Odcinek 31: “The Other 48 Days”
TyÅ‚ samolotu wpada do wody razem z ludźmi. WszÄ™dzie sÅ‚ychać krzyki, sÅ‚ychać jak pali siÄ™ wrak. Ana wypÅ‚ywa na powierzchniÄ™ i widzi jak dookoÅ‚a niej rozgrywa siÄ™ dramat. Ludzie krzyczÄ…, woÅ‚ajÄ… swoich bliskich. Ana i pan Ecko pomagajÄ… innym. Pan Ecko wyciÄ…ga z wody chÅ‚opca (ma przy sobie pluszowego misia) i jego siostrÄ™ EmmÄ™, która nie oddycha. Ana robi jej sztuczne oddychanie. Emma pyta o mamÄ™, która miaÅ‚a na nich czekać w Los Angeles. Ana obiecuje, że zabierze jÄ… tam. Pan Ecko prosi stewardesÄ™, Cindy, o zaopiekowanie siÄ™ dziećmi, a sam wyciÄ…ga zwÅ‚oki z wody. Ana przyglÄ…da siÄ™ jak Libby nastawia zÅ‚amanÄ… nogÄ™ Donalda. Z lasu wybiega, Goodwin, który woÅ‚a, że potrzebuje pomocy, bo w lesie jest jeszcze ktoÅ› żywy. Ana biegnie z nim i wysoko na drzewie zauważajÄ…, Bernadra, który ciÄ…gle siedzi w fotelu. Mężczyzna z miejsca obok jest martwy. Ana woÅ‚a do niego by odpiÄ…Å‚ pasy i zÅ‚apaÅ‚ siÄ™ za konar. Bernard twierdzi, że chyba nie da rady, a Ana uÅ›wiadamia mu, że to fotele wkrótce spadnÄ…. Bernard odpina siÄ™ i wyciÄ…ga rÄ™kÄ™ w stronÄ™ konara. Fotele spadajÄ…, ale Bernard zostaje na drzewie. Ana wchodzi po niego. Zbliża siÄ™ wieczór. Goodwin usiÅ‚uje rozpalić ogieÅ„ krÄ™cÄ…c patykiem w drzewie. Należy do Korpusu Pokoju. Zapada zmrok. Goodwin’owi udaÅ‚o siÄ™ rozpalić ognisko. Bernard pyta pana Ecko czy wÅ›ród zwÅ‚ok, które wyciÄ…gnÄ…Å‚ z wody byÅ‚ ktoÅ› czarnoskóry, ale pan Ecko mówi, że nie. Bernard wyjaÅ›nia, że chodzi o jego żonÄ™, której nigdzie nie może znaleźć. Wszyscy Å›piÄ… wokół ogniska. Nagle budzÄ… ich zduszone krzyki. Goodwin bierze pochodniÄ™ i biegnÄ… z AnÄ… w kierunku krzyków. ZnajdujÄ… w lesie pana Ecko, który jest caÅ‚y we krwi. Trzyma w rÄ™ce zakrwawiony kamieÅ„, a na ziemi leża zwÅ‚oki dwóch mężczyzn. Rano oglÄ…dajÄ… zwÅ‚oki tych mężczyzn. Nie majÄ… przy sobie żadnych dokumentów, kluczy, sÄ… boso, a ich ubrania sÄ… prymitywne. Brakuje trzech osób, z tych, które przeżyÅ‚y katastrofÄ™. Ana dochodzi do wniosku, że Ci mężczyźni byli tu przed nimi. Pan Ecko zdejmuje zakrwawionÄ… koszulÄ™ i robi sobie broÅ„ z grubego kija. Ana uważa, że powinni wynieść siÄ™ z plaży. Nathan jest ciekawy, dokÄ…d pójdÄ… z maÅ‚ymi, dziećmi i rannymi. No i muszÄ… palić ogniska by ratownicy ich znaleźli. Ana uważa, że nie muszÄ…, bo jest czarna skrzynka. Cindy wyjaÅ›nia, że owszem muszÄ…, bo 2 godziny lecieli zÅ‚ym kursem i teraz nie wiedzÄ… gdzie ich szukać. W nogÄ™ Donalda wdaje siÄ™ zakażenie, ale nic nie mogÄ… na to poradzić. Po piÄ™ciu dniach od katastrofy Donald umiera i chowajÄ… go. ZdobywajÄ… żywność gdzie mogÄ…. Libby przysiada siÄ™ do pana Ecko, który siedzi na uboczu i zauważa, że on siÄ™ nie odzywa od tygodnia. Zapewnia go, że to nie byÅ‚a jego wina, że on siÄ™ tylko broniÅ‚. Mija 12 dni. Każdy z nich ma już jakÄ…Å› broÅ„. Opracowali system, że za potrzebÄ… chodzÄ… do