nie chciała ich przyjąć, bo uważała, że sama da sobie radę. Ponieważ Boone też nie wierzył, że ona sobie poradzi, Shannon się rozgniewała, kazała mu wziąć swoje pieniądze i wracać do mamusi. Pada deszcz. Shannon biegnie za Vincentem i się przewraca. Sayid chce jej pomóc wstać, ale ona nie chce jego pomocy. Pyta, czemu jej nie wierzy. Stwierdza, że nikt w nią nie wierzy i wszyscy mają ją za nic nie wartą idiotkę. Sayid zapewnia, że jej wierzy. Shannon uważa, że teraz tak mów, ale jak tylko wydostaną się z tej wyspy to ją zostawi. Sayid zapewnia, że nigdy jej nie zostawi, kocha ją i jej wierzy. Przytulają się i nagle słychać szepty. Rozglądają się i oboje zauważają Walta, który pokazuje by byli cicho. Shannon go woła i biegnie w stronę Walta, który znika między drzewami. Sayid biegnie za nią, ale się potyka i upada. Nagle pada strzał. Shannon się odwraca a z jej piersi płynie krew. Sayid łapie ją i przytula do piersi. Przed nim stoi Ana z bronią. To ona strzeliła do Shannon. Michael i Jin patrzą przerażeni na Sayida, który strasznym wzrokiem patrzy na Anę, tuląc Shannon do piersi.