lasu parami. W nocy przychodzÄ… Inni, porywajÄ… dzieci i kilka dorosÅ‚ych osób. BroniÄ…c siÄ™, Ana zabija kobietÄ™. W jej kieszeniach znajduje skÅ‚adany nóż, a na kawaÅ‚ku papieru listÄ™ dziewiÄ™ciu osób z ich grupy. Pan Ecko nie znajduje w dżungli żadnych Å›ladów. Ana uważa, że ktoÅ› z nich musiaÅ‚ podać imiona i opisać wyglÄ…d osób, które sÄ… na liÅ›cie, a które zostaÅ‚y porwane. Pyta Nathana co robiÅ‚ sam w dżungli przez 2 godziny. Goodwin prosi by przestali. Wszyscy siÄ™ bojÄ… i popadajÄ… w paranojÄ™. Bernard uważa, że to szaleÅ„stwo, że Ci inni ich infiltrujÄ…. Libby uważa, że muszÄ… opuÅ›cić plażę, bo oni wiedzÄ… o ich obecnoÅ›ci. Goodwin siÄ™ z niÄ… zgadza. Ana nadal nie dowierza Nathanowi. WyruszajÄ… do dżungli. Jest ich już tylko siedmioro. Po trzech dniach dochodzÄ… do rzeki. Nathan decyduje, że on tu zostaje, bo jest Å›wieża woda, a na drzewach peÅ‚no owoców. Ana zgadza siÄ™, że mogÄ… tu zostać. Libby przeraża Nathan i myÅ›l, że jedno z nich jest jednym z tamtych. Ana wykopuje olbrzymi dół i przykrywa go kratÄ… z drewna. Po dwóch dniach. OgÅ‚usza Nathana i wrzuca go do doÅ‚u. Mówi pozostaÅ‚ym, że jej zdaniem nie byÅ‚o go w samolocie. Lecieli 2 godziny, a ona go nie pamiÄ™ta. Cindy też go nie pamiÄ™ta, ma dobrÄ… pamięć do twarzy. Libby zauważa, że nigdy o sobie nie mówi, a jeÅ›li go o coÅ› zapyta to jÄ… zbywa. Bernarda dziwi, po co tu jeszcze jest, jeÅ›li jest jednym z nich. Ana zamierza siÄ™ tego dowiedzieć. Trzyma Nathana caÅ‚y dzieÅ„ w zamkniÄ™ciu. W nocy przychodzi z nim porozmawiać. Pyta go skÄ…d pochodzi. On wyjaÅ›nia, że z Kanady, a w Australii byÅ‚ na zgrupowaniu firmowym. Nie ma z nim jego kolegów, bo on zostaÅ‚ kilka dni dÅ‚użej by pozwiedzać. Ana mówi, że nikt go nie pamiÄ™ta z samolotu. On stwierdza, że jej też nie wiedziaÅ‚ w samolocie. Ana uważa, że dlatego, że nim nie leciaÅ‚. Ana trzyma, Nathana w dziurze już 4 dni. CiÄ…gle pyta go gdzie sÄ… dzieci. On milczy. Ana zauważa, że Nathan ma skórkÄ™ po bananie. Pyta kto mu daÅ‚ jedzenie i pan Ecko siÄ™ do tego przyznaje. Goodwin martwi siÄ™ o AnÄ™. Uważa, że powinna wypuÅ›cić Nathana, bo nie sÄ… dzikusami. Ana zauważa, że gdyby byÅ‚a dzikuskÄ… już dawno obcięła by mu palce. W nocy Goodwin wyciÄ…ga Nathana z dziury, wyjaÅ›nia, że Ana go bÄ™dzie chciaÅ‚a skrzywdzić i każe mu uciekać. Nathan zamierza iść na plażę. Kiedy siÄ™ odwraca, Goodwin Å‚amie mu kark. 24-tego dnia Ana budzi siÄ™ rano i zauważa, że Goodwin leży koÅ‚o niej i patrzy na niÄ…. Nadbiega Cindy z wiadomoÅ›ciÄ…, że Nathan zniknÄ…Å‚. Wszyscy biegnÄ… do dziury. Ana decyduje, że siÄ™ stÄ…d wynoszÄ…, bo ich znaleźli. Robi chyba dokÅ‚adnie to, czego chce Goodwin. Dwa dni idÄ… przez dżunglÄ™ i dochodzÄ… do skalistej plaży. 27-go dnia znajduje wejÅ›cie do bunkra. Pan Ecko otwiera drzwi. W Å›rodku dziaÅ‚a Å›wiatÅ‚o. Jest skrzynia, a w niej radionadajnik. Bernard go włącza. DziaÅ‚a, ale sÅ‚ychać tylko trzaski. Goodwin uważa, że góry blokujÄ… sygnaÅ‚. Uważa, że trzeba wejść wyżej. Zamierza sam to zrobić, ale Ana decyduje, że idzie z nim. Przez drogÄ™ zastanawia siÄ™, czemu Ci Inni ich atakujÄ…. Goodwin uważa, że może to nie sÄ… ataki. Ana zastanawia siÄ™, czemu zabrali tylko niektórych z nich. Goodwin uważa, że pierwszej nocy przyszli po najsilniejszych, takich, którzy stanowili zagrożenie. Tylko pana Ecko nie udaÅ‚o siÄ™ im zabrać. Ana dziwi siÄ™, że nie zabrali też Goodwina. On uważa, że może zmienili zdanie po tym jak zabili dwoje z nich. RobiÄ… sobie przerwÄ™. Goodwin prosi AnÄ™ o nóż o kroi jabÅ‚ko. Ona zastanawia siÄ™ skÄ…d mieli wojskowy nóż. Goodwin nie rozumie, o czym ona mówi. Ona pokazuje mu oznakowanie na nożu: US Army. Uważa, że ten nóż ma z 20 lat, bo nie widuje siÄ™ już takich. Nagle Ana pyta Goodwina jak znalazÅ‚ Bernarda na tym drzewie. On tÅ‚umaczy, że usÅ‚yszaÅ‚ jego krzyki z plaży. Ana stwierdza, że Goodwin wybiegÅ‚ z lasu 10 minut po katastrofie i nie byÅ‚ mokry. Nie byÅ‚, bo nie byÅ‚o go w wodzie. Pewnie Bernard zauważyÅ‚ go z drzewa i musiaÅ‚ udawać jednego z nich. A Nathana pewnie zabiÅ‚. Goodwin stwierdza, że gdyby obcięła Nathanowi palce, a on nadal twierdziÅ‚by, że byÅ‚ w samolocie to Ana domyÅ›liÅ‚aby siÄ™, że dorwaÅ‚a zÅ‚ego goÅ›cia. WyjaÅ›nia, że Nathan nie byÅ‚ dobrym czÅ‚owiekiem i dlatego nie byÅ‚o go na liÅ›cie. A dzieciom nic nie jest i teraz jest im lepiej. Ana rzuca siÄ™ i Goodwina i walczÄ…. StaczajÄ… siÄ™ w dół po zboczu i Ana nabija Goodwina na zaostrzony pal. Wraca do reszty i wyjaÅ›nia, że teraz sÄ… bezpieczni. Bernard włącza codziennie radio na kilka minut. 41-go dnia Å‚apie gÅ‚os. Jest to transmisja Boone’a, ale on ich nie sÅ‚yszy. Ana wyłącza radio, bo uważa, że to oni. PróbujÄ… ich namierzyć i wywabić. Bernard uważa, że tam jednak mogÄ… być rozbitkowie, ale Ana brutalnie stwierdza, że nie ma innych rozbitków. A ich życie już tak bÄ™dzie wyglÄ…daÅ‚o. Ana idzie na rzekÄ™ i tam pÅ‚acze. Widzi jÄ… pan Ecko i mówi, że wszystko bÄ™dzie dobrze. Ana siÄ™ dziwi, że on znowu mówi. On wyjaÅ›nia, że minęło 40 dni. Ana siÄ™ dziwi, że tyle czekaÅ‚ by siÄ™ odezwać. On zauważa, że ona czekaÅ‚a 40 dni by zapÅ‚akać. On jÄ… przytula, a Ana pÅ‚acze. 45-tego dnia Cindy i Libby znajdujÄ… na plaży nieprzytomnego Jina. Nie mogÄ… siÄ™ z nim dogadać. Jin im ucieka i na plaży znajdujÄ… Michael’a i Sawyer’a, których pan Ecko ogÅ‚usza i zaciÄ…gajÄ… ich do dziury. Ana chce siÄ™ przekonać czy oni sÄ… w porzÄ…dku i każe panu Ecko by jÄ… uderzyÅ‚ i wrzuciÅ‚ jÄ… do dziury. 48 dnia idÄ…c przez dżunglÄ™, w padajÄ…cym deszczu, nagle sÅ‚yszÄ… szepty, gÅ‚osy. RozglÄ…dajÄ… siÄ™ przerażeni i nagle spomiÄ™dzy drzew wychodzi Shannon. Ana strzela.
transport osobowy szybki i solidny.
Firma mazur to producent stolarki drewnianej.
wyżeł hodowla psów z rodowodem.
Jak zmienić jakość życia osób starszych?